tzn jesli chcesz opalac nowa lufe to sie oplaca, jesli chcesz opalac cos co bylo opalane to nie bardzo
co prawda dokladnosc opalania zalezy od skillsow i techniki, ale zarowa to imo najlepszy chyba sposob
WildMonkey pisze: właśnie, jak ze szkodliwością "opalenizny" ?
Na chłopski rozum taka sama jak palenia, bo przecież osadza się z tego, co wciągamy do płuc
Przecież palimy smołę, która miała się znaleźć w naszych płucach.
Po raz drugi materiał jest podgrzewany do wysokiej temperatury.
Na pewno zachodzą tam różne reakcje chemiczne.
Paląc zioło wciągasz dym z palonego zioła, a tu wciągasz dym z dymu który osadził się na ściankach lufy.
Trochę skojarzyło mi się z odgrzewanymi kotletami na oleju nieświeżym.
Fifka to chłodnica ! i o tym nie nalezy zapominac.
jest zimniejsza niz dym, wiec osadzaja sie na niej najciezsze frakcje dymu konopnego i kanabinoli, bo one maja najwyzsza temperature parowania. do tej smoly przykleja sie popiol albo okruszki zi0a. potem dalej to samo i tak az do zapchania rury.
aby tuba sie nie zatkala, nalezy ja przykacic. oczarasić
wyobrazcie sobie teraz lufke po sztuce. jej koncowke, najmniej osmalona. a teraz wyobrazcie sobie ciag dalszy dymnej drogi - wasze nasze drogi oddechowe, buzia i pluca.
proste, nie ma nic za darmo. a jarac cos trzeba ;]
ziolo zawiera duzo roznych kanabinoli, kazdy gotuje sie, skrapla i krystalizuje w innej temperaturze, ale chyba wszystko to co bylo w zielu, mozna znalezc w srodku tuby.
Korkorikko - reakcje chemiczne (mowie tu o kanabinolach, skladniki topa nie majace dzialania psychoaktywnego pomijamy) beda zachodzic tylko wtedy, kiedy ziolo czy kat jest podgrzewany zbyt gwaltownie przy uzyciu zbyt wysokiej temperatury ktora powoduje rozpad czy utlenienie psychoaktywnych zwiazkow, co powoduje utrate kozystnych dla nas wlasciwosci.
czyli: pan Kat, to pan Dym, ktory zatrzymal sie w polowie drogi miedzy cybuchem a plucami. jak sie go popedzi, to ruszy swoje dupsko w dobra strone i nakarmi narkomana.
to troche jak wpierdalanie chrupiacej, przypalonej panierki ktora odczepila sie od kotleta podczas smazenia i zostala na patelni.
nastepnego dnia oczywiscie kotlety zezarte, ziemniaki wpierdolil pies i tylko macha uszami a jesc cos trzeba.
chuj ze tluste i pewnie niezdrowe.
ale takie chrupiace i smakowite ;)
ja jak mam mozliwosci, to tube podlaczam do bonga przez gumowy wezyk. normalnie - wezyk o wewnetrznej srednicy 4mm.. albo 3... nie wiem tego. a od tylu, w sensie tak, zeby kacic dupcie i podlaczyc szklo cybuchem, to wufczas wezyk taki, zeby cybuch wchodzil lekko na wcisk. szklo po 2 sztukach na trzy-cztery wielkie, chlodne i wodnie oczyszczone zamiatajace buchy. krótka piłka ;]
k00n pisze: Lubie doprowadzać szkło do stanu "czarna jak dupa szatana". Polega to na tym, że szkło (po spaleniu przez nie paru sztuk) jest opalane, następnie znów zabijane i znów opalane. i tak kilka razy. Po pewnym czasie lufa robi się totalnie czarna ;].
don skuninhos pisze: topilaby sie ? lol, potraktuje to jako dowcip
widocznie nigdy nie probowales
http://pl.wikipedia.org/wiki/Substancje_psychoaktywne
ja jak mam mozliwosci, to tube podlaczam do bonga przez gumowy wezyk. normalnie - wezyk o wewnetrznej srednicy 4mm.. albo 3... nie wiem tego. a od tylu, w sensie tak, zeby kacic dupcie i podlaczyc szklo cybuchem, to wufczas wezyk taki, zeby cybuch wchodzil lekko na wcisk. szklo po 2 sztukach na trzy-cztery wielkie, chlodne i wodnie oczyszczone zamiatajace buchy. krótka piłka
Fajnie tłumaczysz wszystko Rysiek, tylko...
Korkorikko - reakcje chemiczne (mowie tu o kanabinolach, skladniki topa nie majace dzialania psychoaktywnego pomijamy) beda zachodzic tylko wtedy, kiedy ziolo czy kat jest podgrzewany zbyt gwaltownie przy uzyciu zbyt wysokiej temperatury ktora powoduje rozpad czy utlenienie psychoaktywnych zwiazkow, co powoduje utrate kozystnych dla nas wlasciwosci.
Nad tym motywem zaczęliśmy się zastanawiać.
Myślisz, że dopiero kiedy "przegrzejemy" bakszysz to wtedy jakieś reakcje zachodzą? I czy dopiero wtedy ten dym różni się od tego nie przypalonego i czy wogóle się różni od dymu palonej konopy?
Na mój chłopski rozum staram się pojmować jak w moim pierwszym poście.
EDIT: rzadko* (won do szkoły, pilleater)
Poszczam kciuk, wsadzam w dziób lufę, puszczam wskazujący i zasysam. Skomplikowane, kurwa.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar
Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów
