Owszem, łączenie alkoholu z benzo bardzo zwiększa tolerke na benzo (nieporównywalnie do jedzenia samego benzo) nie mówiąc już o tym, co można po tym naodpierdalać, jak można zszargać swoją opinie (znów, nieporównywalnie do samego benzo/samego alko) i jaką krzywdę (fizyczną) sobie zrobić. Miałem raz nieprzyjemna sytuację z kością piszczelowa po takim miksie, teoretycznie nie powinienem móc chodzić. Praktycznie bezpośrednio po wypadku miałem tylko reakcję typu "ups", i na tym się skończyło moje zainteresowanie sprawą tego wieczoru.
łączenie alko z benzo przyzwyczaja, radzę zostać na samych tabsach.
26 maja 2018global108 pisze: porzucam dawno wyrobiony styl i eksperymentuję. Rutyna dobra rzecz, ale po benzo tracę ją i czuję się uwolniony od schematów.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
26 maja 2018global108 pisze: Wy też tak macie, że po benzosach tracicie rutynę? To znaczy ja zaczynam chodzić do roboty innymi ścieżkami, w pracy też (grafika komputerowa) porzucam dawno wyrobiony styl i eksperymentuję. Rutyna dobra rzecz, ale po benzo tracę ją i czuję się uwolniony od schematów.
pierwszy raz doktorek się zapytał z uśmiechem ''Chcesz coś jeszcze''
Miał bardzo dobry nastrój
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.