Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
15 września 2019hytrus95 pisze: witam wszystkich nie wiedziałem jak założyć nowy temat ale to jest mój temat indywidualny mam nadzieję że mi ktoś pomoże o ile komuś się udało coś takiego osiągnąć mianowicie chodzi o Amfetamine chciałbym żeby ktoś mi nakreslil Czym cechuje się jakie daje objawy i wogole jak najwięcej informacji na temat uzależnienia od ścierwa o to moja historia bardzo proszę o odpowiedź jak długo wytrzymać bez żeby juz to minęło więc tak mam 25 lat kiedyś brałem amfe okolicznościowo ale wpadły tez jazdy po 5 dni w ciągu itp mogłem tym zerwać w każdej chwili chciałem przerwy miesiąc dwa trzy nie ma problemu zero ochoty doszło do tego że zerwalem z towarzystwem i przestałem walić. nie walilem ok 4 lat i tu się zaczęło spotkałem znajomego z dawnych lat który mnie uraczyl temacikiem było jak za pierwszym razem petarda niesamowita potem za tydzień powtórka nie obejrzałem się jak kminilem ok 2 razy w tygodniu Tera polecialem 5 dni i oczywiście Teraz też jestem wyjebany
ale uświadomiłem sobie ze ja nie mam już takiej kontroli nawet powiem żadnej myślę ciągle o krechach o temacie żeby zajebac tylko żeby było na jutro na zjebe potem znowu wkoło jak. ju mam dość śpie minie dzień dwa i znowu myśli napierdalają żeby coś wykminic zauważyłem zmiany w swoim zachowaniu straszne agresja wybuchowosc roztargnienie dramat normalnie pracuje żyje ale nie ma dnia żeby o tym nie myśleć ostatnio jak się naufakalem to powiedziałem koniec tym wyj#balem cały teamt do kibla na zwale nic wytrwalem całe trzy dni potem znowu myśle o tym czasem nawet czuje zapach albo smak i Odrazu ciśnienie najbardziej się boję że się w to wjeb#alem raz przesadziłem dostałem. kolatania serca ewidentnie za dużo prawie odlecialem tak się przestraszył że nie walilem dobry tydzień nawet nie miałem myśli o tym nic a nic niestety znowu do tego wróciłem jak to możliwe z ekiedys walilem ponad 2 lata z przerwami i zerwalem z tym na okres 5 lat a tu nagle po niespełna 2 miesiącach sporadycznej jazdy wjebalem się w temat że nie mogę wytrzymać weekendu ani tygodnia bez ile. muszę wytrzymać żeby to. kurestwo minęło miał. ktoś tak kto z tym wygrał. kolezzka mi. mówi że jak wytrzymam miesiąc to już będzie dobrze i spokojnie pociągnie bez tego ile. chcę najważniejsze pokasowac kontakty i poblokiwac żeby nie było skąd i nie było z kim co o tym. myślicie wjebalem się w to bezpowrotnie???
jak z tym walczyć??? i jak radzić sobie z tymi. myślami????? help meeeeee z góry pozdrawiam i dziękuję
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
29 września 2019WrakCzlowieka pisze: No musisz się zapoznać z innymi opio i historiami osób jedzących 1,5-2g kody dziennie, rozerwanymi wrzodami, zapaleniami płuc ze skutkiem śmiertelnym, nadżerkami, wrzodami, zgagą. Totalny rozkurwieniem dopaminy i układu nagrody. Opio to rak jak chuj. Jak jesteś w stanie brać z umiarem i nie wpływa to negatywnie na twoje życie - to świetnie, obyś utrzymał to na takim poziomie albo kiedyś rzucił w ogóle w cholerę. Mi ogarnięcie uzależnienia tak żeby nie kolidowało zbytnio z pracą, uczelnią, robotami dodatkowymi, siłownią, życiem towarzyskim i tak żeby finanse nie były na minusie zajęło kilka lat. I nie, nie byłem te parę lat w ciągu i grzałem głównie głupią kodę, tramka, parę raz PST.
@WiedzaR- robiłem przerwy (występowało na początku złe samopoczucie) ale wracałem, bo dlaczego mam rezygnować z przyjemności? W moim przypadku takie branie nie ma jakiś wielkich negatywnych następstw, więc nie mam motywacji by przerywać. Staram się nie powiększać dawek i nie wpadać w ciągi.
Ja mam wrażenie, że im się jest inteligentniejszym i posiada się bardziej unormowane życie, to tym ciężej rzucić tego nieszczęsnego raka opiatowego. Tym więcej ten wykształcony człowiek stwarza sobie wymówek, że przecież można, przecież nic mi to nie szkodzi, czemu sobie nie pozwolić na odrobinę przyjemności (czytaj: rozjebywanie układu nagrody)? Ja wiem, że dna się nie dosięgnie, to trzeba by naprawdę być nieogarniętym, żeby aż do tego doprowadzić, zwłaszcza jak się bierze tylko PST, ale to właśnie tym bardziej sprawia, że się nie wyjdzie z tego nałogu i będzie się trwało w tym przyjemnym bagnie.
30 września 2019IvoPartisan pisze: Blu- też to miałem na myśli, ale on wcześniej pisał o uszkodzeniach organizmu po kodzie, które nie powstają od opiatów. Ale tego psychicznego uzależnienia (świadomość euforii) też nie można nazwać rakiem, bo...
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Podziemie narkotykowe w więzieniu, skorumpowani strażnicy. Prokuratura oskarża
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
Premie za alkohol w Biedronce. Związki zawodowe są oburzone
Związki zawodowe alarmują w sprawie nowego programu motywacyjnego w sieci Biedronka. Jak wynika z wewnętrznego dokumentu, pracownicy najlepszych sklepów mają otrzymać premie finansowe za najwyższe wyniki w sprzedaży alkoholu. Sprawa — zdaniem związkowców — budzi poważne wątpliwości prawne i etyczne, dlatego zamierzają oni podjąc poważne kroki.
