Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Od siebie mogę dodać tylko tyle, by - jak pisze przedmówczyni - nie rozpuszczać całości na raz i nie zostawiać tego... nigdzie. Bo jak to sobie poleży i pirogen jak jebnie to się zesrasz. No i pewnie nie wrócisz już do niczego p.o. lub donosowo, co można podać iv. Przyjemności samych życzę.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Jeśli nie masz tolerancji to rozpuść sobie w ten sposób 100mg morfiny, zapewniam, że poklepie. Wchodzi po 30-50 minutach i działa do sześciu godzin.
Nie ma się co kłuć na początek, chyba, że masz te tabsy po 50zł jak niektórzy; lepiej sobie dawkować przyjemność a poza tym iv to już jest pewna psychologiczna granica po której nie ma już nic. Przemyśl to lepiej.
A jeśli chodzi o barierę, o której wspomina neckjeh to niestety jest prawdą. Po rozpoczęciu kariery z pukawką niedługo będzie Ci wszystko jedno czy wstrzykujesz morfinę czy sól fizjologiczną albo samą wodę. :(
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Z tej strony raczej doświadczona, hehe, userka, ale jakiś sposób na bezsenność po morfinie? Zakładając, że dawka przyjęta np. o 22, to noc mam nieprzespaną - jak dziś. Duże dawki IV, przerabiane MST200. Biorę aktualnie jeszcze DHC oral i oksykodon IV ostatnio, też spore, po żadnym z dwóch ostatnich nie ma problemów.
Pierwsza odpowiedź - benzodiazepiny. Te biorę od ponad kilku lat i niestety działają paradoksalnie, a stale biorę klonazepam w sporych dawkach (epilepsja poodstawienna, grand-MAL, ostra) i b. często alprę, którą mi z nim wypisują na enefzetkę (jedynki, dwa opakowania to tak w tydzień potrafią jednak zejść niestety czy dwa); tyle w kwestii benzo i tolerki. Gigantyczna, PACZKA bromazepamu 6 nie robi różnicy. Tylko nieco pluszowo.
W tym konkretnie przypadku brałam 4 mg klonazepamu i 2 mg estazolamu równocześnie z przygotowywaniem tabsa.
Odstawienie na noc czy nawet dobę przed "morfinizmem" benzo NIE pomaga.
Myślałam o DPH z Apapu Noc, na pierwsze kilka razy podobno usypia jak ta lala. True or false? Zależy mi na ekonomicznym rozwiązaniu gdyż, cóż, przejebałam 97% hajsu na opio do kilku kolejnych dni, konkretniej do środy jem ryż z tym, co znajdę w lodówce. ;-) Nie no, nie jest tak źle, ale na leki za 20+ to sobie teraz nie mogę pozwolić, na melatoninkę na przykład. Może za parę dni, jeśli kilka osób stwierdzi, że to dobry pomysł.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
scalono - Jamedris
Pytanko: czy to, że wczoraj na cały dzień zjadłam tylko 3cm kromeczkę babki piaskowej, którą zapiłam słabą kawą oraz wypiłam 4 piwa miało aż tak ogromny wpływ na działanie morfiny, że gdy dzisiaj ok. 12 wzięłam 100 mg iv (nadal nic nie jedząc) to trzyma mnie do tej pory? :D Zgłupiałam. Serio, przysypiam i grzeje. Może nie tak jak z początku, ale jak przymknę oczy to czuję ewidentne ciepełko.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Jako osoba, która nolens volens często się głodzi, odpowiem - tak, jedzenie w brzuszku ma wpływ na odczuwanie morfiny podanej dożylnie. Moja teoria jest taka, że to przez ogólne osłabienie organizmu spowodowane niedożywieniem. Mam jedno ale...
W takim razie najlepiej byłoby podać sobie ją będąc głodnym i po intensywnym wysiłku fizycznym, tak jak ja teraz. No i tak właśnie zamierzam zrobić wieczorem, późnym wieczorem. Jest to u mnie przetestowany patent i wiem, że tak będzie znacznie lepiej, niż gdybym podała rano - zaraz po wstaniu, dosłownie.
Wiem jednak - wielokrotnie widziałam - że pewną osobę morfina robi ZNACZNIE lepiej rano. Regeneracja receptorów? Cokolwiek w ten deseń? Różnice osobnicze w układzie nerwowym?
Ach, pełna sprzeczności jest nasza kochanka.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Choć każda żyła zapadnięta mam nadzieję, że gdzieś się wkłuję....
Listen man, we are the night
Raise them now, bongs and knives
Biore:
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
