ODPOWIEDZ
Posty: 3482 • Strona 293 z 349
  • 27 / 3 / 0
20 stycznia 2020Sad_disco pisze:
Przyczytałam całe 292 strony tego tematu.
Zastanawia mnie ilu userów faktycznie się odjebało.
Jestem zaskoczona, że tylu użytkowników tego specyficznego środowiska postrzega życie jako coś dobrego, czy też szansę. Zaskoczona pozytywnie i przyznam, że przeczytałam kilka na prawdę inspirujących wypowiedzi.

Mnie myśli samobójcze nawiedzają od bardzo długiego czasu. Od kiedy tylko pamiętam, wiedziałam, że nie zaznam prawdziwego szczęścia, nawet jako dziecko miałam z tyłu głowy, że jestem skazana na szerokopojętą chujnię. Probę, choć chyba nie do końca tak mogę to nazwać podjęłam raz. Z obecnej perspektywy, pomimo obecnych myśli samobójczych cieszę się, że nie doprowadziłam tego do końca. Zraniła bym bliskich, a to okropne, ingnoranckie i egoistyczne gówno.
Ja, choć zawsze miałem poważną deprechę, nigdy nie myślałem poważnie o samobójstwie. Było dla mnie jedynie pocieszeniem, kojącą myślą lub trzymaną w zanadrzu kartą wyjścia z więzienia. Niestety z przerażeniem stwierdzam, że w ostatnich latach myśl ta przestała być abstrakcyjna. Czasem zamienia się w plan, na razie odległy. Nic się nie zmienia!, a przecież miało. Z przerażeniem pewnym stwierdzam, że samobójstwo zagraża mi prawdopodobnie bardziej niż rak czy wypadek komunikacyjny.
  • 164 / 21 / 0
Miewałem myśli samobójcze, to było jeszcze wtedy gdy nie brałem testosteronu i antydepresantów, potem moje życie poprawie na lepsze i przez długi czas nie pojawiały się u mnie takie myśli.

Obecnie jestem bardzo towarzyskim człowiekiem który dobrze radzi sobie z problemami i często przejmuje inicjatywę w pracy, mimo tego nie uważam samobójstwo za coś złego.
To decyzja ostateczna gdy w momencie gdy wiesz że już nie masz innego wyboru i dojrzale oraz z honorem popełniasz samobójstwo jako osoba dbająca o zdrowie. Buddyści, Katolicy i inne religie czy organizację mogą sobie pierdolić że samobójstwo jest złe bo po śmierci szatan wejdzie ci w dupsko, a mamusia zacznie płakać, ale prawda jest taka że żaden człowiek nie wie co będzie po śmierci i że nawet najbardziej okrutna śmierć jest lepsza niż powolne cierpienie które nas do niej prowadzi. Prawdziwe samobójstwo to nie próba zwrócenia na siebie uwagi, kamikadze czy rozwiązanie problemu. Tylko męska decyzja kiedy człowiek jest świadomy że nie ma szans na życie bez cierpienia i smutku pomimo lat walki którą prowadził o swoje życie, wtedy samobójstwo to jak najbardziej normalna i strategiczna decyzja.
  • 308 / 159 / 0
ŚMIERĆ NAS WYZWOLI

To jest pewne że się odpale pewnego dnia, nie wiem którego, ale na pewno.

Kurwa nie wiem jak wy, ale niezbyt mi się uśmiecha naturalna śmierć nie wiadomo gdzie i nie wiadomo.

Samobójstwo to przywilej, ale trzeba być na tyle samotnym żeby nikt po nas w żałobie nie chodził.
Dlatego współczuję tym, których coś ktoś jeszcze tu trzyma.
#BLACKLIVESMATTERS #CZARNA SIŁA #CZARNA DUMA #LGBT
  • 272 / 38 / 0
30 stycznia 2020sfiksowany pisze:
ŚMIERĆ NAS WYZWOLI

To jest pewne że się odpale pewnego dnia, nie wiem którego, ale na pewno.

Kurwa nie wiem jak wy, ale niezbyt mi się uśmiecha naturalna śmierć nie wiadomo gdzie i nie wiadomo.

