Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
- alprazolam/lorazepam/diazepam - tylko pod język ze względu na specyficzny "wjazd" które posiadają owe benzodiazepiny podawane w ten sposób,
- klonazepam - tutaj zależy, jeśli bardzo mi się spieszy to pod język, a jeśli nie to wolę normalnie połknąć, klony ciężko rozpuszczają się pod jęzorem i trochę trzeba je tam potrzymać, a do tego ten mentolowy smak który mi średnio odpowiada
- klorazepat - tylko oralnie, jeśli ktoś zdecyduje się zarzucić pod język to gorzko będzie tego później żałował %-D
- Bromazepam - wielkość tabletek oraz ilość jaką trzeba zarzucić żeby odczuć działanie (tyczy się to osób z jakąś tam tolerką) dyskwalifikuje broma do podania podjęzykowego
Ogólnie jeśli zdecydujemy się na podanie podjęzykowe to trzeba liczyć się z szybszym dostaniem się substancji do krwioobiegu, a co za tym idzie gwałtowniejszym ale i krótszym czasem działania. Ogólnie to jak ktoś podaje benzo to kwestia indywidualna, one same mają bardzo wysoką biodostępność sięgającą około 90% a więc zwyczajne połknięcie tabletki nie odbije się zbytnio na sile działania. Wyjątkiem jest tu chyba jedynie midazolam, którego podawać oralnie się po prostu nie opłaca - niska biodostępność wynikająca z efektu pierwszego przejścia przez wątrobę.
Przy alprze nie zauważyłem żeby działało mocniej ani specjalnie szybciej podjęzykowo, w porównaniu do zjedzenia na pusty żołądek.
29 września 2018Vratislav pisze: To zależy jakie benzo:
- alprazolam/lorazepam/diazepam - tylko pod język ze względu na specyficzny "wjazd" które posiadają owe benzodiazepiny podawane w ten sposób,
- klonazepam - tutaj zależy, jeśli bardzo mi się spieszy to pod język, a jeśli nie to wolę normalnie połknąć, klony ciężko rozpuszczają się pod jęzorem i trochę trzeba je tam potrzymać, a do tego ten mentolowy smak który mi średnio odpowiada
- klorazepat - tylko oralnie, jeśli ktoś zdecyduje się zarzucić pod język to gorzko będzie tego później żałował %-D
- Bromazepam - wielkość tabletek oraz ilość jaką trzeba zarzucić żeby odczuć działanie (tyczy się to osób z jakąś tam tolerką) dyskwalifikuje broma do podania podjęzykowego
Ogólnie jeśli zdecydujemy się na podanie podjęzykowe to trzeba liczyć się z szybszym dostaniem się substancji do krwioobiegu, a co za tym idzie gwałtowniejszym ale i krótszym czasem działania. Ogólnie to jak ktoś podaje benzo to kwestia indywidualna, one same mają bardzo wysoką biodostępność sięgającą około 90% a więc zwyczajne połknięcie tabletki nie odbije się zbytnio na sile działania. Wyjątkiem jest tu chyba jedynie midazolam, którego podawać oralnie się po prostu nie opłaca - niska biodostępność wynikająca z efektu pierwszego przejścia przez wątrobę.
Ciekawe jak to jest z bromazepamem.
___________________________________
A i prosze o scalenie jak coś, niektórych benzo nie pyli sie rozpuszczać pod jęzorem. Lepiej jak szybciej dotrą do wątroby bo tam dopiero uaktywniają się ich odpowiednie metabolity.
Scalenie. misspill
Klonazolam, flualprazolam, nitrazolam i flunitrazolam nie są apteczne, więc to czy tabletka będzie miała otoczkę zależy tylko od producenta, także tutaj ciężko mi porównać czas wejścia do aptecznych benzodiazepin, ale wszystkie sorty tych substancji jakie miałem w tabletkach nie różniły się pod tym względem od aptecznych benzodiazepin. W ogóle fakt otoczki na tabletce w moim subiektywnym odczuciu niewiele znaczy.
Odnośnie klorazepatu to też nie bardzo wiem co masz na myśli. klorazepat rozpuszcza się w wodzie, powinien bez problemu rozpuścić się w soku grejpfrutowym. Tylko po co? No i zawsze możesz zjeść kapsułkę/tabletkę i od razu zapić sokiem.
Odnośnie bromazepamu to całość działania podjęzykowo oraz per os niczym się nie różni, ale ja odczuwam pluszowy wjazd jak podam bromka (Sedam 6mg) podjęzykowo, przy bromku nawet potrafię poczuć mrowienie z tyłu głowy, to w sumie ciekawe.
Każde benzo wchodzi szybciej spod języka i każde jest metabolizowane przez wątrobę, niezależnie od drogi podania, ba, nawet podanie podjęzykowe sprawi, że wątroba szybciej zajmie się tym metabolizmem.
Kiedyś pisałem tutaj, że klonazepam wchodzi u mnie podjęzykowo i oralnie bez różnicy, z czasem zrozumiałem, że tylko mi się tak wydaje. klonazepam ładuje mi się spod języka o wiele szybciej, ale dość subtelnie.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Alpre pod język wziąłem raz i nie potrafię wytrzymać tego smaku także tu p.o.
Flualpry nie próbowałem pod język (chyba..), ale ona działa na mnie słabiej niż na większość forum więc tu ciężko mi się wypowiedzieć. Wybieram p.o.
Flubromazepam brałem tylko p.o. i nie narzekałem. Nie wiem jak pod język.
Dobry etizolam w tabletkach różnie, ale IMO najlepiej na pusty żołądek czyli p.o. Roztwór w sumie tak samo.
Phenazepam waliłem tylko p.o. i wprowadzał fajne wyciszenie na kilka dni. Też na pusty żołądek.
Diclazepam x 2 białe tabsy na 1 raz z tym pod język = zajebista euforia. Na redukcję stosowałem raczej p.o. i to w dawkach pół białego tabsa, który był odczuwalny.
Flubromazolam p.o. - the best shiet 4 sleeping.
diazepam brałem tylko p.o. więc tu nie mam porównania.
Flunitrazolam też tylko p.o. z tym, że żółty proch >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> czerwone tabsy, który IMO są STRASZNIE słabe i nieopłacalne.
Chyba tyle.
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
