Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
rekwiem
Nie, nie, nie! Pomylka w obliczeniach :P
Po 75gietach z opalania wychodzi wiecej niz jeden giet i to znacznie ;) Opalanie lufki po giecie= porzadne zjaranie sie (dla ostrego jaracza). Giet starcza na 6 osob przewaznie ale rzadko wtedy jest prawdziwa psychodela. A opalanie daje nam zazwyczaj takie efekty co gdybysmy spalili gieta na 4-3 osoby. Nie mam sily liczyc teraz ile by z tego palenia wyszlo no ale troche bedzie.
pozdro
tej smoły, a o to ile będą nas kosztować lufki, jeżeli zdecydujemy się po każdym gramie korzystać z następnej.
p.s. gram na 6 osób? to jest Hyperreal, a nie "nasza klasa" ;D
p.s. gram na 6 osób? to jest Hyperreal, a nie "nasza klasa" ;D
A co do lufek - zazwyczaj nie lubię nosić przy sobie wypalonego szkła (przypałowe, i łatwo połamać jak będzie w kieszeni) ale jak pali się w domu, to właściciel chowa na następny raz, i po kilku melanżach szkło nadaje się do opału. Zazwyczaj nie bierzemy pojedynczej lufy tylko 2-3 i z każdej pali się średnio sztuke - półtorek i idealnie się ją później opala.
Co to topienia się/wyginania lufek nigdy mi się nie zdażyło, ale kumpel pokazał mi kiedyś takie powyginane przez siebie szkło, więc jest to jak najbardziej możliwe :]
Po dzisiejszym robię przerwę
Jezus pisze:Jak się umie palić to i gramem na 6 osób można się masakrycznie upalić (zależy oczywiście co to za stuff i jakie się jedynki dostaje)p.s. gram na 6 osób? to jest Hyperreal, a nie "nasza klasa" ;D
owszem, jak jest dobra sztunia i kilka osob, to da sie napewno zjarac. napewno tez da sie zrobic to lepiej przy uzyciu wiekszej ilosci materialu przez mniej liczna brygade spawalnicza :-D
jeszcze kilka lat temu kiedy jarałem może z raz na miesiąc, czasem zdarzały się towary po których po jednym nabiciu na 3 osoby niektórzy mieli dość.
odwrotna tolerancja objawia się moim zdaniem u raczej średnio-zawansowanych palaczy, takich co palą raz na tydzień bądź dwa. "wytrenowana umiejętność wyczuwania efektów przyjęcia buszka" to co innego ;)
ale tutaj nie oto chodzi, zresztą nie wciskajcie mi że zazwyczaj jaracie grama na 6 osób ;) takie sytuacje są raczej extramalne. np. kiedy wszyscy są ewidentnie spłukania albo wpadnie kilku jaraczy na gapę.
Nie wyobrażam sobie sytuacji w której siedzi 6 chłopa na chacie, ktoś rzuca pomysł aby się upalić, więc składają się na jedynkę ;)
temat jest o lufach, modzi na tym forum nic nie robią więc sami musimy się pilnować ;D
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
aAco do lufek to ja kupuje zawsze 2 bo jak kupie jedną to po gramie czy dwuch (tak, mam pecha) mi sie rozwali w jakiś sposób, a jak mam dwie, to przez tą pierwszą moze przelecieć nawed 10 g lub więcej i oczywiście trzeba opalać.
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
Jeśli napisałem post dłuższy niż 2 zdania to znaczy że byłem najebany i nie traktuj go poważnie.
jaitylkoja pisze: nie opalam. Mniejsza z syfem, chodzi o temperaturę utleniania samego krzemu... wszystkie ząbki zdrowe? ;-)
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
rekwiem pisze: Opalanie lufki po giecie= porzadne zjaranie sie (dla ostrego jaracza).
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.
