Po pierwsze wielkie sorry, jeśli temat będzie napisany w nieodpowiednim miejscu i gorąca prośba do adminów o przeniesienie go w stosowne miejsce.
mam następujące pytanie: jako dość doświadczony kosmonauta mam za sobą eksperymenty z różnymi substancjami, ale w pamięci pozostał mi jeden lek antydepresyjny (chyba) o nazwie Amizepim czy jakoś tak. Pamiętam, że razem z nim brałem coś jeszcze i to połączenie powodowało mega-kosmiczne marzenia senne (mogę porównać to tylko do DMT, gdzie wchodzi się do krainy Alicji z krainy Czarów, dosłownie śniły mi się po tej mieszance takie rzeczy, że Salvador Dali przy moich snach to pikuś ;).
Czy ktoś z szanownych forumowiczów może pomóc mi zlokalizować nazwy tych preparatów i postarać się powiedzieć, skąd można by wytrzasnąć trochę tego towaru? Tęsknię za tym cholernie ostatnio, baka już mnie aż tak nie kręci a silniejsze rzeczy już dawno odstawiłem.
Wiem, że ponoć jest też coś takiego, jak jakaś afrykańska roślina, która powoduje silne marzenia senne ale nie pamiętam kompletnie jej nazwy i nie jestem pewien, czy ,,moje" specyfiki nie były silniejsze. pamiętam tylko, że trzeba było to łykać codziennie przynajmniej raz dziennie i że chodziło się po tym trochę śniętym ale sny rekompensowały dosłownie wszystko (jak chcecie, to mogę opisać kilka, które jeszcze pamiętam, choć nie znajduje zbytnio słów do opisania tego, co widziałem a przeważnie czułem się w tych snach jakim główny bohater, czyli że dosłownie miałem wrażenie, że to jest rzeczywistość a nie sen!).
Pozdrawiam!
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Może są jakieś alternatywy dla tego rodzaju substancji, które mogłyby wywołać równie silne, kolorowe i rzeczywiste podróże senne?
Może klasycznie.
http://akademiaducha.pl/afrykanskie-zio ... adome-sny/
dream herb. Nie wiem jak obecnie z dostępnością, jak też sam nie testowałem.
Wolałbym osobiście od czasu do czasu wrzucić to DMT, kwasa, grzyby, niżeli torturować się karbą dla ładnych marzeń sennych. ;-)
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
ssri też wzbogacają sny. Ogólnie ja jadę na escitalopramie i są sny fest, jednakże niepokojące. Śnią mi się demony przeszłości i problemy które wydawało mi się już w sobie poukładałem.
może to i dobrze, może nie, kto to wie...
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
"Rutyna to rzecz zgubna "
Dodatkowo: efekt intensywnych i latwych do zapamietania marzen sennych moze wystepowac zwlaszcza przy poczatkowym korzystaniu z tych substancji - przynajmniej tak to zaobserwowalem u siebie.
A konkretniej, to niejako moze 'rosnac tolerancja' na ten efekt - czyli po kilku dniach takiego wykorzystywania mians/mirt, jesli efekt sie oslabi, to moze pomoc odstawienie na kilka dni.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
