- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Aczkolwiek zawsze należy pamiętać że nie mają takiego samego czasu działania więc nie jest to połączenie bezpieczne ( jak pierwsze zejdzie opio- serce może nie dać rady, zejdzie stim- depresja oddechowa)
To tyle co do bhp i tak kocham speedballe a i.v. są nieziemskie trzeba tylko dobrze proporcje dobrać żeby nie zmarnować potencjału żadnej z substancji
Zmniejszyłabym chyba kodę ale nie wiem jak u Ciebie z tolerką
11 sierpnia 2020CATCHaFALL pisze: Ty kurwo już sklej tą pizdę tak samo, bo ani to śmieszne, ani żałosne w twoim wykonaniu.
u mnie to było 40mg oxy (przy niskiej tolerce, dobrze robi taka dawka) + metkat z paczki akataru (niestety na to już trochę tolerancje miałem, więc mogłoby być go więcej, zwłaszcza, że miałem spore straty przy reakcji, pierwszy filtrat wyszedł brązowy czyli niedokończona reakcja, musialem wydlubac ile sie da z pompy, zalac żur filtratem i mieszać jeszcze trochę, a potem druga filtracja inną pompą bo pierwszą dalej szło brudnawe)
Ogólnie połączenie przyjemne, euforyczne, pobudza kreatywność i chęć do działania, daje dobry nastrój, wjazd też jest super, gdyż wejścia obu substancji dobrze do siebie pasują, podejrzewam, że taki mix mogłby być najbardziej zbliżony do klasycznego hel + koko, ale wiem tylko z opisów i porównaniu do innych biedaspeedballi które próbowałem, a troche tego było.
Majka + 4cmc (testowane dawno), też fajny mix jeśli ma się dobry sort klefa, ale nie aż tak przyjemny jak opisany powyżej, majka ma zbyt agresywny wyrzut histaminy, a i działania się średnio komponują.
Majka + 4mmc (ew. bardzo dobre 3mmc, nie jestem pewien czy to na 100% był mef bo tylko raz mi wpadł w ręce 2 lata temu, ale działaniem bił na głowe wszystkie inne ketony i pasowało one do opisów, był też sporo droższy więc wydaje mi się, że legitny) - świetne połączenie, przeleciałem 2 lata temu w styczniu na nim z tydzień, mef bardzo fajnie wywala z butów razem z grzaniem majki. Jeden z lepszych mixów jakie próbowałem, ale i tak stawiam go poniżej oxy + kota, bo jednak wjazd majki jest trochę zbyt agresywny i ogółem działanie trochę za bardzo wprawia w nieogar, a nie rozpływanie się w euforii. Chociaż może dlatego tak oceniam, bo teraz, przy bardzo niskiej przerwie, gdy nie biore opio w ciągu i miałem przerwe ponad pół roku, oxy daje mi super stan i bardzo przyjemny wjazd, a o takie wrażenia w ciągu przy ogromnej tolerce było ciężko więc zawsze wybierałem majke.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
