Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Jak już leżałam i próbowałam zasnąć, zobaczylam jak jakiś cień wchodzi do pokoju i chowa się pod łóżko na którym leżałam. Nigdy więcej XD
U mnie to było 5 nocy, potem łapałam stopa (w trakcie się skończyła feta) i w każdym stopie padałam po tym jak ledwo usiadłam i ciężko było mnie dobudzić, ludzie myśleli, że jesteśmy z X chorzy na cukrzycę albo coś...
Wyjątkowo mocna amfetamina, trafił się jakiś magiczny sort, który całkowicie oderwał od rzeczywistości na prawie 6 pełnych dni.
Oczywiście występowała już pełna gama psychoz, przywidzeń, omamów słuchowych itp.
Po ukończeniu tego morderczego maratonu spałem ciągiem 18 godzin.
Nigdy kurwa więcej, taki ciąg potrafi bardzo niekorzystnie odbić się na psychice - nie polecam.
Teraz maksymalnie jedna nocka, o ile w ogóle mam chęci i siły.
Jeżeli chodzi o halucynacje, to były zarówno słuchowe jak i wzrokowe ale bardzo łagodne i nieszkodliwe dla psychiki (m.in jakaś muzyka/ rozmowa ludzi w tle czy zarysy sylwetek "rozsiane" po całym pomieszczeniu) na dodatek pojawiały się tylko wtedy, gdy skupiałeś na tym swoją uwagę więc w żaden sposób mi to źle nie wpłynęło na psychike.
Od piątku do dziś (wtorek) jakoś tak wyszło, że znów zaczął się wyścig... Początkowo miałam dużo spraw na głowie, przez co i tak nie mogłabym spać przez nerwówkę, więc zarzuciłam sobie coś na skupienie i koncentrację coby czasu nie marnować ;) Jak już wszystko sobie poukładałam, tak siedze teraz drugą dobe i nie za bardzo wiem co ze sobą zrobić heh, niestety tym razem coś nerwy mocno dają mi w kość i sporo przejmuje się tym, że znów zarwałam tyle nocek i jak najszybciej muszę iść się położyć spać a za chwilę przejmowanie sie tym, że jak się teraz położę to mnie odetnie na jakiś czas od rzeczywistości i może akurat wtedy będę komuś potrzebna i tak w kółko błędne koło haha szkoda gadać
Żyłem dla amfetaminy a ona przez lata zabrała mi coś co odczuwam dopiero teraz WSPOMNIENIA nie pamiętam 80% tych dni i nocy PUSTA PRZESTRZEŃ
Prowadziłem pamiętniki by wszystko było w moim ladzie by utrzymywać pozory normalności przed samym sobą i trwać zacząłem młodo w sumie bo miałem 13lat
I nie znalazłem zawodnika który by dotrzymał mi kroku wtedy byłem z tego dumny ;)& Wszystko na granicy świadomości psychodeliczne Jazdy na granicy świadomości życie od 5g do 5g ..... I tak zleciało z 10lat ... Zatrzymała mnie stalowa krata (Na szczęście moje) oj długo i kolorowo bym mógł pisać o tym co widzialem gdzie byłem podczas lat ćpania do oporu .... Dwa razy w życiu film urwany i to po fecie jestem Ciekaw czy ktoś doświadczył czegoś podobnego a mianowicie .... Wychodzę rano po zakupy ok tygodnia już nie śpię i co się dzieje w sklepie wszystko nagle zwalnia głosy słyszę jak z wciągniętej taśmy niesamowity szum głowie i nagle otwieram oczy a raczej odzyskuje świadomość z 15km dalej nie wiedząc kim jestem co tu robię i co najlepsze w jaki sposób znalazłem się w tym miejscu ... Nie da się tego opisać pusty bez wspomnień bez celu bez tożsamosci ... Na szczęście stan tego zagubienia trwał parę minut i białą karta zapisywała się przypadkowymi epizodami z zycia oddając mi samego siebie .. przypuszczam że gdyby nie wrocila pamięć zakończyło by się wariatkowem i jedno co mnie głowie to trasa w jaki sposób dotarłem taki kawał na autopilocie ;!
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
