A objawy u mnie to są takie że zmieniają się. Ale prawie nigdy nie występują 2 na raz. Po prostu sobie wędrują:
-albo te ciśnienie w głowie szczece (dawno tego nie miałem a id tego się zaczęło)
-często niepokój raczej nie wywoływany konkretnymi zdarzeniami
-drazliwisc i zdenerwowanie bez przyczyny
-poklowanie w różnych stawach
-obniżony nastrój, czasem wręcz depresyjny że nic się nie chce robic(ale ten objaw mam głównie jak jestem na ssri)
Somatyki czy napadów paniki nie mam a jesień jest zawsze bagno czyli wzmocnienie objawów - wkurwu, niepokoju itp. Wtedy szukam leków od nowa jak już nie da się funkcjonować....
Jak się wkurwie to pójdę w Anafranil bo ile można lęku szukać...
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
Napisałeś, że rodzinny naprowadził na problemy psychiczne, ale nie napisałeś, czy masz diagnozę zaburzeń lękowych od psychiatry.
Co to znaczy, że czujesz się gorzej po konkretnych lekach?
Zwiększony poziom lęku? Stany depresyjne?
Pregabaliny ile bierzesz? Bo nie pamiętam, czy napisałeś.
Poproś może jakiegoś moda o wydzielenie Ci nowego wątku, bo mocny offtop się zrobił.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