Samobójstwo to przywilej, ale trzeba być na tyle samotnym żeby nikt po nas w żałobie nie chodził.
Dlatego współczuję tym, których coś ktoś jeszcze tu trzyma.
Zycie nie ma sensu, przynajmnie dla mnie- dopierdoliło mi, zszargało mi psychike, ale ja nie o tym, jezeli chodzi o samobójstwo to codziennie o tym myslec, zeby cos zrobic juz chu nie wazne co, i skonczyc te męki jebane, bo ta szara rzeczywistosc mnie przytlacza w chuj.amen
Uwaga! Użytkownik xSzuLeRx jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 144 / 12 / 0
Jak tak bardzo chcecie popełnić samobójstwo to polecam się znaleźć w sytuacji przedawkowania.Kiedyś przedawkowałem fete i to jak ja wtedy się czułem miałem niesamowitą wole przetrwania+ fakt że adrenalina mi jeszcze podskoczyła robiłem wtedy wszystko żeby to zeszło.Nic się wtedy dla mnie nie liczyło tylko przetrwanie tego.Całe moje życie widziałem przed oczami i to jak mój organizm z tym walczył to do dziś nie wiem jak z tego wyszedłem bez karetki.Znajdźcie się raz chociaż w takiej sytuacji to wam przejdzie samobójstwo bo nie będziecie mieli odwagi.A dlaczego? Bo wola przetrwania w sytuacji samobójstwa,przedawkowania nie będzie wam pozwalała na to.Wasz mózg nie zaakceptuje tej woli i nie da sobie tego zrobić.Ja nie dał bym rady siebie jebnąć w kalendarz bo po prostu nie potrafię i tamte wydarzenie podtrzymuje mnie na duchu.I do kurwy nędzy sama moja wola życia mi na to nie pozwala.
90% z was pierdoli o tym samobójstwie a tego nie zrobi bo kto ma to zrobić już dawno by to zrobił.
Po za tym to jest ucieczka od problemów.
Amen i nie myślcie o tym.
Uwaga! Użytkownik Nurkoz55 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2198 / 715 / 0
Po części prawda że większość pierdoli i nie zrobi, ale jest też sporo osób które czekają na optymalne warunki albo mają coś co chcą osiągnąć, przeżyć czy załatwić zanim skasują swoją postać z tego serwera. Mnie przedawkowania jakoś nie odstęczyły od myśli samobójczych, wręcz przeciwnie, oswoiły (chociaż nie tylko one) z tym stanem i pomogłby zaakceptować że jest to nieuniknione. Od tamtych wydarzeń biorę życie z większym dystansem i mniej się przejmuje trywialnymi problemami na codzień. Na końcu to i tak nie będzie wiele znaczyć, o ile cokolwiek.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 1974 / 528 / 0
02 lutego 2020Nurkoz55 pisze:
Jak tak bardzo chcecie popełnić samobójstwo to polecam się znaleźć w sytuacji przedawkowania.Kiedyś przedawkowałem fete i to jak ja wtedy się czułem miałem niesamowitą wole przetrwania+ fakt że adrenalina mi jeszcze podskoczyła robiłem wtedy wszystko żeby to zeszło.Nic się wtedy dla mnie nie liczyło tylko przetrwanie tego.Całe moje życie widziałem przed oczami i to jak mój organizm z tym walczył to do dziś nie wiem jak z tego wyszedłem bez karetki.Znajdźcie się raz chociaż w takiej sytuacji to wam przejdzie samobójstwo bo nie będziecie mieli odwagi.A dlaczego? Bo wola przetrwania w sytuacji samobójstwa,przedawkowania nie będzie wam pozwalała na to.Wasz mózg nie zaakceptuje tej woli i nie da sobie tego zrobić.Ja nie dał bym rady siebie jebnąć w kalendarz bo po prostu nie potrafię i tamte wydarzenie podtrzymuje mnie na duchu.I do kurwy nędzy sama moja wola życia mi na to nie pozwala.
90% z was pierdoli o tym samobójstwie a tego nie zrobi bo kto ma to zrobić już dawno by to zrobił.
Po za tym to jest ucieczka od problemów.
Amen i nie myślcie o tym.
