radze poczytać jego posty
klon jest w jakims sensie dobry
ale w ciągu szybko rośnie tolerancja i potem byle przyszła paka potrafiłem na ciśnieniu otwierać przy paczkomacie z dilery na palec i do domu
nie polecam z nim zaczynać jak juz benzo rc to flubromazepam
ale najlepiej isc normalnie na wizyte i nie kitrać się z roztworami itp itd
31 października 2018creeper pisze: Jest jakakolwiek szansa, że skręt przy tym łapie po 6h?
Tak, klonazolam ma działanie rekreacyjne i tak, klonazolam ma działanie nasenne. Chociaż nasennie jest średni. No a rekreacyjnie, cóż, co człowiek, to gust. Sam lubiłem klonazolam. Ba, nadal lubię!
Użytkownicy klonazolamu donosili o fizycznych objawach podstawieniowych już po tygodniu ciągu.
Sam unikam tego benzo. Wolę sprawdzone, apteczne.
Ten "lek" nigdy nie wejdzie do obrotu. Ma zbyt duży potencjał pozamedycznego używania.
Wystarczy wziąć 0,25mg więcej i już będzie za grubo. Bardzo amnezyjna substancja.
Ale przyznaje, haj po nim jest przyjemny.
30 października 2018blokowiska666 pisze: Miał ktoś ten sorcik zółty od 'pechowej cyferki' i potrafi stwierdzić, czy jest w miare czysty jak pierwsze sorty zolamu ze 2- 3 lata temu?
Świadomie wylałem do zlewu już co najmniej 2 dopiero co rozrobione roztwory zolamu. Działanie było zbyt mocne i przypałogenne, a lekkie objawy odstawienia odczuwałem już po 3-4 dniach brania z rzędu po 0,5mg. Po prostu oferuje coś więcej niż benzowe ukojenie, a wypadkową takiego stanu są bardzo nierozsądne (często niebezpieczne) działania.
Klonazolam to trochę taki gbl wśród benzo.
Krótko mówiąc, tak, prawilny sort. %-D
01 listopada 2018kanabinoid pisze: Klonazolam to trochę taki gbl wśród benzo.
31 października 2018creeper pisze: Jest jakakolwiek szansa, że skręt przy tym łapie po 6h?
Klonazolamik, tylko dla prawdziwych benzo-wraków. :retarded:
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
CBZC rozbija packzomatową dystrybucję
Współpraca policjantów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i wydziału kryminalnego z Chełmna doprowadziła do zatrzymania 44-latka, który z wykorzystaniem paczkomatów, wysyłał do odbiorców paczki z narkotykami. Przy zatrzymanym funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną ilość narkotyków i gotówkę. Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.
