EDIT - dziś NARESZCIE spadło trochę deszczu. Tyle dołków czeka, aż coś się tam wykluje : )
EDIT 2 - w nocy przeszły dość mocne burze. Mam nadzieję, że nic złego się nie stało maleństwom. Ostatnio kupiłem 3-kę Aghan Kush i znalazłem (póki co) 3 pestki, które jeszcze dziś znajdą się na waciku. Jeśli wykiełkują, to przygotuję im dobrą glebę. Będzie to jedyna znana z nazwy odmiana wśród moich roślin. Jeszcze nie jest chyba dla niej za późno (podobno szybko dochodzi).
Chyba jedyna osoba prowadząca growlog.
Brawo. I powodzenia. :hug:
Takich krzaków życzę ;)
ncdream
Prowadzę tą fotorelację, żeby innym było łatwiej. Kiedyś takich grow logów było co roku kilka. Teraz dużo łatwiej kupić (co prawda za 40 zł) dobrą odmianę z profesjonalnej uprawy, niż np 10 lat temu. Można sobie nawet wybrać (prawie jak w coffe'ku). Pewnie dlatego nikt nie rwie się, żeby przez pół roku biegać po krzakach, łapać kleszcze, moknąć, pocić się.... i finalnie zastać w październiku puste dołki (wersja mniej pesymistyczna).
Dla mnie to jednak magia : )
Na spocie nr #1 są 2 roślinki w miejscowej glebie. Nie wiązałem z nim większych nadziei ze względu na słabe nasłonecznienie, ale maleństwa jakoś sobie radzą (oznaczę fotki numerem spota).
Na spocie "głównym" #2 sytuacja ma się dość niepokojąco. Nie wiem, ile tam może być godzin bezpośredniego słońca, ale niepokoi mnie takie zjawisko, że słońce pokazuje się, chowa za drzewem, znowu pokazuje i chowa... Kilka roślin jest bardzo wyciągniętych i "powykręcanych". Wbiłem kilka patyczków, ale nastawiam się, że połowa z nich może paść, jeśli szybko czegoś nie zrobię. A mogę jedynie spiłować kolejne drzewa. Niestety piła za 10 zł zostawiona na spocie zardzewiała i chyba nic jutro nie zdziałam.
Zrobiłem 2 nowe dołki (w miejscach, gdzie tego słońca jest najwięcej), wykopałem takiej ziemi z dużym dodatkiem rozkładających się rzeczy. Pulchna, ciemna i dobrze natleniona - wlałem trochę wody i wsadziłem kiełki.
W 2, albo 3 dołkach wyszły po 2 małe roślinki... kolejny błąd. Trzeba zawsze poczekać do 10 dni od posadzenia. Trudno - lepsze 2 roślinki, niż żadna ; )
Na spocie nr #3 powychodziły mi roślinki z dołków, gdzie przygotowałem dobrą mieszankę ziemi. Tam jest słońce przez cały dzień. Powyrywałem trochę chwastów wokół dołków (bo już zaczęły napierać i zaciemniać). Już teraz z trudem się do nich dostałem. Za 2 tygodnie teren będzie niedostępny. 2 Roślinki, które posadziłem tam początkiem kwietnia (w miejscowej glebie) jakoś tam sobie radzą, ale pewnie będą małe i słabe. Wszystkie dołki posypałem raz jeszcze kredą. Wszystkie roślinki starsze niż 2 tygodnie dostały dziś skromne podlanie (po ok 120-150 ml na dołek) z Biohumusem. Skromne, bo wczoraj spadło sporo deszczu i ziemia była mokra.
Mam jeszcze kilka dołków, o których teraz nie ma sensu wspominać. Dodam tylko, że tydzień temu posadziłem 2 pestki na starym spocie. Będzie to taki sacrificial spot - ma to na celu zwabienie złodziei moich zeszłorocznych krzaków.
EDIT
Roślinka na 2 i 3 od góry zdjęciu ma liście nieco oklapnięte. Czy to może być wynik tzw. przelania? (jeśli można mówić o przelaniu na out). W ostatnich dniach było sporo deszczu, a w weekend majowy podlewałem praktycznie codziennie. Wczoraj wlałem tam ok 150ml wody z biohumusem (pierwsza dawka). Zobaczę, jak to dziś wygląda.
Na głównym nr #2 ściąłem 1 drzewo (prawie pół godziny piłowania) i kilka niskich gałęzi, które zasłaniały od góry. Wiele to nie da, ale zrobiłem, co mogłem. Wlałem trochę wody w dołki, gdzie wczoraj włożyłem kiełki + podlałem (odrobinę) najmniejsze roślinki czystą wodą (odstaną prawie godzinę, bo podobno zimna źle działa). Powbijałem też wszędzie małe patyczki.
Okazało się, że jest tam w cholerę jaszczurek. Niby jeszcze nic nie zjadły, ale zastanawiam się, czy to dobrze (zjadają owady), czy też źle (może lubią też pojeść zielonego).
Na spocie nr #3 podlałem dołek z oczekującym kiełkiem Afgan'a i porywałem chwasty w najbliższym sąsiedztwie dołków. Zostały takie kółka o średnicy 50-60 cm. W tym oczekującym dołku woda zebrała się na powierzchni i musiało minąć kilka sekund, zanim wsiąkła. Za bardzo się chyba ubiła ziemia / była zbyt nagrzana / albo to przez kredę, którą wczoraj tam nasypałem. Zrobiłem tam kilka dziurek na głębokość 4-5 cm.
To, co zastałem na spocie "ofiarnym" trochę mnie... zdziwiło i zaniepokoiło. Rosną tam 2 roślinki (w miejscu zeszłorocznej Ulubienicy - kto śledził, ten wie :)). Dziś dokładnie między nimi, z chirurgiczną niemal precyzją znalazła się sarnia kupa (a przynajmniej na taką wygląda, choć może być i psia - nie znam się). Pierwsza moja myśl - zeszłoroczny złodziej był tam wczoraj i zostawił mi wiadomość, że gówno z tego będzie (??). Kupa na zdjęciu.
Jaszczurki nie są roślinożerne więc myślę że ich obecność jest na +. Ja bym na twoim miejscu nie szarżował tak z tym wycinaniem drzew, widać i słychać to z daleka a jest to nielegalne więc jest duża możliwość że ktoś na cb doniesie i wiadomo jak to się może skończyć.
Kupa na pewno nie jest ludzka. Sarny robią głównie takie bobki, ale czasem spotykam w lesie również takie. Żyją tam jeszcze lisy i króliki (czy zające). Mnie bardziej od tego, co to za kupa, zastanawia w jaki sposób znalazła się tam tak precyzyjnie...
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
