12 października 2019_bonnie pisze: Co może oznaczać zasypianie po emce ? Wrzuciłam wczoraj 2x po ćwierć piguly sniffem w 30 minutowym odstępie czasowym i tak mnie zamuliła, że nie wiem kiedy zasnęłam. Dwie inne osoby brały te same pixy i odczuwały standardowe działanie MDMA.
W ogóle szczękościsk i wyginanie mordy to jest to czego najbardziej nie cierpię w tej substancji. Czasami to się wręcz boje swojego wyglądu po tym, chociaż pewnie sobie wkręcam.
Gumy nie lubię na MDMA rzuć, bo na drugi dzień boli twarz xD zazwyczaj delikatnie stukam zębami tak, że nie widać tego z zewnątrz, a szczękościsk nie występuje. Jednak muszę zaznaczyć, że mi tak ryja nie wygina po MDMA jak innym.
I nie da się kontrolować mordy przy dużych dawkach, nie da się.
Z nosa jestem zadowolony. Mniejsza ilość a zadziałała szybciej i zdecydowanie wyraźniej niż dawka po.
Spływ lekko gryzie i drażni ale wierzcie mi - to i tak lajtowo. Niewiele rzeczy snifowalem, rzadko to robię ale zolpidem z onirexu jest dużo gorszy.
Tyle że zolpi jest raczej puchowy jak się dobrze pogniecie na jebany pył i objętościowo duży lecz lekki.
Emy miałem na oko tyle co z onixa ale zgnieciobe kryształy, toteż podejrzewam że cięższy temat.
Brałem już tydzień temu i dawka która miesiąc temu by mnie wygiela dziś była lajtowiutka. Nawet sranie jest po emie zajebista rzeczą :D
"Rutyna to rzecz zgubna "
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
