The dream is gone
jeśli zażywasz równocześnie lub naprzemiennie używki z różnych grup może to doprowadzić do uzależnienia mieszanego. Chodzi w nim o to, aby jedną używką niwelować lub pogłębiać stan, który się osiągnęło zażywając pierwszą.
W uzależnieniu krzyżowym chodzi natomiast o to, że osoba mająca problem z jedną substancją (np. alkohol) szybciej uzależni się również od podobnej substancji (np. leków), bo pozwalają one na łatwiejsze przejście przez objawy abstynencyjne spowodowane tymczasowym bądź stałym ostawieniem pierwszej używki.
Wiążą się z tym zjawiska, na których dokładne opisywanie prawdopodobnie nie ma tutaj miejsca. Należą do nich: zjawisko krzyżowej tolerancji, efekt współdziałania oraz zjawisko półtrwania środka. Dla przykładu apropos tego ostatniego: chodzi o to, że skutki używania jakiejś substancji mogą utrzymywać się wiele miesięcy np. aktywny składnik marihuany THC (d 9-czterowodorokanabinolu) pozostaje w organizmie przez okres sięgający trzydziestu dni; przy systematycznym paleniu marihuany gromadzi się przez wiele miesięcy i jest przechowywany w komórkach tłuszczowych mózgu, wątroby i organów płciowych. Dlatego oczyszczanie organizmu z THC, może trwać kilka miesięcy, rok, a nawet dłużej. W skrócie: biorąc w tym momencie jedną używkę, w Twoim przypadku w Twoim organizmie nie działa tylko jedna substancja; wchodzą one w związki.
Polecam szerszej zapoznanie się z tą tematyką.
Nawet jeśli nie występują u Ciebie fizyczne objawy uzależnienia (a przynajmniej o nich nie wspominasz), myślę, że spokojnie można mówić u Ciebie o rozwijającym się uzależnieniu natury psychicznej. Obawiam się, że zastępując jedną używkę drugą, oszukujesz sam się, umniejszając jej działaniu. Taki mechanizm iluzji i zaprzeczeń.
Ponadto "okazja czyni złodzieja"; sięgając po jedną substancję wprowadzasz się w odmienny stan świadomości, poszerzasz towarzystwo osób "biorących". Samo zakupowanie jednej używki naraża Cię na pokusy sięgnięcia po inną.
Mówisz o tym, że masz wsparcie bliskich - to bardzo ważne. Może łatwiej by było odejść Ci od całkowitego zażywania narkotyków również przy pomocy specjalisty i zrozumienie tego, co się obecnie dzieje w Twoim życiu zanim problemy narosną.
No dawaj. Jak długo lecisz i na jakich dawkach.
The dream is gone
02 kwietnia 2018ketrab74 pisze: Witam, prosba o kontakt z kims, kto rozstal sie na dobre z Tramalem.
Wiesz, tu nie chodzi aż tak bardzo o to jaką substancję bierzesz, tylko czemu w ogóle jesteś uzależniony, jakie są tego przyczyny. Najpierw musisz to skumać i przepracować na terapii, bo odstawić jest łatwo, ale cała sztuka to do tego nie wracać. Także polecam uzależnienie traktować całościowo, a nie dzielić je na poszczególne substancje, bo tak bardzo łatwo wpaść w pułapkę politoksykomanii i zamieniać sobie jeden nałóg na inny.
Poza tym samo regularne chodzenie na np. grupę nadaje pewnego rytmu, zmniejsza chaos. To jest zawsze w tym samym momencie tygodnia, o tej samej godzinie. Sądzę, że świadomość, że potrafimy to ogarnąć, zorganizować, wytrwać w chodzeniu (już nawet pomijając inne zmiany), daje poczucie sprawczości i kontroli nad własnym życiem.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
