Więcej informacji: Barbiturany w Narkopedii [H]yperreala
12 lipca 2018OdwiertKorzenny pisze: Ale coś w nich musi być, skoro wielkie gwiazdy zażywały c'nie
sama nazwa ma coś w sobie..
''i chyba spać mu się chciało '' - No właśnie spać mu się chciało, wiec głównie nasennie działają.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
są też fajnie działające, ale są one bardzo trudno dostepne.
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Nie jest stosowany powszechnie i w odstawieniu benzo, bo łatwo go przedawkować, jest znacznie bardziej toksyczny niż benzodwuazepiny.
a toksyczność? pewnie tak jest jak sie bierze przewlekle, długo i dużo.
nie rozumiem tego demonizowania barbi. ostroznie z tym i moze bardzo wspomoc np odstawkę.
Benzo numer jeden
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Sa krótko działające co maja chyba najwiekszy potencjał rekreacyjny np cykobarbital i prawdopodobnie potenjał rekreacyjny jest porównywalny do najfajnieszych benzo typu alpra lub klon.
13 lipca 2018UJebany pisze: Reasumując, barbiturany tylko do kosza.Zero potencjału rekreacyjnego.
Benzo numer jeden![]()
Cyklobarbitalu już nie ma od około 20lat a le cyklobarbital był w preparacie z10mg diazepamu i z 100 mg soli wapniowej cyklobarbitalu relandrom bije swoim działaniem klon i alpre. Na bajzlach pod koniec lat 90 był sprzedawany na sztuki . Cyklobarbital po prostu rekreacyjnie trzeba było brać pół tabletki 50mg cyklo i 5mg diazepamu , a nasennie najlepiej nie brać ale kto nie spróbuje jak ma działanie nasenne po całej tabletce można było usnąć w fotelu, lub na krześle z papierosem w ręku, napewno zrobiła by się tolerka na takie działanie .
Odnośnie fenobarbitalu , działanie nasenne było jeśli chodzi Tobie o działanie rekreacyjne to dawki 3razy 200/300mg możesz już czuć się jak mocno pijany, możesz czuć się zrelaksowany możesz poczuć działanie euforyczne. Tylko nikomu nie polecam fenobarbitalu, bo można wjebać się mocniej niż w benzo. :wall:
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
