...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 2616 • Strona 149 z 262
  • 8103 / 911 / 0
16 marca 2019TheLight pisze:
nie ma przeciwwskazań żeby czytać biblię na spotkaniach (choć nie wiem po co...)
Sadze, ze na AA studiowanie biblii odgrywa duża role.W sensie, ze kawałki z Pisma Świętego daje takiego jakby pozytywnego kopa.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 775 / 119 / 0
16 marca 2019zaqzax pisze:
A czy uważacie że każdy może zyskać na przerabianiu programu 12 kroków ze sponsorami ?
Osobiście nie próbowałem, ale na własne oczy widziałem przykłady tego jak program potrafi zmienić człowieka o 180 stopni np. gościa, który spora część życia ćpał, kradł, przesiedział w więzieniu, a teraz mimo że wiedzie skromne życie to wygląda na mega szczęśliwego, podrózuje, pracuje w schronisku dla psów i zawsze od niego napierniczała taka zaraźliwa tęczowa aura szczęścia.

I mimo że ruch NA i meetingi mnie osobiście zawsze odrzucały, to nie da się ukryc, że to ich hasło "To działa" może być prawdziwe, jesli ktoś włoży dużo wysiłku w pisanie programu i pracę nad sobą. Na pewno nie można do tego podchodzić na zasadzie "w rok pyknę wszystkie 12 kroków", odhaczę i jestem uzdrowiony, bo ludzie, którzy podchodzą do tego poważnie, robią to powoli, metodycznie i w sumie do końca życia.
pies zjadł mi chleb, pierdolnę sobie w łeb
  • 2302 / 399 / 0
'Skąd bierze się wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa? Nie bierze się z tego, co myślą o nas lub jak nas traktują inni ludzie. Podstawowym źródłem poczucia osobistej wartości jest życie oparte na wewnętrznej spójności. Nie zgadzam się z popularną literaturą sukcesu, która mówi, że samoocena zależy przede wszystkim od nastawienia umysłu, od postawy – że można za pomocą technik psychologicznych osiągnąć spokój wewnętrzny. S p o k ó j w e w n ę t r z n y j e s t e f e k t e m ż y c i a z g o d n e g o z z a s a d a m i i w a r t o ś c i a m i ."

Ogólnie spójność życia jest kluczem, a program 12 kroków zajmuje się całym życiem całościowo. Dlatego ma sens się powieść. Tak mi się wydaje.
Uwaga! Użytkownik mietowy3 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 612 / 43 / 0
Ale proces naprawy musi się gdzieś kończyć, chodzi mi o osiągnięcie pewnego efektu.
Skoro jest na całe życie to trochę temu przeczy, tak jakby to uzdrowienie było rzeczą nieosiągalną. Chodzi mi o pewien pułap komfortu życia.
Moim zdaniem jest pewien procent osób którym może ten program pomóc, ale jest jeszcze większy procent którym to za chuj nie pomoże, choćby przerabiali program z różnymi sponsorami i dali z siebie tyle ile byli w stanie. Pachnie trochę syzyfową robotą.
  • 2302 / 399 / 0
jeżeli przekładasz krótkotrwałą euforię na długotrwałe zadowolenie (satysfakcję) to jak najbardziej jest to osiągalne i jestem tego przykładem.
Uwaga! Użytkownik mietowy3 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 775 / 119 / 0
16 marca 2019zaqzax pisze:
Ale proces naprawy musi się gdzieś kończyć, chodzi mi o osiągnięcie pewnego efektu.
Skoro jest na całe życie to trochę temu przeczy, tak jakby to uzdrowienie było rzeczą nieosiągalną. Chodzi mi o pewien pułap komfortu życia.
Nie patrz tak mocno zerojedynkowo - poszczególne etapy wprowadzania zmian w swoim życiu będą cieszyć i dawać satysfakcję oraz wymierne efekty, ale to jest proces, w którym możesz się albo rozwijać albo cofać - nie da się stać w miejscu.