Miałem podobnie i nic to we mnie nie zmieniło.
jak nie chcesz nie musisz wpierdalać
:tabletki: :świnia:
  • 2198 / 715 / 0
Bo to tylko instykt, głęboko zakodowany ale instynkt. Nie mylcie zwierzęcych reakcji organizmu ze świadomą myślą, poglądami i decyzjami. Nijak się to ma do woli zdechnięcia. Oczywiście żeby ten instynkt przezwyciężyć (zwłaszcza na trzeźwo) to trzeba się trochę napocić, ale historia uczy nas że nie jest to niemożliwe. Zresztą w szerszym kontekście, musimy przezwyciężać swoje prymitywne instynkty żeby jakoś funkcjonować w społeczeństwie. To że ci staje na widok koleżanki z pracy nie równa się temu że ją tam nie miejscu zruchasz mimo że tak podpowiada instynkt. O taki uproszczony przykład żeby pokazać co mam na myśli.
Brzmi to jak fragment tryhardowego eseju licealisty, ale nie umiałem inaczej tego ubrać w słowa. Przepraszam że musieliście to czytać.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 144 / 12 / 0
@Wrak czlowieka
Każdy jest innym człowiek mordo.U mnie takie przeżycie nie pozwalają mi nawet pomyśleć o tym.Tak samo miałem z kodą ale pewnie o tym wiesz bo pisałem o tym na forum niedawno.Nie dał bym rady sobie tego zrobić po takich doświadczeniach nie jestem w stanie.Bo to jak ja się wtedy czułem było to przerażające ale i też niesamowite jak ludzki organizm w takim stanie potrafi zmienić człowieka w sekundę i wszystko dla niego się nie liczy jak tylko przetrwanie.Cokolwiek wtedy myślałeś,twoje emocje przed tym nie mają dla ciebie znaczenia bo ciebie to nie interesuje tylko żeby żyć.Prawda jest to instynkt zwierzęcy bo co prawda jesteśmy nadal zwierzętami ale każdy kto planuje o samobójstwie niech znajdzie się w takiej sytuacji.BROŃ BOŻE NIE ZACHĘCAM.
Może i bardzo pogmatwane ale nie potrafię tego wytłumaczyć co wtedy czułem jest to bardzo trudne.
Organizm ludzki jest w chuj silny.21 wiek a nadal bardzo mało wiemy o nas.
Uwaga! Użytkownik Nurkoz55 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 308 / 159 / 0
@Nurkoz55 Może masz rację ale nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.
Ja będąc w takiej sytuacji tylko myślałem o tym żeby zejść.
Z samobójstwem jest na tyle słaba sprawa, że trzeba je popełnić, no nie podoba mi sie to za chuj tzn. kazdy sposob na odebranie sobie zycia jaki znam jest taki upadlajacy, że nawet na samym koncu będziesz się czuł jak gówno a nie w tym rzecz.
Jedyną słuszna opcja zostaje kopyto siedząc na jakimś moście, takie 3 w 1 bo i się popływa i wiatr we włosach poczuje jak ci co z wieżowców skaczą, no może nie poczuje, ale chociaż będzie pewność, że nie zostanie się warzywem co jest najczarniejszym scenariuszem, dla nieudolnych samobójców, których mi nawet nie szkoda, no kurwa trzeba się przygotować do tego a byle gdzie się wieszać a potem szok, wisimy a nie umieramy i co teraz, bo zero podstawowej wiedzy, albo sytuacje gdzie ktoś zostaje odratowany, bo nie mógł pójść w kompletne odludzie lub upewnić się, że jest sam i będzie sam przez najbliższy czas.

No, ale nie polecam też za dużo studiować tego tematu, bo myśli się mogą zmienić w fantazjowanie i tak jak @WrakCzlowieka napisał dążenia do zapewnienia optymalnych warunków.
#BLACKLIVESMATTERS #CZARNA SIŁA #CZARNA DUMA #LGBT
ODPOWIEDZ
Posty: 3482 • Strona 293 z 349
Artykuły
Newsy
[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób

Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.