Alkomat na 100% wykaze 0.00, bucha nie tknalem od tygodnia,ale szansa ze na tescie na mocz wyjdzie jest jakies 20% .
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
10 sierpnia 2020surveilled pisze: A mogę Cię prosić, byś już sobie poszedł? Coś pisałeś wcześniej o zakładaniu jakiegoś własnego forum – uważam że to doskonały pomysł.
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
@Karolrdm99 są takie okresy w życiu, które po prostu ciężko strawić na trzeźwo i trzeba się znieczulić. Problem tak wycyrklować, żeby przez większość życia nie być nietrzeźwym :D
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
Różnica jest jeszcze taka, że jeśli komuś na takiej okazyjnej imprezce zdarzy się przesadzić, to grzecznie idzie spać i takie przegięcie wygasza chęć powtórki na kilka miesięcy ("sorry, ja nie piję, ostatnio przesadziłem, na razie nie mam ochoty, może kiedy indziej"). U uzależnionych ten mechanizm obronny jest zaburzony, brakuje refleksji, że życie nie polega na ciągłym znietrzeźwianiu się, pojawia się przekonanie, że stan nietrzeźwości jest bardziej wartościowy niż trzeźwość. I to jest problem. Brakuje docenienia życia takiego, jakie jest, brakuje chęci poprawiania swojego życia, a wręcz przeciwnie, bo chyba nikt nie będzie bronił tezy, że jazda w ciągach na alko czy narko ma jakiś potencjał poprawy życia w jakikolwiek sposób.
Jak juz jestes w cugu to slowo "przesadzic" praktycznie nie istnieje, tak jak bedac w ciagu potrafilem zrec po 200 mg oksykodonu w przypadku gdy walnalem 800 mg nadal czulem sie bardzo podobnie co ma swoje plusy i minusy.
Dodatkowo ludzka edukacja w tym temacie jest naprawde tak niska, ze nie raz potrafilem siedziec zgrzany na uczelni, a i tak nikt nie zauwazyl, ze cos jest nie tak ze mna.
Teraz wracając do alkoholu. Bedac pijanym naprawde latwo to zauwazyc czy nawet wyczuc, mowiac tym belkoczacym glosem w bialy dzien raczej nigdzie nic nie zrobisz i powinienes siedziec w domu. Sama faza dla mnie i większości ludzi jest mocno "oglupiajaca" i na dluzsza mete meczaca.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