To tak jak z siłką - przestaniesz pompować, to po jakims czasie sflaczejesz :)
pies zjadł mi chleb, pierdolnę sobie w łeb
  • 2302 / 399 / 0
myślę, że kolega próbuje dojść do stanu 0 - neutralnego, gdzie dopiero można głębiej odetchnąć.
Uwaga! Użytkownik mietowy3 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1180 / 399 / 0
16 marca 2019mj2086 pisze:
@spider321

no dla mnie jako ateisty Siła Wyższa to po prostu taki użyteczny, ale abstrakcyjny koncept, że świat jest wielki, a ja malutki i na większość spraw nie mam wpływu, dlatego nie warto poświęcać energii, która może zmienić sie w negatywne emocje w starciu z różnymi przeciwnościami losu, tylko je akceptować (i nie chodzi o tzw. bezmyślne nastawianie drugiego policzka, ale konstruktywną analizę sytuacji i skoncentrowanie się na rzeczach, na które ma się wpływ).

Juz taki z dupy przykład - biegam regularnie po 10 i więcej kilometrów, a akurat marzec to chyba najgorszy miesiąc pod tym względem, bo pogoda potrafi przetrzepać dupę. I czasem mam ochotę się wydrzeć i przeklnąć, gdy mnie złapie ulewa na nieosłoniętym terenie, ale później sobie przypominam, że to nie "złoścliwy wiatr i deszcz" tylko przecież rezultat mojej decyzji. I wtedy zamiast tracić siły na niekonstruktywną złość przekierowuję mysli i staram się cieszyć z tego jak mi strugi deszczu rześko napierdalają po pysku :)
rozumiem, rozumiem....z punktu widzenia katolickiego~ jesteś ateistą, ale jak najbardziej masz rację-wszechświat jest nieskończony i jakieś siły wyższe muszą sterować tym wszechświatem/prawami natury/etc., ja się deklaruję podobnie; "wierzący, nie praktykujacy", ale wierzący nie w sensie katolickim, tylko wierzący w siły dobra i zła(negatywne myślenie je potęguje), bez gloryfikacji żadnego wyznania-choć wiara w reinkarnacje-do mnie troszkę przemawia, poza tym "nasza" katolicka wiara głosi, że zwierzęta nie maja duszy-co jest moim zdaniem troszkę barbarzyńskie podejście do zwierząt. A tak ogólnie to uważam, że żadna nie jest lepsza, ani gorsza od drugiej- i w każdej można znaleźć ziarenko prawy-ziarenko prawdy wśród plew kłamstw, katolikiem jestem tylko formalnie, być może kiedyś złożę akt apostazji-ale na razie mam ważniejsze sprawy, ale może kiedyś...Żeby w sensie religijnym być duchowo wolnym.
ja jak mam nerwy, mam na myśli takiego konkret nerwa- że nachodzi mnie myśl- leć po 0.5 i 2 piwka, zalej pałe-wyłączysz się na moment, to biorę rowerek żeby pojeździć po okolicy-parcie na %%% i inne używki wtedy przechodzi, na ograniczenie nałogów/wyjście z nich/kontakt z naturą; przyrodą jest bardzo wskazany, w sumie kontakt z przyrodą jest wskazany dla każdego człowieka :uwaga:
Uwaga! Użytkownik spiderek jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 158 / 14 / 0
UJebany pisze:
Ludu...Powiedzcie mi jak mam żyć na trzeźwo jak w domu wieczne kłótnie, sprzeczki i inne nie ciekawe sprawy o których nie chce opowiadać na w ogólnym temacie.No kurwa jak ?!
Jeśli możesz, wyprowadź się.
Gdybym ja po terapii wróciła do domu rodzinnego, to bym pewnie zaczeła pić.

:*)

:heart: S&M :heart:
  • 995 / 104 / 0
Albo zrozum po prostu, że stresy życia codziennego są NORMALNE i każdy ma je na głowie, natomiast rozwiązywanie ich za pomocą narkotyków jest odchyłem od normy i w konsekwencji - pewnego rodzaju inwalidztwem, szczególnie jak się jest w młodym wieku.
Uwaga! Użytkownik siostrorelanium jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 2616 • Strona 149 z 262
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia

Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.

[img]
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł

Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.

[img]
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?

Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?