Gdzie byli rodzice? Walczyli o lepsze życie dzieci, tak jak potrafili i na ile sił mieli. ;)
tu mow co chcesz, ale tu juz nie mozna zrzucic wszytkiego na prace i stres. ja bym takiego gowniarza natychmiast spacyfikowala i to jest prawidlowa reakcja ze strony rodzica, a nie ze bo mi tak ciezko, oj ja bidulka. to na cholere komus takiemu dzieci, skoro sam zachowuje sie jak dziecko i nie radzi sobie sam ze soba.
smutne, ze take rzeczy sie dzieja. szkoda dzieci i co z nich wyrosnie ? ano nic ciekawego. strzeli samoboja, albo pojdzie do krymianlu. narobi sobie swoich dzieci i bedzie powielal chore wzorce.
i o tym wlasnie mowie, ze dziecko moze miec prawie kazdy- niestety !
Myślę że problem leży dużo głębiej niż "nie każdy powinien mieć dziecko,jeśli ktoś nie daje sobie rady sam ze sobą ",bycie rodzicem lub samotnym rodzicem to wyzwanie,nie każdy daje rade..ja tylko nie rozumiem tych skurwysynów co zrobią dziecko i po roku zwijają manatki ,i urywają kontakt z dzieckiem na lata...może priorytetem ludzkiego życia nie jest reprodukcja ,ale spłodzić dziecko czy urodzić( o zgrozo) i stwierdzić że jednak to nie dla mnie,to już jest syf i zanik człowieczeństwa.
I tak jest offtop więc dodam że na trzeźwo żyłem do piętnastego roku życia i od tamtej pory zupełnie trzeźwych lat miałem może kilka ,teraz jestem w wieku inż. Karwowskiego ,popijam syrop i palę papierosy, założyłem rodzinę ,spełniam się w pracy( na ile to możliwe oczywiście) Widzę po latach jakie błędy zrobiła moja matka w wychowywaniu mnie ,ale z drugiej strony sam jestem rodzicem i wiem że nie jest to łatwe zadanie.
Nawet dla własnej satysfakcji.
Jeszcze taka mała dygresja: urodziliśmy się przecież trzeźwi...
14 stycznia 2020Qac pisze: Jak na razie 3 miesiące trzeźwości od ostatnich 8 lat. Mimo dużych dawek SSRI człowiek poznaje świat na nowo, stara się przyjąć nowe sytuacje na klatę jednak najważniejsze jest pogodzenie się z swoją przeszłością na trzeźwo oraz zrozumienie że mimo byciem starym koniem jest się pod pewnymi względami miękką pizdą i nie jest to wstyd opieranie się na pomocy/wsparciu innych.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne
Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.