Nie zniechęcaj się do prawidłowego leczenia swojej psychiki i podejdź do tego poważnie bo inaczej powrót do nałogu będzie tylko kwestią czasu.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Jesli problem wynika z nadmiaru prolki i deficytu testosteronu to antydepy tylko poglebia te problemy.
Ja wiem, ze na tym forum istnieja tylko slowa, serotonina, lęki, antydepy i benzo ale bez przesady.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
No i pozostaje opcja że te lęki to problem w zupełności psychologiczny, tutaj leki sprawy nie załatwią.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Jeśli nastawienie będzie dobre do odstawki, 0,25 mg alpry przez 3-4 dni będzie spoko. Ew. cloranxen nawet (klorazepat), ten działa dłużej to też ma duże znaczenie. Hydroxyzyna jeśli nie chcemy brać benzo. To tylko ma być pomoc w psychice, bo naprawdę, fizyczne objawienia po odstawce kody, jeszcze tak małej dawki, to praktycznie nic przy mocniejszych opio, gdzie wstając czujemy się już pierwszego ranka (zależy też od opio i jego czasu półtrwania, załóżmy odstawkę oksy) jakby nas pociąg przejechał, a znosa leci gil, do tego kichamy i kaszlemy jednocześnie (taki np. mam objaw początkowego skręta).
Jeśli nie możemy odstawić kody, a chcemy ją odstawić, małe dawki bupry są najbardziej sensowne. Jeśli chcemy odstawić całkiem, zerujemy kodę i dodajemy ew. coś na wkurwa psychicznego. Nie ma tutaj filozofii. Branie DHC ma sens wtedy, jak mamy dość kody ale chcemy ćpać dalej i wchodzimy na drabinkę wyżej, to wtedy jest spoko opcja, ale jeśli mamy odstawić, to już opcja zła.
bupra swoją drogą super opcja, ale moim zdaniem do ciężkich przypadków. Na mnie długo działała w miarę rekreacyjnie (nie brałem jej wtedy zresztą żeby odstawić, po prostu wpadło w łapy coś nowego to testujemy) i podtrzymuję to co pisałem o DHC. Jest ryzyko przesiadki na nowy środek zamiast zerowania się. Chociaż i tak mniejsze niż przy dihydro.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
29 czerwca 2019WrakCzlowieka pisze: Niedobór teścia po ciągu na 300mg kody byłby niezłym ewenementem u młodego (jak sądzę) faceta.
Jakikolwiek serotogenik z zalozenia jest slaby w kwestii libido/testo.
Juz pare razy wklejalem podstawy rec 5ht i ich wplywu na "te sprawy".
"Te sprawy" w rozumieniu ogolnego wplywu na dop/test, bo to nie tylko libido.
Zawsze sie to zamyka w slowach "na dwoje babka wrozyla".
Jesli kogos stac na to by w miare prosta odstawke sobie skomplikowac to juz jego sprawa.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Literówka. taurinnn
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
