---------------------
Bardziej chodzilo mi o to czy mleko sie nie wygotuje zeby gara nie przypalic. Wole sie upewnic
Scalono. taurinnn
Czemu miałbyś przypalać garnek? Jak Ty to chcesz zrobić?
14 listopada 2019leniwymis22 pisze: Ile wrzucic zeby na 1wszy raz nie bylo za mocno? 0.5g czy 1g? Pozdrawiam. Jesli zly dzial prosze o przeniesienie
04 października 2019jezus_chytrus pisze: Masz na myśli przemysłową z THC < 0.2% ? (bo siewna, to Sativa).
Jeśli przemysłową, to odpuść sobie : )
Ale wracając do tematu - ktoś brał się za poważne wyliczenia odnośnie tego ile potrzeba tłuszcz, mleka oraz czasu gotowania czy polegacie na metodach zwyczajowych? :D Np. jak ktoś tu pisze, że gotował 3h - to kompletny nonsens jest, ja przypuszczam że nawet 40 min może wystarczyć.
Zrobiłem sobie makumbe ze zwykłej indyjskiej, jakaś odmiana AK-47...50g świeżych liści i 30g łodyg wyglądało naprawdę niepozornie, kwiatów brak. Ugotowałem to w litrze mleka i rozlałem na 3 szklanki. To był poważny błąd. Dawkowanie tego powinien być łyk, albo dwa duże łyki żeby było mocno...a nie cała szklanka.
Uderzyło po 15min z siłą zwalającą z nóg by przez najbliższe 2 godziny było tylko mocniej i mocniej. Straciłem całkowicie możliwość chodzenia, ciężko mi się oddychało, serce galopuje, w głowie totalny rozpierdol, cevy, oevy, pisk w uszach, uczucie umierania (chociaż z tyłu głowy cały czas miałem pocieszającą myśl że od marihuany jeszcze nikt nie umarł więc raczej przeżyje). Nigdy w życiu mnie tak THC nie pokarało i nawet nie pomyślałbym że może być tak mocno. Przypominało to trochę karę po jakiejś maczannce. Ten najgorszy stan trzymał z dobre 3 godziny, mogłem jedynie leżeć w łóżku i czekać aż to się skończy, poszedłem spać i gdy się obudziłem dalej czuć było działanie, na szczęście już na tyle słabo że było całkiem miło.
50g suszu siewnej to jest małe piwo w porównaniu do 50g zwykłego krzaka. Nawet nie chce sobie wyobrażać co by się działo gdybym wypił cały ten płyn naraz :P
@0Sh14sH Z mojego doświadczenia wynika że gotowana 30min + 15min zostawić żeby ostygła jest ok. Nie zauważyłem jakiegoś silniejszego/słabszego działania gdy gotowałem ponad 1 godzinę. Trudno też określić dokładnie moc makumby, bo każdy susz będzie miał inną zawartości kannabinoidów.
A wracając do tematu makumby, mam swój sposób ,mianowicie wlewam do garnuszka łyżkę stołową oleju( może być więcej), wsypuję gram suszu, włączam grzanie, susz zaczyna puszczać bąbelki (wtedy zachodzi dekarboksylacja) ,czekam jakąś minutę, trzeba uważać żeby nie zbrązowiała gandzia bo będzie po THC, dolewam trochę mleka i wody, gotuje chwilę, przelewam przez sitko i już. Najszybszy sposób ,tylko trzeba bardzo uważać żeby nie spalić oleju i zioła w nim.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
