Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 114 • Strona 2 z 12
  • 73 / 9 / 0
Opiowraczki i "psychodelikowcy". Opiatowcy wiadomo - emocjonalność, wrażliwość i empatia bije (przynajmniej przed tym ostatecznym etapem, gdy już o nic nie dbasz). Z kwasiarzami itd. nie miałem tak często do czynienia ale podoba mi się tylko to że nie nudzą się życiem i są bezkonfliktowi - w jakiejkolwiek ogromnej fantazji by już nie byli.
Może trochę benzowraczki, z nimi najmniej miałem kontaktu. Ale ten wieczny sen i wyjebka na życie w pewien sposób budzi moją zazdrość.
We will all collapse into one.
  • 3245 / 622 / 0
Ja mam najlepszy odbiór szamanów i mistyków psylocybiny i LSD. Najlepiej jak się interesują starożytnymi kulturami i wiedzą tajemną, nawet NEW AGE mi nie przeszkadza. O wszystkim można pogadać z nimi bo wszędzie widzą rozwój duchowy z lekką nutką hedonizmu :listen:
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 515 / 71 / 0
Jak wyżej. Właśnie oprócz tego że ktoś lubuje się w psychodelikach lubię jak dodatkowo interesuje się takimi duchowymi sprawami, teoriami spiskowymi, dużo czyta itp. Chociaż czasem u niektórych to przechodzi w zadzieranie noska jaki to on nie jest oświecony.
A tak to lubie po prostu życioćpunów.
  • 437 / 266 / 0
Ja lubię takich ćpunów, z którymi da się pogadać o czymkolwiek poza ćpaniem, nie odpierdalają w towarzystwie i nie wrzucają więcej dragów niż to wskazane w danej sytuacji. Tacy są najbardziej ok.

Rodzaj preferowanych substancji ma tu raczej niewielkie znaczenie, chociaż mam wrażenie, że względnie ogarnięci fani psychodelików i umiarkowani palacze mj są najbardziej spoko.
Uwaga! Użytkownik Malinowy Chrusniak nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4603 / 2217 / 1
Takich, po których nie widać, że ćpają i ćpanie stawiają na 3-4 miejscu w życiu, a nie uznają to za jedyny cel jaki chcą osiągnąć. Jaki to natomiast narkotyk nie ma znaczenia, no może poza StimoSebkami. Tych akurat nie lubię.
  • 1 / / 0
Czemu nikt nie wspomniał o stimwrakach, Stimwrakow nikt nie lubi? Moim zdaniem opiowraki to dobre chłopaczki ale za bardzo aspołeczni, nie wychodzą w większym gronie, podobnie jak benzowraki z którymi ciężko czasami się dogadać zupełnie lub spotykam ich na urwanym filmie a wtedy nie panują nad sobą i zero kontaktu z rzeczywistością. Przyjemni są faktycznie używający psychodelików bo bardzo ciężko się nimi wyniszczyć tak naprawdę i nie często można spotkać widoczne na pierwszy rzut oka negatywne skutki u użytkowników.
  • 1916 / 335 / 2
Opiatowcy, swój ze swoim najlepiej się dogada. Co nie oznacza, ze nie lubię innych, jedyne co mnie razi to wychwalanie swoich dragów ponad inne i krytykowanie ich. "Ziółko jest ok, nie to co te heroinisty, dawaj kręcimy dżoja" itp.
Uwaga! Użytkownik 52eu126Iz60j nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 232 / 112 / 0
Takich jakich jest najmniej...

SZCZERYCH
<Static>
https://www.youtube.com/watch?v=c7zN-D5vg7c
  • 969 / 96 / 0
bieluniarze
  • 913 / 39 / 0
Odpowiedzialnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 114 • Strona 2 z 12
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.