21 czerwca 2019WrakCzlowieka pisze: Można ale bez przesady, nie je się tyle i tak często żeby miało to duże znaczenie.
@up - wypłukana serotonina, witaminy i minerały, wycieńczony organizm. Jedz, pij i śpij jak człowiek. Możesz brać 5htp. Zalecam dużą przerwę od wszelkich dragów. Zresztą z takim podejściem i tak długo nie pożyjesz.
W ogóle na twoją wagę połowa by starczyła chyba że wyjątkowo żeniony syf macie. Chłopy 80kg po 250mg emki ledwo eiedzą co się dzieje.
21 czerwca 2019Psilosoph pisze: @Up
Podobny sort na DM w PL gonią, za gorsze. ~55$ za 25 g.
Wizualnie bardzo podobny.
Na temat działania się nie wypowiem.
A tak swoją drogą - też tak macie, że po MDMA mniej więcej od połowy peaka aż do końca bomby robi się tak kurde dziwnie? Ciężko trochę to opisać, bo niby czuję się wtedy zajebiście, jestem szczęśliwy tak jak byłem, stymuluje mnie dalej, tak jak mnie stymulowało, ale po prostu w pewnym momencie robi się po prostu dziwnie i tak już zostaje do końca fazy
Co do wizuali to po pierwszej dorzutce praktycznie zawsze mam CEVy i OEVy, właściwie to tylko ja, nikt więcej nie ma, mimo, że sort ten sam i dawka ta sama. CEVy wyglądają tak, że gdy zamknę oczy to po prostu widzę fraktale (są one wyraźne, ale ich kolory są bardzo blade) lub czasami mogę zobaczyć to co sobie wyobrażę (pojedyńcza rzecz, nie np. cała sceneria). OEVy wyglądają tak, że na płaskich powierzchniach o jednolitym kolorze widzę wzorki (fraktale to już za dużo powiedziane by było). Są to takie paski pozawijane w różnych kierunkach, wyglądają jak takie malutkie neony, które bardzo blado świecą, ale są dosyć wyraźne. Praktycznie za każdym razem nasz zwykły alfabet zamienia się na miejsca z alfabetem greckim czy jakimś innym udziwnionym
Przerobiłam w swoim życiu już trochę sortów MDMA w krysztale, ale ostatnio trafił mi się prawdziwy kot. Aktywny już od małych dawek (a może to kwestia tego, że tolerancja mi spadła) i to co wyróżniało ten sort od innych to wielka i niepohamowana chęć na dorzutkę. Zawsze było miło, ale emka zeszła - ok, idę spać. Tym razem nie było mowy o żadnym spaniu tylko nakurwianiu dalej. Czekam aż przyjdzie odczynnik i do tej chwili nigdy nie będę mieć pewności czy to emka (na pierwszy rzut oka działanie to same), ale jestem ciekawa waszych doświadczeń ze sprawdzonym MDMA. Jak to u was wygląda w kwestii "spontanicznych" dorzutek? Bo jedno to planowanie dorzutki, a drugie wpierdalanie bo inaczej się nie da.
Opcja nr 1:
-najpierw 150mg,
-potem 90mg po 2h od wejścia pierwszej dawki.
Dorzutka nie zwiększała bomby, nie przedłużała peaka, przedłużała jedynie czas schodzenia. Czas trwania bomby - 3,5h (peak 2h). Zwała na następny dzień - 2/10.
Opcja nr 2:
-najpierw 150mg,
-potem 110mg po 2h od wejścia pierwszej dawki,
-potem 110mg po 1,5h od wejścia drugiej dawki.
Pierwsza dorzutka delikatnie zwiększała bombę, przedłużała peaka, przedłużała czas schodzenia. Druga dorzutka nie zwiększała bomby, przedłużała peaka w stopniu bardzo nieznacznym, przedłużała czas schodzenia. Czas trwania bomby - 7h (peak 3,5h). Zwała na następny dzień - 2,5/10.
Opcja nr 3:
-najpierw 150mg,
-potem 110mg po 2h od wejścia pierwszej dawki,
-potem 110mg po 1,5h od wejścia drugiej dawki,
-potem 110mg po 1h od wejścia trzeciej dawki.
Pierwsze dwie dorzutki tak samo jak w opcji nr 2, trzecia dorzutka była praktycznie nieodczuwalna - nie zwiększała bomby, nie przedłużała peaka, przedłużała czas schodzenia w stopniu znikomym. Czas trwania bomby 7,5h (peak 3,5h). Zwała na następny dzień - 5/10
Opcja nr 4:
-najpierw 150mg,
-potem 140mg po 2h od wejścia pierwszej dawki,
-potem 140mg po 2h od wejścia drugiej dawki.
Pierwsza dorzutka zwiększała bombę dosyć wyraźnie, aczkolwiek wcale nie tak dużo mocniej jak w przypadku opcji 2 i 3, przedłużała peaka znacznie, przedłużała czas schodzenia znacznie. Druga dorzutka nie zwiększała bomby, przedłużała peaka, przedłużała czas schodzenia znacznie. Czas trwania bomby - 9,5h (peak 6h). Zwała na następny dzień - 3,5/10.
Według mnie ostatnia opcja jest najlepsza jeśli impreza jest długa. Te dorzutki to też ogólnie muszą być konkretne, żeby w ogóle je było czuć, nie mogą być dużo mniejsze od pierwszej dawki. Ale to tylko moje zdanie i moje odczucia.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
