Tak jak w temacie, wczoraj kupiłem sobie 15 g zielonego.
Chciałem się zapytać bardziej doświadczonych specjalistów w tej dziedzinie, ile należy zmieszać tytoniu z jednym gramem marihuany aby uzyskać odpowiednią, ekonomiczną wagę.
Jeden papieros na gram wystarczy?
Dodam, że jeśli chodzi o zioło, palę sporadycznie, jednak jedna lufka robi mnie na całego.
Pytanie drugie:
Czy mogę wykiełkować nasionko białej wdowy w marcu czy jeszcze się wstrzymać?
Nie wiem gdzie jeszcze będę ją chodował.
Z góry dziękuję za info ;)
Udanej niedzieli
Jeśli palisz z lufki po co chcesz cokolwiek dodawać? Poza tym jeśli robi Cie jedna lufa nie widzę sensu w kręceniu gibona, bo będziesz go jarał dwa dni.
Natomiast jeśli koniecznie musisz z czymś mieszać kup sobie (stacjonarnie lub przez internet) mullein, damianę i suszony liść mięty. Dobierz swoje proporcje (np. na 1g takiego wypełniacza 0.4 mullein, 0.4 damiany i 0.2 mięty) w zależności od tego jakie główny nurt smakowy Ci przypasuje, eksperymentuj. Później do grama zioła możesz dodać ile chcesz takiej mieszanki, wszystko zależy od tego co chcesz uzyskać.
Dla porównania w papierosie jest 0.5-0.7g tytoniu.
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Nie wiem, na gram zioła wystarczy jeden papieros?
Raczej nie wjebię się w nikotynizm, po prostu nie wiem jak dobrać odpowiednie proporcje xd
09 lutego 2020Brutalny pisze: kiełkowanie to pare dni więc lepiej sie wstrzymać
co to tytoniu do grama to raczej bardzo osobista sprawa , jeden woli więcej inny mniej .. ja kiedyś dawałem dużo szluga do jointa obecnie jest to 70/75% zioła i 30/35% tytoń i nie narzekam na takie proporcje :)
Dzięki za info
o wiele lepsza - tańsza i ma pobudzające działanie.Mięta też jest OK - poprawia wydolność oddechową. Ja bym jeszcze dodał trawę cytrynową której używam do waporyzacji - ma zarąbisty zapach ( ech ten limonen ) oraz zawiera dużo mircenu - a mircen jak wiadomo bardzo się z cannabioidami lubi :)
Bardzo sensownym wypełniaczem jest także konopia siewna z CBD . Za rozsądne pieniądze możesz kupić naprawdę sporą ilość a przy używaniu bazowo konopii które mają dużo THC i praktycznie minimalną ilość CBD to zawarte w konopii siewnej może wpłynąć na fazę, spowodować że będzie mniej psychotyczna , bardziej celesna i luzująca. Taki miks ma duży sens w przypadku naszego dzikiego państwa gdzie nie możesz pójść do przysłowiowego sklepu i wybrać sobie konopii z taką ilością i proporcją cannabioidów na jaką akurat masz ochotę
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Niedługo będzie sezon, zaopatrzę się narazie w odpowiednią ilość trawy, potem się " uniezależnię" i będę palił czyściochy :)
Bongo jedzie do mnie kurierem, nasionka LSD i AK47 w ziemi ( dopiero co włożyłem), no zobaczymy co z tego wyjdzie.
Dlatego też założyłem nowy temat bo nie wszystko wiem.
Tzn jestem zupełnie zielony, hehe :)
Powiem Wam, że wsadzajac nasionka poczułem dreszczyk adrenaliny bo robię coś " złego" z punktu widzenia państwa ...
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
