Więcej informacji: Inhalanty w Narkopedii [H]yperreala
scalono — czołg
Właściwie prawie wszystko w formie aerozolu działa np. Odświeżacze powietrza lub lakiery do włosów. Jednak tego ostatniego Niepolecam
05 sierpnia 2018w33dl0v3r pisze: Ja polecam sprężone powietrze. Klepało mnie mocniej niż dezodorant i starcza na dłużej, tylko że po połowie puszki prawie się zrzygałem :kotz: . Teraz gdy mi się nudzi, zaciągam się raz albo dwa. Robię tak od jakieś pół roku i póki co żyję %-D
Wiec zobaczcie wystarczy 6 miesięcy.
Obserwowalam ich banie na zywo raz mowia bedziemy kirac ty jestes badaczem będziesz zapisywac .
Po skończeniu worka w lecie w opuszczonym domu po kolku rolniczym.
Nagle obydwoje wstali i zaczeli dezo ladowac mowie oki.
Po 10 min wstali i kur...pociag jedzie i przez okno na droge latali wokół i do wody , polecialam i wyciągnęłam ich dopiero otrzezwieli wtedy przestali kirac .
Powiedzieli przestaniemy juz kirac ale 1 juz mial za pozno latka cpuna i debila.
Niefajnie gdy czasem wpada do wody nagi.
Powiem wam ja nie oceniam i nie bede oceniac to co kogos jest i jara go to jego.
Sami zdecydujcie o swoim losie.
05 sierpnia 2018Demis pisze:To, że Ty żyjesz, nie znaczy, że możesz to polecać. Kurwa, sprężone powietrze może już po pierwszym razie spowodować nieodwracalne szkody w organizmie.05 sierpnia 2018w33dl0v3r pisze: Ja polecam sprężone powietrze. Klepało mnie mocniej niż dezodorant i starcza na dłużej, tylko że po połowie puszki prawie się zrzygałem :kotz: . Teraz gdy mi się nudzi, zaciągam się raz albo dwa. Robię tak od jakieś pół roku i póki co żyję %-D
a powierzchnia okazuje się dnem głębi."
Stanisław Ignacy Witkiewicz
05 sierpnia 2018AnnaS pisze: Kirali po 6 miechow i juz maja hujnie .
Dezodorantów na szczęście nie próbowałem. Jakie polecacie %-D .
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
05 lipca 2018sfiksowany pisze: Czy to normalne i ktoś też tak ma, że czasami utknę w pętli czasu tzn. są jakieś trzy rzeczy, które się powtarzają w nieskończoność?
Zamiast dezodorantów lepiej kupić gaz do zapalniczek. To ten sam gaz co w dezodorancie. Albo w ogóle butlę 11kg. Niech taka stoi na środku pokoju, wąż do tego i leżak obok. Od zajebania kirania za 40zł :) Działa jak gaz do zapalniczek, tylko xhujowy posmak zostaje po dodatkach zapachowych. Gaz z puszki jest pozbawiony tego odoru. Wyobraźcie sobie, towarzystwo siedzi w kołku, na środku butla 11kg z wężem. Tanie ćpanie a i obiad można ugotować :)
Ile litrów mniej więcej może mieć kilo propan butanu? Takie 11kg pewnie ma ponad 20l. To conajmniej 70 puszek gazu za jedyne 40zł :) W miesiąc spokojnie idzie ptzerobić 11kg a i o wymianę łatwo :)
Widziałem reklamę "greengaz. Używam, polecam". Jebnąłbym tam zdjęcie ćpuna ściągającego bucha z węża :)
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
