Iam25 pisze:Nie jestem sama uzależniona od narkotyków ale byłam 3 lata z chłopakiem który był/jest ciężko określić. Znamy sie ogólnie 10 lat byliśmy już raz ze sobą zerwaliśmy mieliśmy 3 letnia przerwe po czym sie zeszliśmy wyjechałam do niego do Szkocji bo twierdził że mnie kocha i nie potrafi beze mnie żyć . Wiedziałam że dzieje sie z nim bardzo źle ale stwierdziłam że mu pomoge i zabiore go z tego syfu . Jego każdy dzien zaczynal sie od bialej tacki by mógł wgl funkcjonować .. w skrócie zostwiłam dla niego wszystko robiłam wszystko by tylko tego nie brał zależało mi strasznie na nim . Wróciliśmy do Polski gdzie miał swój pierwszy prawdziwy detoks czasem zdazyl sie jakis blant ale nie bylo juz proszków .. udal sie nawet do paychiatry , który skierowal go do ośrodka na 3 miesiace mial to byc czas tez zebysmy poukladali nasze sprawy , on jednak stwierdzil ze mnie nie kocha od roku i ze kochal mnie jak ćpał teraz juz nie .. pozniej dowiedzialam sie ze nie dawno poznal w osrodku dziewczyne z ktora mu sie bardzo dobrze romawialo i przez to musial odejsc po 2 nie 3 miesiacach dziewczyna jest alkoholiczka , narkomqnka i lekomanka.. boje sie ze moze sie z nia zwiazac po wyjsciu jej z osrodka i obawiam sie ze zniszczy to jego.
Huśtawka emocjonalna powoduje, że raz na jakiś czas chcemy się ratować, ale częściej się poddajemy. Bo to nudne, bo to to.. Bo to tamto. Człowiek jest tak skonstruowany, że chce mieć normalne życie, prace, DOM i po jakimś czasie rodzine. Ale po narkotykach niestety miesza się w głowie i raz się mówi "po co mi to" a raz coś cię pcha w strone normalnego życia.
Wziął sobie Ciebie, bo miał taką jazdę. Teraz wziął sobie narkuske, alkosie itp, bo mimio, że się oszukuje, że tak będzie miał z nią normalne życie, bo przecież jest na terapii to i tak z tyłu głowy ma, że będzie z nią ćpał. Dlatego na wszystkich terapiach, pierwsze co mówią terapeuci, że nie można mieć żadnych związków.
Ehh.. Widzisz on ten wybór podjął gdy pierwszy raz wszedł w ciąg narkotykowy. Ty nic z tym nie zrobisz i zrozum to, że to nie twoja wina, nie twoja sprawa i bądź ponad to. On będzie chciał wrócić, ale oblej go ciepłym moczem, bo czemu ty masz sobie zniszczyć życie jakimś bezwartościowym ćpunem.
My ludzie nie jesteśmy ratownikami "pokrzywdzonych". Ludzie sami się krzywdzą, a my możemy dawać im tylko przykład, czego nie robić, albo co robić, żeby było inaczej. Bo ingerować w ich życie to ryzyko. A najważniejsi jestesmy MY.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków
Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.