Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
i dobry speed jak już pisałem ciężko się kruszy na totalnie rozdrobiony proch, wysuszony max wydaje się i tak lekko klejący, nie w tym stopniu że przykleja się i ciężko zrbić kreskę, ale trzeba trochę dziada poszatkować bo się lubi na początku trochę pozlepiać
oczywiście ból w nosie musi być, jak wchodzi gładko tzn. po prostu że mało speeda w speedzie xd jak walę kozaka to nie wyobrażam sobie więcej jebnąć niż 60mg naraz, ale to nie jest niestety średnia polska jakość
Koles sprzedawal calkowicie inne scierwo niz to ktorym mnie częstował, co bardzo mnie zdenerwowało, bo jest to drugi diller ktory za przeproszeniem robi mnie w wuja.
Ale tez sobie po części jestem winien, bo zamiast od razu sie skapac ze to scierwo to jakis tani zamiennik, to wkrecam sobie ze to pewnie przez tolerancje ktora wzrosla mi przez walenie prochu.
Tak czy inaczej wczoraj byłem u dilla i po tym jak poczęstował mnie prądem który sam wali, poczułem te moc i ten rozpierdziel, od razu mnie posiekało tak ze zamilkłem na jakieś 5 minut i wiedzialem ze to jest ten prad od ktorego zaczalem przygode z pradem i po ktorym latalem pare dni. Niestety po powrocie do domu i sprobowaniu włada, doznałem mega zawodu, bo po wzieciu paska doszlo do mnie ze ten prad nie ma za wiele wspolnego z pradem ktory waliłem u dilla.
Siedze wkurwiony, bo wiem ze jest dobry prąd, a nie mam dojscia do niego. Dodatkowo to drugi diller ktory robi mnie w chuja i mysli ze sie nie skapne i wypiera sie wmawiajac mi ze to ten sam prąd.
Wczesniej nie mialem zadnego problemu z władem bo pierwszy dill był cwany i lał chyba wode do towaru, ale na takie ustępstwo byłem w stanie pójść, bo był to dobry prąd, a nie to co teraz jakiś gowniany zamiennik ktory trzaska cie 3 godziny, a pozniej caly dzien zdychasz z bolem glowy.
U mnie teraz głównie żółtawa gości, ale wczoraj dostałem od ziomka prawie 0,4 dobrego białasa, z worka wali na całą chatę, robi pięknie aż strasznie. Oczywiście mój łeb stwierdził że wymiesza obie 50/50 za mocno.
zawsze tak wychodziło, że jak waliłem kozaka to nie miał jakiegoś ostrego zapachu (chociaż oczwście zawsze było czuć TEN zapach), smak też oczywiście nie skłamie, po dobry speedzie czuć już niezłe uderzenie bólu w nosie po 25-30mg, faza rozkręca się jakieś 30 min (jak na coś odkurzane to chyba najdłużej ze wszystkich prochów, które próbowałem), pierwsze symptomy to przyspieszone bicie serca, no a później to już że tak napiszę "idzie jak na speedzie" XD
uwierzcie mi na słowo, ale naprawdę świetnym speedem urządziłem się tak, że 4 albo 5 dni spałęm tylko parę godzin, do tego byłem większość czasu mocno aktywny i ładowałem browary jak robocop, prawdziwy dobry speed ma okrutną moc, którą początkowo ciężko wyczuć, ale jak się trafi kozak i w moim przypadku koniecznie z podkładem benzo, żeby nie czuć uboków, to faza potrafi być naprawdę fajna, obok 4-MMC to chyba mój ulubiony stim, koku nie liczę bo popierdoliło z ceną, piszę o takim speedzie nie za 30-40 zł, ale po 50-60 zł, i uwierzcie że za speeda jak jest kozackiej jakości warto dać i 80 zł, po 50mg masz nockęz głowy, więc na trochę czasu strarczy
14 czerwca 2019p420 pisze: wiadomo, że różowy nie powinien być, ale zawsze ten różowy był co najmniej zajebisty, nie odczuwam po nim jakiejś większej szkodliwości, więc ogólnie mimo wszystko dobrze mi się ten kolor speeda kojarzy i wiem, że jak różowy to będzie dobry
ok, niech Ci będzie, jednak mimo wszystko bardzo zabawna odpowiedź
różowy speed to oczywyiści tylko mój wymysł i nie było opisywane w ogóle nawet szczegółowo dlaczego się trafia różowy tu na forum
wszystkie pzypadki to, że debilne dilce (nawet tacy z darków) chowają w speeda w jakieś samary z różowym barwnikiem
naprawdę to napisałeś na serio?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
USA. Takiej zmiany w kwestii marihuany nie było od dekad
Ministerstwo sprawiedliwości USA zmieniło w czwartek klasyfikację produktów z marihuany. To najdalej idąca zmiana polityki w tej sprawie od dekad. Marihuana znalazła się w "koszyku" substancji o umiarkowanym lub niskim potencjale uzależnienia, takie jak ketamina, paracetamol z kodeiną i sterydy anaboliczne.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.