Otóż zastanawia mnie pewna kwestia. Jako studentka pierwszego roku pielęgnirstwia, wiadomo - będe musiała odbyć praktyki zawodowe. Rozmawialiśmy z opiekunem roku i dowiedziałam się, że będą one przede wszystkim w szpitalach(na przestrzeni 3 lat na każdym z oddziałów), do tego przypada nam tydzień praktyk w żłobku i tydzień w hospicjum(na osobę). Jestem osobą uzależnioną od amfetaminy, biorę ją przez większość czasu. I teraz się zastanawiam, czy przed praktykami będą nam robić jakąś rutynową toksykologię, testy narkotykowe? Wie ktoś coś o tym? I druga sprawa - w czasie praktyk, w szpitalu szczególnie, obawiam się że łatwo będzie lekarzom rozszyfrować że coś brałam. To jakaś moja paranoja czy faktycznie lepiej zmusić się do detoksu na czas praktyk?
15 października 2019mmigotka pisze: Nie wiem czy powstał już taki wątek, wydaje mi się że nie. Jeśli się mylę to bardzo proszę o scalenie.
Otóż zastanawia mnie pewna kwestia. Jako studentka pierwszego roku pielęgnirstwia, wiadomo - będe musiała odbyć praktyki zawodowe. Rozmawialiśmy z opiekunem roku i dowiedziałam się, że będą one przede wszystkim w szpitalach(na przestrzeni 3 lat na każdym z oddziałów), do tego przypada nam tydzień praktyk w żłobku i tydzień w hospicjum(na osobę). Jestem osobą uzależnioną od amfetaminy, biorę ją przez większość czasu. I teraz się zastanawiam, czy przed praktykami będą nam robić jakąś rutynową toksykologię, testy narkotykowe? Wie ktoś coś o tym? I druga sprawa - w czasie praktyk, w szpitalu szczególnie, obawiam się że łatwo będzie lekarzom rozszyfrować że coś brałam. To jakaś moja paranoja czy faktycznie lepiej zmusić się do detoksu na czas praktyk?
Aha I spodziewaj się prędzej lub później że ktoś ci przy sra z tego powodu i będzie ci tak w chuj wstyd że zawiniesz ogon i więcej się nie pokażesz w szkole albo dostaniesz wilczy bilet Jeśli wiesz co to znaczy
"Rutyna to rzecz zgubna "
Co do wilczego biletu.Mamy takie braki w tym zawodzie, że nawet jak z jednej pracy zostaniesz wywalona, to przyjmą Ciebie do drugiej. Oczywiście bezwzględnie nie zgadzasz się na żadne toksykologie. Samo podejrzenie nie wystarczy żeby zakazać wykonywania zawodu. Natomiast pozytywny test to już coś innego.
Gdyby jednak kiedykolwiek nieszczęście się przydarzyło, to śmiało twierdzisz, że chodzisz na siłownię i używasz preparatów przedtreningowych. Jest tam kofeina,, guarana, czy co tam jeszcze i jeżeli wynik wyjdzie pozytywny, to zwalasz na to, że skażony preparat jest. Ten patent jest powszechny i znam osobiście 3 osoby, które się wykręciły tym tekstem. Bo obecność śladowych ilości amfetaminy i pochodnych w przedtreningówkach, szczególnie z USA jest powszechnie wiadoma na wśród lekarzy toksykologów.Nie ma tygodnia, żeby jakiś adept kulturystyki nie trafił na oddział z zatruciem stackami.
Oczywiście najlepiej, żebyś pracując nie była naćpana...
Znaczna czesc plotkuje sobie przy kawie wieksza czesc wolnego nie ma %uja, zeby Cie nie szczaily i nieoplotkowaly. Oplotkowac oplotkowywuja swoja droga, lecz jak sczaja to dopiero zacznie sie plotkowanie.
Poza plotkowaniem nic Ci nie zrobia.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"
Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
