laptopa czy pudełkek z płytami z widocznymi śladami przetransformowania ich na tacki do walenia, po fakt że najwyraźniej substancje zakazane ustalają z pamięci zamiast sprawdzić je na liscie substancji zakazanych. I wątpię że chodziło tu o to że chuja mi zrobią za resztki pyłu na ww. przedmiotach, bo pusty cruscher ze śladowymi ilościami baki zawinęli (swoją drogą było ich na chacie jeszcze że trzy, ale w moim burdelu w szufladach i szafkach sam bym się musiał sporo naszukac).
Edit
Zapomniałem dodać że miałem jeszcze dwie buteleczki spirytusu podpisane "etizolamu" i "clonazolam" choć do zamrażarki to może nie przyszło im do głowy zaglądnąć, choć mógłbym mieć tam też np stowe fety, a w szafce sporo insulinowek które też nie wzbudziły ich zainteresowania
zostałem skazany, nie za te grzyby wprawdzie, ale za tą ekspertyzę zapłaciłem jakieś 800 złotych w ramach kosztów postępowania, grzywny miałem 200 :D
Zrazu gliny dopieprzyły się w domu do maści zawierającej benzokainę i myślały, że znalazły "porcję narkotyku". Do tego bardzo spodobało im się kilka nieznajomych im leków w tabletkach (niepsychoaktywnych), które też wzięli za "porcje narkotyków".
Pewnego razu znaleźli w mieszkaniu szafkę ze starymi pozostałościami po growboxie, wyłożoną kocem ratunkowym, gdy jeden z nich stwierdził z zachwytem: "to profesjonalna hodowla marihuany!".
No ale chuj, mowimy ze nic nie mamy i ciagniemy gadke taka przyjacielska, ze co robia w zyciu itd. I jeden z nich mowi "my nie z policji, wiec mozecie nam cos odstapic". Moj instykt juz sie kurwa wlaczyl. No na pewno, szczurze jebany nie z policji jestescie. I zaczyna mowic ze on ma jakas firme co robi domki z bali, ale ogolnie to nie domki bo teraz robia place zabaw dla dzieci z tych bali. Historia sie za bardzo nie trzymala kupy, a my juz w sumie chcielismy zeby sobie poszli, bo byli meczacy. Caly czas naciskali zebysmi im cos dali bo oni chca i chuj. A my ze nie mamy, do widzenia.
Na co jeden z tych chuderlaczkow mowi "ale wiecie ze za udostepnianie sa wieksze wyroki niz za dilerke?" xDDD
Wtedy to juz na 100% wiedzialem ze to jakies swiezaki i nawet nie wiedza jak podejsc do tematu zeby kogos przyskrzynic. Bo jak by ten szczyl byl jakis przyjazniejszy i nie tak natarczywy, to bym mu pewnie podal jointa.
Anyway, posmialismy sie z nich jeszcze troche, na co drugi, juz widocznie wkurwiony mowi "no ale kolega chcial tylko cos od was dostac, jak macie to dajcie", a my juz kurwa nie mielismy sily im tlumaczyc i powiedzielismy ze nie, i ze zaraz idziemy.
Zrezygonwani i widocznie wkurwieni poszli sobie z palarni.
Ciagle zyje w przekonaniu, ze do polskiej policji to nie przyjmuja najbystrzejszych asow.
ACAB JP CHWDP
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
