Poza tym nie ma racji też co do głównych metabolitów, bo jest też np. 6-glukuronid kodeiny
Dodam że mój organizm dość dobrze przyswaja kodeine, w sensie metabolizuje kodeine do morfiny. Biorę ją od roku i najwyższe dawki jakie zażywałem to było 300mg po południu i 150, ew 225 mg dorzucone wieczorem.
na logikę, kodeina wgl nie podziała po zażyciu bupry tego samego dnia. Na to pytanie w różnych wariacjach była podawana odpowiedź pierdyliard razy - sprawdź sobie w faq buprenorfiny
Szczerze powiedziawszy brzmi to ciekawie i chyba się pokrusze za jakiś czas. Powiedz mi tylko ile g gałki to 6-7
Ja próbowałem wielu możliwości żeby móc choć tylko trochę zwiększyć moc kodeiny. Chciałem mocnych stanów. Opiatowego szczęścia chciałem tak jak kiedyś się zagrzać jak w huj do takiego stanu że ledwo łapałem oddech. To były bardzo dawno temu jeszcze wtedy nie myślałem że kodeina przestanie coraz słabiej kopać. Szukałem wielu nowych możliwości. Łączyłem kodę z pieprzem czarnym całym dokładnie przeżuwając w buzi, piłem też wywary z pieprzu, próbował nawet APAPU Noc, próbowałem grejpfrutowa, zolpidem a nawet gałkę. Mieszałem kodeinę praktycznie wszystkim co miałem pod ręką doszedłem to wniosku na podstawie własnych analiz że potęguje ujebanie opiatowe tylko połączenie gały z grejpfrutem co zaspokaja moje całkowite pragnienie. Doszedłem do tego sam i może z maluteńką pomocą hajpka.
Pamiętaj każdy człowiek jest inny na mnie tylko taka kombinacja działa ale to nie znaczy że na Ciebie też podziała. Inni ludzie potrafią jedynie wyczuć magię opio potęgując je klonami, aplprami i innymi benzodiazepinami a słyszałem że niektórzy to nawet łączą opio nie benzodiazepinami takimi jak zolpidem ale dla mnie to jest chore. zolpi to gówno po którym film się urywa nawet po 20mg a senność taka że ludzi padają na podłogę i nie ma bata obudzić :wall: :wall:
Ja też odpierdalałem chore rzeczy po tym ścierwie ale nie wyobrażam sobie z kodą to jebnąć. Spałbym po takim miksie chyba z tydzień
Ale wracając do tego czy warto se jebnąć kode z gałką. Warto spróbować takiego miksa tylko wiedz że gałka obniża ciśnienia a z kodeiną może dość nieciekawie się zrobić dlatego weź pod uwagę możliwość wypicia kawy jeżeli ciśnienie będzie zbyt niskie. U mnie niskie ciśnienie w praktyce po gałce wygląda tak
cały jestem blady, kilka razy z nochala poleciła krewka i przede wszystkim zdarzały się małe omdlenia. kofeina to Twój przyjaciel. Kodeine se jebnij dopiero jak gała sie załaduje w moim przypadku biorę rano a ładuje się zazwyczaj do 17 . Samo lądowanie gały trwa zwykle 6 godzin. Weź sobie dopiero gdzieś w okolicach 20;XX grejpfruta następnie trzeba odczekać min 45 min jak się strawi dopiero po tym czasie możemy przyjąć kode staramy sie pustu żołądek i staramy się tabsy thiocodinu rozkruszając w gębie są cholernie gorzkie. Fajnie wchodzi koda w czasie spizgania gałkowego na stajacie oddech staję się wolniejszy i pojawia się euforia i ekstaza błogostan mentalność wasza spada. Jestem nagrzany a nie "spizgany". Gałkowe fazy słynną z czerwonych oczów oraz z totalnego rozpierdolu umysłu. gałka to taki mocny psychodelik ale ludzie popadają w różne bad tripy oraz w jakieś schizowane jazdy. Musisz pamiętać jeśli sobie coś uroisz w głowie to Cię będzie trapiło przez całą fazę. Dlatego musisz się dobrze nastawić a kodeine przyjąć wyłącznie po załadowaniu się gałki. kodeina nie zmienia fazy w sposób jakiś mentalny tylko po prosty komponuje się z gałką tworząc lepszy trip. Taki trip do przeplatanie się ciepła z psychodelą. Mechanizm jest taki że kodeina sprawia że uczucie błogostanu i nieustannego szczęścia komponuj się z wyrzutem serotoniny dzięki czemu jesteś po prosty pochłonięty ekstazą dlatego nie skupiasz się na negatywnych rzeczach przestajesz odczuwać przykre myśli dzięki czemu nie popadasz w żadne chore jazdy jazdy urojenia paranoje itp. gała ma mirystycynę a naukowcy piszą że jest słabym MAO ale w takiej ilości wyrzut serotoniny staje się bardzo to odczuwalny. Był nawet opis przypadku zespołu serotoninowego ktoś zmieszał gałłkę z czymś tam. Brałem wiele razy gałkę bez żadnych wspomagaczy typu kofeina,grejpfrut oraz kodeina i mam punkt odniesienia. Dlatego mogę się przyznać że sama gałka to jest wredna pizda 2 dni z życia wyjęte. gałka sama w sobie jest ostrym mózgojebaczem jest schizogenna i potwornie mocna i długo działa ale z kodą jest czymś innym jest bardziej pluszowa rekreacyjna jest o wiele lepsza Jestem czymś więcej niż przyprawa. Dziwne to jest ktoś pomyśli że totalnie odpierdoliło mi już żeby łączyć przyprawę z lekami ale to jest to co w końcu zaspokaja moje wysokie oczekiwanie
W górę serca jebać benzodiazepiny i przede wszystkim benzo rc :finger: :finger:
(Mt 10, 33).
Znalazłszy pewnego razu zapomniany zolpidem, myślę sobie: pomieszam z PST z braku kody. Ale okazało się, że po miksie zolpi i PST dopada mnie to legendarne zaśnięcie ledwo po łyknięciu tabletki. Czyli chociaż generalnie mimo wszystkich kłopotów z PST wolę fazę jaką daje PST od fazy jaką daje koda, to do miksu z zolpidemem tylko koda. Przy stosowaniu tego bardzo „rekreacyjnym”, raz ma kilka miesięcy, działanie zestawu koda + zolpidem było w moim wypadku bardzo „powtarzalne”. Ale to moje indywidualne reakcje, prawdopodobnie odmienne od tego, jak reaguje większość. Dla mnie koda jest królową miksów z zolpidemem.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.
