Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
https://m.youtube.com/watch?v=1Nr4gP9BOU0
The Doors Hendrix Iron Maiden Pink Floyd. Dwie takie płyty pamiętam 2009/2010rok piekne czasy to były, jak sobie słucham Electric Ladyland teraz po tych prawie 10ciu latach jadąc autem to mam takie wspomnienia jak kiedyś wszędzie tym cholernym busem się jeździło a i tak potrafiłam się cieszyć stałam się naprawdę egoista nie wiem czy są we mnie jeszcze jakieś wyższe emocje.
[...]
Boć to ciało rzekł szukacz było w życiu dziwne. Zawżdy wszystkiemu przeciwne I domyślać się mam pewne powody, Że popłynęło z rzeką przeciw wody
Juz widze ściśnieniowanego ćpuna ktory biegnie ze sraczką w gaciach szybko zajebac do domu (w dobrym wypadku a nie na pierwszą lepszą klatke) i nastawia sobie ulubiony kawałek na wejscie.
Normalnie beka jak nie wiem
Jeszcze w dodatku często ustawiałem na wejście "Nightclubbing" Iggy Popa i czułem się niczym Mark Renton z filmu "Trainspotting" %-D
https://www.youtube.com/watch?v=6u4S8XCiWZk
Z innych kawałków to "Marooned" Pink Floyd'ów, albo jakieś gitarowe Hendrixa. Ogólnie po opio jakoś bardziej mnie ciągnie do rockowych brzmień, mimo że na codzień słucham zupełnie innych gatunków (elektronika, rap)
Ostatnio jednak słucham tego na co akurat mam ochotę (głównie chilloutowe, albo jakieś starsze rapy), bo uważam, że takie ograniczanie się do jednego kawałka jest po prostu nudne. Ale grzanie bez muzy też jest nudne. Myślę, że lepiej przygotować sobie dobry s&s (nawet w przypadku opio i skrętu) i dobrać odpowiednio muzykę która nam pasuje. Dużo większa ulga wtedy jest jak jesteśmy na dużym ciśnieniu lub skręcie. A nawet jak nie da się zgrzać w domu to można sobie odpalić na słuchawkach muzykę z telefonu. Możliwości jest wiele.
Poza tym, już był taki temat:
muzyka-opiatow-t32604.html
03 listopada 2018Amnezjaaa pisze: Głupota do kwadratu.
Juz widze ściśnieniowanego ćpuna ktory biegnie ze sraczką w gaciach szybko zajebac do domu (w dobrym wypadku a nie na pierwszą lepszą klatke) i nastawia sobie ulubiony kawałek na wejscie.
Normalnie beka jak nie wiem![]()
Kurwa. Nie żyj stereotypami.
Odnośnie tematu, to póki co nie strzelam (jeszcze się uczę ;-)).
To słucham krusząc dihydrokodeinę:
Iggy Pop - The Passenger
A to jeden z moich ulubionych utworów, podczas grzania podoba mi się jeszcze bardziej:
Tonciu/Pawloom - Schody do nieba
Słuchasz Toncia podczas grzania? Mi jego kawałki by całkowicie zepsuły opio-faze. Nie mówię, że są złe, wręcz przeciwnie, bardzo ciekawa muzykę nagrywa, lubię go słuchać, ale raczej w innych momentach niż jestem zgrzany. Po prostu głupio mi słuchać tak dołującej muzyki po opio. Za to jak byłem rok temu w szpitalu na detoksie to wtedy non-stop katowałem Toncia. Dobre podczas podsumowywania strat poniesionych przez ćpanie.
Z bardziej "wesołych" przypomniało mi się 2NP - tylko dobra hera %-D
https://www.youtube.com/watch?v=zO9tE5c-RZE
Właśnie uwielbiam te smutne kawałki. Lubię jak niektóre doprowadzają mnie do łez. Lubię w końcu coś czuć.
(Wiem jak to krawędziowo brzmi, sorry)
Tutaj trochę weselsza nuta, czasem jak idę ulicą to śpiewam ją trochę na głos, heh. Nie tylko tę zresztą.
Tonciu - Nawet nie pytaj o co chodzi
Oprócz "schodów" bardzo lubię też "To ma być nieprzystępne"
https://www.youtube.com/watch?v=3S2jPJN9pL0
No i ten, oczywiście
https://www.youtube.com/watch?v=rjvofTQh8Cg
Ogólnie "Politoksykomania" wychodzi chyba na najsmutniejszy jego album, widać końcowe stadium zmęczenia nałogiem.
Ale te smuty to raczej na trzeźwo słucham. Podobnie mam z oglądaniem filmów, lubię ciężkie dramaty, ale tylko na trzeźwo.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
