Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Osobiście twierdzę, że tajemnica tkwi w zachowaniu spokoju i nie wkurzaniu się za pierwszym nieudanym razem, po którym wjebujesz byle gdzie, twierdząc "Jebać to!". Jeśli o stazę i przygotowywanie żyły chodzi, to nie zawsze jest czas i/lub ochota na branie słynnej gorącej kąpieli, bo wtedy lepiej wychodzą kable, więc biorę sobie smycz od kluczy od chaty i robię na łapie (przegubie lub nadgarstku, na stopach rzadziej, bo tam mam wątłe żyłki) pętelkę z tego i zaciskam mocno i oplatam wokół. Po chwili wychodzą kabelki, dobrze się odznaczają, bo jestem blada, a żyły wywala na niebiesko. Igłę wbijam tym ścięciem do dołu pod kątem ok. 30-45 stopni. Wiadomo, że nikt tego nie będzie mierzyć kątomierzem, ale to się widzi przecież. Gdy już widzę, że jestem w żyle, to wystarczy, że poruszę lekko ręką, i samo się odplątuje, wręcz odskakuje, więc nie pompuję na zacisku. Teraz TYLKO, JEŚLI WIDZISZ, ŻE KREW WPŁYWA DO KONTROLKI (i może płynąć dalej, do pukawki), to naciskasz tłok i jest puknięte. Jak pewnie wiesz, jeśli nie widać krwi w pukawie ani kontrolce, to znaczy, że jesteś w pustym miejscu tudzież po prostu pod skórą i wtedy robią się, jak to określiłeś, "gule". Robią się też stwardnienia pod skórą, ale najpierw czuje się kurewski ból przy aplikowaniu i łatwo sobie narobić krzywdy, zwłaszcza, gdy nie wszystko jest w 100% sterylne. Mogę Cię w wiadomości prywatnej uraczyć historią ze strzelania majki gotowanej w kiblu w McDonald's i tym, jak skończyło się to na SORze...
Wracając do tematu - po wyjęciu z żyły na wierzch, wydostaje się kropelka krwi, która sobie swobodnie cieknie strumyczkiem i robi się tylko syf wokół siebie i na ubraniu, etc., więc po wyjęciu igły, proponuję docisnąć czymkolwiek chłonnym (papier, chusteczka, wata, gaza), byle by czyste było. Sama to olewam i dociskam palcem przez kilkanaście sekund i za chwilę nie cieknie. Siniaki olewam, etc. Ale to nie jest rada. To informacja, że mam wyjebane.
Z biegiem czasu wszystko Ci się usprawni do tego stopnia, że cała "operacja" będzie trwać ok. 3-5 minut razem z gotowaniem.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
14 sierpnia 2019Hexe pisze: Mogę Cię w wiadomości prywatnej uraczyć historią ze strzelania majki gotowanej w kiblu w McDonald's i tym, jak skończyło się to na SORze...
Ale faktem jest, że po tej akcji z MCD, maniakalnie pilnuję tego, czy na pewno jestem w kablu i czy z niego nie wypadłam. I gdy przychodzi mi gotować poza domem, poza miejscem, co do którego mam 100% pewności, że jest czyste, niemalże sterylne, to nie odkładam niczego na glebę, umywalkę, a na pewno nie kibel, tylko w rękach i ew. w gębie trzymam.
Nie cytujemy posta bezpośrednio nad swoim. taurinnn
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Jakie są różnice w takim przyjmowaniu.
Nic na te tematy niewiem dlatego pytam.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Produkcja metamfetaminy dla meksykańskiego kartelu? Są kolejne zatrzymania
Czterech Polaków podejrzanych jest o współdziałanie z Meksykanami, nieprawomocnie skazanymi w maju na 10-11 lat więzienia za wytwarzanie na dużą skalę metamfetaminy - poinformowała prokuratura. Możliwości produkcyjne zlikwidowanego przez CBŚP w Podlaskiem laboratorium sięgały 800 kg narkotyków.
Oświęcim. Zasnął na ławce miał przy sobie torbę narkotyków
Policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego oświęcimskiej komendy Policji podczas patrolu zatrzymali 18-letniego obywatela Ukrainy. Nastolatek posiadał przy sobie torbę z kilkoma rodzajami narkotyków. Jest podejrzewany o posiadanie znacznych ilości środków odurzających.
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.
