Dział o sprawach, w których zarzut nie opiera się na Ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii.
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
  • 918 / 163 / 0
Nie wiem czy powstał już taki wątek, wydaje mi się że nie. Jeśli się mylę to bardzo proszę o scalenie.
Otóż zastanawia mnie pewna kwestia. Jako studentka pierwszego roku pielęgnirstwia, wiadomo - będe musiała odbyć praktyki zawodowe. Rozmawialiśmy z opiekunem roku i dowiedziałam się, że będą one przede wszystkim w szpitalach(na przestrzeni 3 lat na każdym z oddziałów), do tego przypada nam tydzień praktyk w żłobku i tydzień w hospicjum(na osobę). Jestem osobą uzależnioną od amfetaminy, biorę ją przez większość czasu. I teraz się zastanawiam, czy przed praktykami będą nam robić jakąś rutynową toksykologię, testy narkotykowe? Wie ktoś coś o tym? I druga sprawa - w czasie praktyk, w szpitalu szczególnie, obawiam się że łatwo będzie lekarzom rozszyfrować że coś brałam. To jakaś moja paranoja czy faktycznie lepiej zmusić się do detoksu na czas praktyk?
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 439 / 111 / 0
No myślę, że wielu użytkownikom tego forum nie przeszkadzałoby, gdyby w szpitalu zajmowała się nimi naćpana amfetaminą pielęgniarka-migotka %-D :korposzczur: A tak na poważnie to sorry za offtop, nie wiem.
  • 31 / 6 / 0
Szczerze mówiąc najbardziej musisz kontrolować źrenice ale wiadomo jak się lekarz fachowiec znajdzie a będziesz zrobiona to zauważy [emoji16]. Proponuję z rana na ciśnienie małą kryske i za dnia dojadać po małej to nikt nie zauważy chyba że robią narkotesty to tylko detox pozostaje. [emoji41]
:extasy:
  • 13 / / 0
15 października 2019mmigotka pisze:
Nie wiem czy powstał już taki wątek, wydaje mi się że nie. Jeśli się mylę to bardzo proszę o scalenie.
Otóż zastanawia mnie pewna kwestia. Jako studentka pierwszego roku pielęgnirstwia, wiadomo - będe musiała odbyć praktyki zawodowe. Rozmawialiśmy z opiekunem roku i dowiedziałam się, że będą one przede wszystkim w szpitalach(na przestrzeni 3 lat na każdym z oddziałów), do tego przypada nam tydzień praktyk w żłobku i tydzień w hospicjum(na osobę). Jestem osobą uzależnioną od amfetaminy, biorę ją przez większość czasu. I teraz się zastanawiam, czy przed praktykami będą nam robić jakąś rutynową toksykologię, testy narkotykowe? Wie ktoś coś o tym? I druga sprawa - w czasie praktyk, w szpitalu szczególnie, obawiam się że łatwo będzie lekarzom rozszyfrować że coś brałam. To jakaś moja paranoja czy faktycznie lepiej zmusić się do detoksu na czas praktyk?
Gdy bys nie zwracala na siebie uwagi to czym moga motywowac chec przebadania Cie?
  • 3688 / 609 / 1
Nie ma badań toksy przed pójściem na praktyki :D najwyżej lekarz med pracy ;) ewnet brak przeciwwskazań do wykonywania zawodu od lekarza rodzinnego tak zwanego poz
Aha I spodziewaj się prędzej lub później że ktoś ci przy sra z tego powodu i będzie ci tak w chuj wstyd że zawiniesz ogon i więcej się nie pokażesz w szkole albo dostaniesz wilczy bilet Jeśli wiesz co to znaczy
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 918 / 163 / 0
@Retrowirus wiem co to wilczy bilet. Właśnie zdaję sobie sprawę z tego że jak tak będę sobie ćpać i chodzić naduta studiując jednocześnie kierunek medyczny, to wystarczy jedno potknięcie i jestem w dupie. Mam tego świadomość, stąd pytam wlaśnie jak jest z tymi praktykami. Niemniej jednak, coś od dłuższego czasu mi podpowiada, że lepiej nie igrać z ogniem i jeśli mi przyjdzie odbyć praktykę to będę się musiała do tego odpowiednio przygotować, między innymi przymusowo odstawić dragi i dojść do siebie, przynajmniej na czas ''pracy'' w szpitalach itp
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 4603 / 2217 / 1
Lekarze nie będą wnikać (o ile nie spierdolisz czegoś poważnego). Natomiast pielęgniarki prowadzą specyficzne życie na oddziałach.Widać momentalnie, czy ktoś jest wczorajszy, czy wypił kawy za dużo, czy przypadkiem coś zajebał. Zbyt wąskie środowisko i zbyt duże doświadczenie zawodowe, by nie zauważyć.Chyba, że od samego początku będziesz grała "chorą". Tak czy siak oczu i drżenia rąk nie ukryjesz łatwo, a po tym od razu widać, że coś jest nie tak.

Co do wilczego biletu.Mamy takie braki w tym zawodzie, że nawet jak z jednej pracy zostaniesz wywalona, to przyjmą Ciebie do drugiej. Oczywiście bezwzględnie nie zgadzasz się na żadne toksykologie. Samo podejrzenie nie wystarczy żeby zakazać wykonywania zawodu. Natomiast pozytywny test to już coś innego.
Gdyby jednak kiedykolwiek nieszczęście się przydarzyło, to śmiało twierdzisz, że chodzisz na siłownię i używasz preparatów przedtreningowych. Jest tam kofeina,, guarana, czy co tam jeszcze i jeżeli wynik wyjdzie pozytywny, to zwalasz na to, że skażony preparat jest. Ten patent jest powszechny i znam osobiście 3 osoby, które się wykręciły tym tekstem. Bo obecność śladowych ilości amfetaminy i pochodnych w przedtreningówkach, szczególnie z USA jest powszechnie wiadoma na wśród lekarzy toksykologów.Nie ma tygodnia, żeby jakiś adept kulturystyki nie trafił na oddział z zatruciem stackami.

Oczywiście najlepiej, żebyś pracując nie była naćpana...
  • 384 / 39 / 0
Ja jak bylem w szpitalu to w ciagu miesiaca podpatrzylem zycie pielegniarek w pracy.

Znaczna czesc plotkuje sobie przy kawie wieksza czesc wolnego nie ma %uja, zeby Cie nie szczaily i nieoplotkowaly. Oplotkowac oplotkowywuja swoja droga, lecz jak sczaja to dopiero zacznie sie plotkowanie.

Poza plotkowaniem nic Ci nie zrobia.
Uwaga! Użytkownik NicNieBralem2000 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok

Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.

[img]
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych

Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.

[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina