Czy spróbowałbym ich posiadając swoją aktualną wiedzę na ten temat? Definitywnie nie.
Także kwaskami to się zajadajcie, nie popierdolą was na więcej niż tripa, ewentualnie inne spojrzenie na jakiś problem i znalezienie rozwiązania. Co do super silnych psychodelików pewnie jak nakręcisz se trip, to też mogą być rysy na głowie. Chyba po prostu wystarczy trzymać się dawek i nie sprawdzać możliwości swojego organizmu i mózgu, wtedy ok jest.
Zostaje jedynie depersonalizacja,hppd i inne wywołane nierównowagą, lub zbyt silnym przeżyciem, ale patrz wyżej.
W NL w którymś roku turystka z Francji, po zażyciu dużej ilości grzybów wyskoczyła z okna, teraz są tam tylko trufle w smartshopach.
Widziałem, jak typ chciał się wieszać po kilku dniach ćpania psajko.
Uciekali chuj wie gdzie. Widziałem psychozy i urojenia. Jakie mieli haluny.
I niektóre historie to nie takie mity. Takie przypadki się zdarzają.
Jeden kolo napisał, że chyba po 2cb dostał zaburzeń lękowych. Teraz się leczy, ale to może mu zostać na całe życie. Zawiechy też wizdiałem. Z takimi nie ma żadnego kontatu.
Także nie pierdolcie, że psajko to taka cuudna i bezpieczna zabawa. Niektórym jeden trip, zniszczył całe życie.
"Turystka z Francji po zużyciu dużej ilosci grzybow wyskoczyla z okna" "Widziałem jak typ chciał się wieszać po kilku dniach cpania psajko "
Nie chce podważać twojej wypowiedzi, nie mniej jednak w przypadkach które odpisałeś, to nie substancje zawiniły a ich użytkownicy. Ja sam jestem użytkownikiem psychodelików od ok. 3 lat ale wiem, że istnieją pewne zasady, których należy przestrzegać jak przy wszystkich innych substancjach psychoaktywnych. Uważam, że minimalna przerwa między tripami to miesiąc. Podczas podróżowania np. na LSD nasz mózg przez ok. 10h odbiera tak wiele bodźców, że gdybyśmy używali go chociaż co tydzień to i tak wywolało by to okropne szkody naszej głowie. Ty mówisz tutaj o osobie, która chciala sie powiesić, bo używała psychodelików kilka dni pod rząd... każde dziecko wie, że codzienne używanie choćby alkoholu może poważnie zaszkodzić psychice, nie mówiąc już o tak silnych środkach. Wcześniej napisałeś o człowieku, który wyskoczył z okna po zjedzeniu zbyt dużej ilości grzybów. Możliwe, że zjadł ich za wiele, ponieważ pierwszy raz z nich korzystał mało co o nich wiedząc. Efekty jakich możemy doświadczyć po grzybach, rozpisane są na poszczególne sposoby, a na Internecie możemy znaleźć kalkulatory, które w przybliżeniu pomogą nam obliczyć ile należy zjeść, aby osiągnąć odpowiedni stopień nagrzybienia. Nie wiadomo też czy nie posiadał jakichś chorób psychicznych, w takich przypadkach używając nawet marihuany możemy zrobić sobie krzywdę. Ta minimum miesięczna przerwa o której wcześniej wspominałem, jest też pomocna w tej kwestii... po takim czasie nasza tolerancja na poszczególne substancje praktycznie zeruje się, dzięki czemu nie będziemy musieli pakować w siebie końskich dawek aby uzyskać efekt na poziomie ostatniej podróży.
Moja wypowiedź nie ma na celu bronić jakichkolwiek substancji psychoaktywnych. Chciałem tutaj zwrócić uwagę na to, że robiąc cokolwiek, możemy zrobić sobie nieodwracalną krzywdę, jeśli przy tym nie użyjemy swojej głowy. Są zasady, których zawsze trzeba przestrzegać jednak większość ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, bądź nie zwraca na to uwagi przez co kończą jak kończą...
Wciąż brakuje odpowiedniej edukacji o narkotykach, co moim zdaniem jest główną przyczyną większości nieszczęść, które spotykają ludzi decydujących się na ich używanie.
Podbijam.
Bądź co bądź, grzyby / inne psychodeliki to też substancje psychoaktywne, mimo iż nie mają potencjału uzalezniającego.
Przerwa między tripami - Ważna rzecz. Osobiście uważam, że powinna być jeszcze dłuższa - około 3 miesięcy. Wtedy damy mózgowi więcej czasu na odpoczynek, zdążymy solidnie przygotować się do tripa, dzięki czemu będzie on dla nas głębszym przeżyciem.
I absolutna podstawa - Jeśli cierpimy na choroby psychiczne (lub nawet mamy ich historię w rodzinie) - Nie powinniśmy używać psychodelików! Wiem, że wiele osób (w tym czasem i ja) nie stosuje się do tego, ale apeluję chociaż o zachowanie szczególnej ostrożności, jeśli już decydujemy się na tripa.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
