Dział poświęcony najprostszym pochodnym amfetaminy, oraz niej samej. To grupa stymulantów - oddziałują na układ katecholaminowy.
Więcej informacji: Amfetaminy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 16 • Strona 2 z 2
  • 139 / 13 / 0
Teoretycznie gówno, gówno i jeszcze raz gówno. Zamiana grupy metylo na etylo powinno podnieść serotonergię kosztem dopaminergii. Tyle że to dwójka, więc te sero ma się tutaj jak mrówka do słonia.

3-FEA to serotonina i (w wyższych dawkach) dopamina. Jak ktoś narzeka na nadmiar sero względem dopy, wystarczy zmniejszyć dawkę i dodać jakiś dopaminergik, np. 2-FMA.

Jak ktoś nie chce miksować (i ma rację, zawsze substancje solo będą bezpieczniejsze), to powinien postawić na 3-FMA (i poczytać opinie ludzi, którzy w przeciwieństwie do mnie testowali). Tam profil powinien być bardziej wyważony. Albo część 3-FEA załadować per klama, jeśli mu śluzówka niemiła. (W sumie... ja nie narzekałem)

Wyobraźcie sobie jak działałby 2-CEC. Teoretycznie to powinno być odrobinę lepsze.

Ale to tylko teoria. Oddajmy głos praktykom.
  • 150 / 36 / 0
Nikt nic? Właśnie testuje substancje, zaczynając od małych dawek dla ostrożności, bo info bardzo mało o tym, ale na razie nie za dużo czuje
  • 446 / 94 / 0
Testowałem to, gdy tylko weszła do oferty rodzimego vendora.

U mnie ta substancja na początku nic nie dawała, a potem cała gama efektów ubocznych, z czego najgorsza była gorączka, blada skóra, sińce pod oczami i nieco niżej mocno czerwony kolor, jakby podrażnienie i lodowate kończyny.

Jak dla mnie to było tylko używane jako wypełniacz do piguł w parze z 3-FEA.

Więc jak nie będzie pozytywnych efektów, a jeszcze pokażą się efekty uboczne, to spuść to lepiej w kiblu.
Serio.
  • 150 / 36 / 0
No wlasnie tak nie za bardzo czuje nic. Materiał mam z bardzo dobrego sklepu. Ani pozytywnie ani negatywnie. Boje sie za dużo brać, bo jak faktycznie skutki uboczne mają takie być to szkoda zdrowia. Nie wiem w ogóle po co to kupiłam. Na szczęście nie było bardzo drogie. Tak czy inaczej dziękuję za szybka odpowiedź
  • 446 / 94 / 0
Spuść to w kiblu, bo nic z tego nie wyciśniesz.
Jak będziesz dorzucać, to będą tylko pogłębiać się efekty uboczne, głównie przegrzanie baniaka i lodowate kończyny.
Ja leżałem z zimnym okładem na czole/karku i bardzo szybko okład się nagrzewał.
Czoło mocno blade z wyraźnie widoczną niebieską żyłą.
Twarz była strasznie wysuszona i podrażniony naskórek na kościach policzkowych mimo porządnego nawilżania kremami do tego przeznaczonymi.
Zaczerwienienie/podrażnienie utrzymywało się ponad tydzień, a jak posmarowałem czymkolwiek to tylko pogarszało sprawę.

Już nie pamiętam dawek, ale pamiętam że dorzucałem kilkukrotnie mimo zerowych efektów pozytywnych z nadzieją, że coś z tego wyciągnę.
To co zostało spłynęło w kiblu.
  • 11 / / 0
Jeden Vednor ma pillsy na
2/3-FEA 40mg/120mg

Jadł już ktoś to?
Czego można się spodziewać po tym,?
Bo rozumiem że to mix dwójki i trójki??
Uwaga! Użytkownik ApTeKa365 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 16 • Strona 2 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana a ciąża i płodność – badacze z UM Wrocław: „Nie ma bezpiecznej dawki”

Normalizacja marihuany w debacie publicznej idzie w parze z rosnącym przekonaniem, że to „naturalna” i mniej inwazyjna alternatywa dla farmakoterapii. Jednak najnowszy przegląd 64 badań przeprowadzony przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu pokazuje, że THC nie jest obojętne dla układu rozrodczego ani dla rozwijającego się płodu. Eksperci wskazują, że kannabinoidy wpływają na centralne mechanizmy płodności, a skutki ich działania mogą być długofalowe – także dla przyszłych pokoleń.

[img]
Ekstrakty z konopi poprawiają funkcje poznawcze u chorych na Alzheimera – nowe badanie kliniczne

Według nowych danych z kontrolowanego placebo badania klinicznego, opublikowanego w „Journal of Alzheimer’s Disease”, długotrwałe stosowanie roślinnych ekstraktów kannabinoidowych poprawia funkcje poznawcze u pacjentów z demencją związaną z chorobą Alzheimera (AD).

[img]
Palenie marihuany na mrozie: Dlaczego „faza” uderza dopiero po wejściu do ciepła?

Stoisz na balkonie, skulony w kurtce, przestępując z nogi na nogę. Jest minus pięć stopni. Odpalasz jointa, zaciągasz się mroźnym powietrzem i… masz wrażenie, że to nic nie daje. „Słaby temat?” – myślisz. Dopiero gdy wchodzisz do ciepłego salonu i zdejmujesz czapkę, rzeczywistość uderza Cię z siłą pociągu towarowego. Nogi robią się miękkie, a głowa nagle waży tonę.