2-cykloheksylo-2-hydroksy-2-fenyloetanylan 4-dietyloaminobut-2-ynylu
http://pl.wikipedia.org/wiki/Oksybutynina
Jako, że na forum informacji tym leku.
Gdzieśc czytałem trip report, że jeste chyba najbiarzeij zdrowszym z deliariantów ciekawym delirantem, krótko działajacącym i bez zjadów itp.
Np. Tantum Rosa czy Bieluń sa tragiczne, ale wydaje mi się, że to będzie ok.
Dzisiaj zjadłem 5 tabl. (25mg), czekam już 2h i efektów halucynogennych zero... Jedyne co czuję, to suchoś w ustach i mam straszni rozjebane źrenice...
Niech ktoś się wypowie jak to brać, jakie dawki itp. Będę wdzięczny.
Oczekuję jakichś delirianckich halucynacji, ale nie wiem czy może za mało wziąłem?
W każdym razie powiem jedno - ZAJEBIŚCIE WZMACNIA kodeinę.
No więc czekam na wpisy, Nocne Marki ;)
Edit:
Kurwa, wczoraj ten post to chyba z pół godziny pisałem. No i jakie literówki :D
Powód: dodano strukturę, nazwę systematyczną i link do Wikipedii
ile kody wrzucileś?? ile przed wziąłeś Oksybutynine, porównaj to wzmocnienie do czegoś innego, tak jak w polączeniu z jakimś benzo, zolpidemem, barbituranami czy hydroksyzyną??
jednym słowem napisz coś więcej o tym wzmocnieniu :cheesy:
ja dziś po długiej przerwie 300 kody + 10 hydroksyzyny+ 10 loratadyny i jestem bardzo mile zaskoczony, podziałało nawet, ostatnio testowałem 450 z methcatem i wcale kody nie poczułem :( wcześniej bralem zawsze po 600 z aviomarinem żeby było dobrze
pozdro
EDIT: to jest na recepte?
I jeszcze jeden fakt - w nocy się obudziłem i zarzygałem cały pokój, stara się obudziła i awantura, że znowu się naćpałem i... I W TYM MOMENCIE SIĘ OBUDZIŁEM!
Ja pierdolę, ciekawy środek... Trza będzie poeksperymentować... A kodę wzmacnia jak wszystkie leki działające antycholinergicznie czyli np. antyhistaminy I generacji. Ale tutaj mamy halucynacje. Będę musiał spróbować z większymi dawkami. Zostało mi jeszcze 55 tabletek :D
Hurra, diese Welt geht unter
ciekawe, ciekawe, chyba zrobię najazd na apteczkę właścicielki mieszkania, ma ze dwie reklamówki różnych leków ]
Generalnie wszystkie leki działające antycholinergicznie (blokujące receptor muskarynowy) wzmacniają sedację kodeinową (czyt. stan upierdolenia).
Wieeeele jest takich substancji: atropina, skopolamina, oksybutynina, antyhistaminy I generacji (hydroksyzyna, prometazyna). Te ostatnie również mogą powodować halucynacje w dużych dawkach, ale chyba prędzej się zaśnie niż pojawią się haluny :)
Zawsze bałem się deliriantów - bo po benzie straszny zjazd a po bieluniu wiele osób wylądowało w szpitalu/kostnicy, ale oksybutynina wydaje mi się najbezpieczniejszym z tych środków.
No i rano zero zjazdu, normalnie sobie poszedłem do pracy :) Fajna rzecz. Następny test wykonam niedługo (może w przyszłym tyg.) w większej dawce i zobaczymy ;)
Piszcie kurde jak to na was działa! Wiem, że na forum jest kilka osób co tego próbowało. Np. Jogurt. Jogurcie drogi, wypowiedz się :)
Na pierwszy raz poszło 10 tabletek, c0deine wziął chyba..ee..19 ?:P
Wchodziło relatywnie szybko ( bo ja wiem, 30 minut), lekkie zwidy - ruszające się światła.
Śmiesznie zrobiło się kiedy podjęłam próbę wstania. Ni cholery. Nogi jak z betonu a upragnionych halunów jak brak tak brak.
Wreszcie wstałam.
Udaliśmy się w stronę Mc Donalda w celu wykorzystania toalety. Po drodze zaczepiając o straż miejską - o święta niewiedzo (pozdro, panowie :P). Toi-toi'e s to zuo.
Następnego dnia zero zjazdów. Ale..albo mam niewyrobione receptory albo coś..ale fazy nie było. Nie mniej jednak, spróbuje w domowych warunkach i większej ilości - może COŚ sie wydarzy.
Edit:http://hyperreal.info/node/2560 tutaj link do trip raportu , ciekawego IMO . Chyba dziś przetestuje ten specyfik :)
W żyły wtłoczę dekstrometorfan
Następnie pożrę Cię
I SIGMA ciałem się stanie
"Lek miał termin ważności do 2006 roku, więc pytam czy można go zapodać po upływie terminu i jak dużą dawkę ?
możesz, spokojnie.termin ważności jest terminem orientacyjnym, a tak naprawdę b.rózni się od prawdziwego czasu, po upływie którego substancja lecznicza ulega rozkładowi. czasem są to diametralne różnice, szczególnie jeśli chodzi o tabletki i inne stałe, doustne postacie leku. należy uważać jedynie na antybiotyki i organopreparaty( np.hormony, enzmy).te dwie grupy faktycznie, jeszcze jak są nieodpowiednio przechowywane, nie w/g zaleceń producenta, mogą się rozkładać szybciej.
podkreślam, że powyższa wpowiedź dotyczy form stałych do stosowania doustnego, takich jak: tabletki, tabletki powlekane(w tym drażetki), kapsułki.
dawkę weź sobie, jak zalecają w celu rekreacji ;-)
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
