aga3010 pisze: i jeszcze jest sprawa tel. który mu zabrali jak ma sie upomniec o niego??? czy oni poczta go prześlą czy osobiscie trzeba go odebrac????dodam ze tel był w sądzie jako dowód.....
ale tak reasumując całą moją wypowiedź: możesz mi possać.
a powiedzcie mi jeszcze bo moj chlopak ma takze kuratora ostatnio przyszlo pismo ze ma sie do niego stawic !!! i jesli bedzie chcial opuscic kraj to musi kurator wyrazic na to zgode???i przez jaki okres czasu bedzie mial tego kuratora???? bo chyba nie przez caly okres kary ????
pozdro
skoro twoj chlopak ma papiery na to ze polucja zabrala mu telefon, a sprawa sie juz zakonczyla i sedzia nie zarzadzil przepadku dowodow na rzecz pokrycia kosztow albo chujwieczego, to powinien dzwonic krzyczec chodzic atakowac ten posterunek ile sil w adidaskach, bo beda sie z tym srac przez pol roku.
kurator nie wyraza zgody na nic.
kurator tylko nadzoruje proces resocjalizacji skazanego. skazany ma obowiazek meldowac prokuratorowi kazda zmiane miejsca zamieszkania, pobytu, czegokolwiek.
podobno nalezy bezwzglednie stosowac sie do tego co pan/pani kurator opowiada, bo:
jezeli prokurator widzi ze skazany odpierdala jakies przypaly, to moze mu odwiesic kare.
jezeli prokuartor widzi ze skazny-zawieszony jest elegancki i bezprzypalowy, obraca sie w dobrym srodowisku, jezeli dzielnicowy nie wie nic o wybrykach podopieczego, wtedy kurator ma podstawy do skrocenia okresu nadzoru, ktory moze trwac minimalnie polowe okresu proby ( w sensie: zawieszenie na 4 lata - kurator minimalnie na dwa ).
tak mi moja pani powiedziala przynajmniej.
nie ma sie czego bac.
Nowy540 pisze: No ale co z tego. Co mogli im udowodnic ? Wogole dlaczego cokolwiek mowili ? To ze byl napisany sms to nie znaczy ze byl prawda mozna pisac co sie chce. Mozesz to bardziej wyjasnic ?
to tak poza tematem , bo z tego co czytałem tu sprawa była nieco bardziej zawiła , ale na szczęsćie wszystko dobrze się skończyło.
pozdro.
Zmienić prawo aby móc sobie zakurzyć
Do walki z wiatrakami ruszyć- tak możesz mówić
Ale miałem granat w ręku i odwagę by go rzucić...
pozdro
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.