Podchodne tryptaminy, które zostały rozbudowane przy pierścieniu w pozycji czwartej – np. 4-HO-MET, lub psylocybina.
ODPOWIEDZ
Posty: 2802 • Strona 268 z 281
  • 3272 / 927 / 5
To było odnośnie wszystkich sajko. Wtedy to akurat grzyby i szałwia były. No i jaranie.
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 2104 / 467 / 37
Szałwia to jednak trochę większy kaliber niż miprocyna, zwłaszcza w mixie z grzybami i trawą. Akurat ze wszystkich psychodelików jakie próbowałem przy miprocynie jest najmniejsza szansa na bad tripa jeśli odpowiednia zadba się o bodyload, tylko że ja go dobrze znoszę i zdaję sobie sprawę, że jak ktoś źle się czuje na wejściu to może mieć odwrotne odczucia. Na mój organizm działa jednak lekko i bardzo euforycznie. Nawet po małych dawkach DXM mam gorszy BL niż po miprocynie bez imbiru.
Lubisz koks?
  • 3272 / 927 / 5
Kaliber, kalibrem ale nanawacin wkłada takie historie między bajki, a tutaj beng! %-D
Mojej narzeczonej po jednym krzywym tripie na jaraniu (gdzie jarała raz na kilka miesięcy) wpadła psychoza, która w ciągu 2-3 miesięcy rozwinęła się do stanu, w którym zagrażała sobie i wszystkim wokół.
Mój ziomek, który tylko jarał zaczął sobie wkręcać, że ma raka tego i tamtego, a to zwykła wkręta była.
Zresztą - jeszcze inny ziomek po kwaszeniach (około 10 razy) i jaraniu trawy zaczął się przygotowywać do trzeciej wojny światowej, łącznie ze zmianą kraju zamieszkania itp. Do tego urojenia ksobne i wielkościowe. Nawet chcieli (Bo para) żebym z nimi pojechał xD na kurwa Islandię %-D %-D %-D Wychodzi na to, że wszyscy mają predyspozycje %-D
A ile tego imbiru? A korzeń świeży czy kupny mielony?
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 492 / 64 / 0
22 sierpnia 2019juzjestemgrzeczny pisze:
Kaliber, kalibrem ale nanawacin wkłada takie historie między bajki, a tutaj beng! %-D
przecież napisałeś, że było jaranie i szałwia. tak więc inne czynniki wchodzą w grę, a nie sam kwas.
  • 2104 / 467 / 37
Jak korzeń, to świeży, ale ja kupuję po prostu preparat z imbirem w aptece, w Polsce nazywa się Lokomotiv, ale pewnie wszędzie coś takiego można w aptece dostać. Ewentualnie świeży korzeń ścierasz na tarce, zalewasz gorącą wodą, miód i cytryna do smaku. Można też oczywiście zjeść po prostu, ale ja lubię taki napar.
Lubisz koks?
  • 3272 / 927 / 5
Nie no ja świeży wolę.
@nanawacin
Opisałem kilka przypadków oprócz mojego, a Ty nie odnosiłeś się do czegoś po kwasie tylko ogólnych powikłań, które doprowadziły do śmierci. Narazie żadne z nas się nie targnęło, w sumie nie wiem jak ten od dmt. A nie moment! Ten od Islandii ma kilka prób, zapomniałem.
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 492 / 64 / 0
22 sierpnia 2019juzjestemgrzeczny pisze:

Opisałem kilka przypadków oprócz mojego,
wszystkie te inne przypadki też się wiążą z jaraniem. poza tym nie wiemy jaki był stan tych osób przed, czy może się na coś leczyły, albo miały jakieś niezdiagnozowane zaburzenie.
  • 3272 / 927 / 5
Chodziło przecież o psychodeliki. A ten ziomek od dmt od czasu do czasu piwko tylko wypił.
Co do leczenia - wtedy nikt xD
A te niezdiagnozowane zaburzenia to ja wkładam między bajki. Każda zrycie przez dragi można tak uzasadnić, a to teoria z dupy wyjęta. Każdy jest podatny tylko nie każdemu odpierdala.
Nawet bez dragow - wystarczą odpowiednie warunki. Np. ludzie masowo doświadczający ekstazy, bo jakiś świr krzyczy. Byłem tego świadkiem xD takiego pastorowania, niezapomniane przeżycie. Albo żołnierskie ptsd, kiedy głośnienszy odgłos to strzały z broni.
Tak całkiem serio - każdego z nas może popierdolić tylko nie każdego z nas trafia to samo. Jednego zniszczy zdrada, drugiego wojna, trzeciego bad trip.
Ostatnio zmieniony 22 sierpnia 2019 przez DzoBajden, łącznie zmieniany 1 raz.
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 2104 / 467 / 37
No tak, ktoś ma genetyczne predyspozycje do choroby psychicznej i ignoruje pierwsze objawy, ale potem to narkotyki są winne xD Oczywiście, każdy reaguje indywidualnie i nie przeczę, że psychodelik był zapalnikiem, bez którego choroba ujawniłaby się dużo później. Psychodeliki są bardziej subiektywne niż każda inna grupa substancja więc należy z nimi zachowywać szczególną ostrożność. Jednak opieranie argumentacji na dowodach anegdotycznych prowadzi donikąd. Ja mam kolegę, który chodził do psychologa z objawami depresyjnymi, wziął LSD, przeżył okropnego bad tripa, ale od tego czasu czuje się dużo lepiej i twierdzi, że kwas pomógł mu się uporać z problemami. Nie prowadzę jednak krucjaty próbując przekonać wszystkich do leczenia się psychodelikami. Jeden po nich nabawi się choroby psychicznej, drugi będzie się czuł tak samo, trzeci lepiej. Psychodeliki działają na każdego inaczej po prostu. Badania jednak coraz bardziej pokazują, że psylocybina, LSD czy MDMA mogą być przyszłością w leczeniu pewnych zaburzeń. Jaki będzie tego wynik nie wiemy, okaże się za kilka - kilkanaście lat. Na razie możemy jedynie gdybać, teoretyzować i przerzucać się nawzajem nieweryfikowalnymi dowodami anegdotycznymi.
Lubisz koks?
  • 3272 / 927 / 5
Tylko, że ludzie bez predyspozycji też świrują. I wtedy niektórzy wyskakują z "a panie, to ukryta choroba była". Ale skąd to wiadomo? Ja nie twierdzę, że wszystko przez dragi. Twierdzę, że... edytowałem ten wyższy post to nie będę już tutaj się spuszczał %-D
Dobra, nie mogę się powstrzymać xD
- Ty, Łukaszowi odjebało od ćpania.
- No odjebało, predyspozycje miał, genetycznie uwarunkowany.
- Ło, a skąd wiesz?
- No, bo jakby nie był to by mu nie odjebało nie? Nie zwalaj winy na dragi
%-D
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
ODPOWIEDZ
Posty: 2802 • Strona 268 z 281
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.