nie będę owijać w bawełnę, jesteś już wjebana i ciężko będzie przestać
hahaha
Ale Wam dogadała xD ona nie bierze już kilka dni, więc na pewno nie jest uzależniona! XD
Ty dziewczynko myślisz, że uzależnienie to jest taki pikuś, że masz jakiś przymus wewnętrzny? Nie. Spójrz na mnie, jestem wjebany po uszy. Co prawda teraz udaje mi się zażywać od czasu do czasu, ale standardem jest iż prędzej czy później się to zmieni. I to nie jest nawet tak, że odliczam sobie dni do kolejnego ućpania, nie jest też tak że sobie myśle "aaaaa kurwa muszę się naćpać", nie, tak nie wygląda uzależnienie. Po prostu chcesz się wtedy naćpać.
Użytkownik otrzymał ostrzeżenie za sprowadzanie dyskusji do poziomu rynsztoku. Opamiętajcie się. Chamstwo, ad hominem/wycieczki osobiste nie będą tolerowane - GGAllin
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
