White Widow - skopała mnie niemiłosiernie, ale że była tylko bardzo ograniczona ilość i cena kosmiczna miałem tylko 1g (50zł - nie sugerujcie się tym, normalnie za 1g w moim mieście 40zł)
Afghan - beżowy, trochę twardy, to było najostrzejsze palenie w moim życiu, po szkiełku na głowę z ziomkiem za garażami, po wyjściu na swoje osiedle, nie wiedzieliśmy gdzie jesteśmy :)
hustlin'
Zbite jasne wilgotne pąki z dobrym high'iem.To jest to, co lubie :-)
korkorio pisze: Przypominam sobie, że pięknie działała na mnie california orange, niby lampa. Ja niestety nie miałem lampy więc pod słońcem sie męczyła. Mało tego było ale... zarombiście euforyzująca bańka. Zakręcona, nie upierdalająca, jedna z nielicznych kiedy to lepiej widzę kolory ;]
Zmienić prawo aby móc sobie zakurzyć
Do walki z wiatrakami ruszyć- tak możesz mówić
Ale miałem granat w ręku i odwagę by go rzucić...
Sam sadziles.. z jakiej Seed Banku ja miales? Nirvana?? Doszła Ci calkowicie?
Ja wspominam to raczej orzeźwiająco, no ale wiadomo każdy ma inny organizm. Też pod uwagę biorę fakt, że w tamtym czasie miałem same fiolety. Więc jak palisz tygodniami jedno i to samo a tu nagle taka miła odskocznia.
Spróbowałbym jeszcze raz pod słońcem.
Jamaican Red Hair : palilem raz, zadzialalo mocno, troszke zaduze paranoje i wyostrzone zmysly... chociaz bylo crazy :nuts:
Cush ( tak sie mowi, siedze w usa ) : daje dobrego kopa na dosc dlugi okres 2 h?! podobalo mi sie
Northen Light : strasznie mi sie podobalo, chyba najmocniejsze z podanych. chociaz palilem tylko raz.
Canada Cannabis 99 ( cos w tym stylu ) : ziolko kopnelo mnie po 30 min. ale siedzialem uradowany.
z tych gorszych to
KB - jeszcze przejdzie jak niczego nie ma
Mitz - gowno!
Purple Haze : wystarczajaca euforia przez okolo 1 h, slowotok, dobry humor. Lubie to palic na codzien
The Game kiedyś został wyśmiany na overgrow wlasnie za ten swój tekst "I
love purple haze" czy cos takiego...
tzn: moze to byc jakas purura, moze to byc jakas sativa ale NIE JEST TO PURPLE HAZE (ten ktory byl kiedys, ten legendardny)
w Holandii jest tak, że te same odmiany z różnych cofików, mogą się od siebie sporo różnić, dlatego jeżeli wrzucacie nazwę jakiejś odmiany, postarajcie się określić w miarę możliwości, miasto, oraz nazwę cofika, albo producenta nasion
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
