Chciałbym się podzielić z Wami moimi przemyśleniami. Jestem człowiekiem dość skrytym i z wyboru samotnym. Każda wolna chwile lubię spędzać sam. 2 lata temu zaprzestałem oglądania telewizji, co przyczyniło się do gromadzenia więcej wolnego czasu w ciągu dnia (sugeruje tu, że tv=nałóg taki sam jak fajki czy trawa).
Nie mogłem sobie znaleźć innego zajęcia więc więcej czasu poświęcalem na 'korzystanie' z dobrodziejstw okolicy-rozmaitych gatunków trawy. Na początku traktowałem to jako sposób na odmóżdżanie i zabicie czasu.
Muszę wspomnieć że intensywne myślenie idzie w parze z samotnością, bardzo często nie mogłem zasnąć, bo panicznie bałem się tego że jestem więźniem swojego umysłu, swoje myśli słyszałem zbyt głośno i nie mogłem z tym nic zrobić. W czasie kiedy trawa pojawiała się w moim życiu 2/3 razy w tygodniu...
Sprawiała mi przyjemność i relaks.
Wraz ze zwiększona ilością wolnego czasu rosła liczba spalonych luf w ciągu dnia. I tutaj przechodzę do sedna sprawy.
Parę dni temu na DXM do głowy przyszła mi myśl 'cpam, żeby myśleć mocniej i więcej, czyli zamiast sprawiać sobie chwilę wytchnienia dobijam się jeszcze bardziej tym co na trzeźwo mnie niszczy=>nałóg <=>błędne kolo'. Od dłuższego czasu gustuje w dysocjantach (zostaje sam na sam ze swoim myśleniem).
Tutaj pojawia się moje pytanie, czy ktoś z Was również to dostrzegl? Jakie są Wasze przemyślenia na ten temat? Jest to kolejny argument który przemówił mi do rozsądku i radykalnie przyczynił się do ograniczenia palenia trawy może 1 na 1.5tyg.
troche wyedytowalem temat zeby byl czytelniejszy stteetart
Ja tv nie ogladam od 13lat.
Kompa nie mam od kwietnia ub roku.
Czasu duzo wiecej. Ksiazka, gazeta, zakupy czesto spotkania ze z paroma kumplami.
A co do nalogu- cpam juz tylko jak mam czas, zeby rozladowac napiecie.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
04 stycznia 2018Stteetart pisze: Tv i komp to nalogi.
Ja tv nie ogladam od 13lat.
Kompa nie mam od kwietnia ub roku.
Czy idziemy w miasto czy siedze w domu.
Jak pracuje to maks 2-4h (za czasow lapka ok 8h)
A tak wracam do domu robie obiad, odpalam film na telefonie, otwieram piwko i po klopocie.
Za czasow kompa- 23.00 w domu do 5 rano serial i w kime. Do 11.30 sen i do pracy.
Jak pracuje a idziemy w teren to tyle co na kiblu.
Od polowy grudnia mam wolne i jest tego wiecej niz normalnie.
Jednak jade w gory, teraz zwiedzilem (znow Krakow)
Przy lapku /stacjonarce DOM-sklep sklep-DOM.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Jak dla mnie to należy podchodzić do nich z dystansem i słuchać siebie przede wszystkim na trzeźwo
Ja na przykład po pewnej substancji czuje się tak, jak to nazywam ,,statycznie"
Elegancko innymi słowy
Lubie sobie dobrze, ubrać , w dobry sposób zaprezentować się ludziom
Dla mojem kobiety się romantykiem jakich mało :)
Lubie się tak czuć i mam wrażenie ze inni też mnie lubią takiego
Jednak podchodzę do tego z dużym dystansem , ponieważ wiem ze to mogą być sztuczne wyobrazenia
04 stycznia 2018Stteetart pisze: Tv i komp to nalogi.
04 stycznia 2018Stteetart pisze: A tak wracam do domu robie obiad, odpalam film na telefonie, otwieram piwko i po klopocie.
Szczerze- moim zdaniem nie stać cie na dobre TV. Dobudowujesz do tego epicką historię szermierki z nałogami :-)
Nie wiem jak można się katować ogądając filmy na telefonie, nawet na tablecie.
Sam nie mam kablówki mam natomiast sony bravie 55 cali- jak mam ochotę na film oglądam go kulturanie, przez hdmi albo z pendrivea na 55 calach.
Co za różnica czy film oglądasz na TV czy smartfonie? Jest jedna, którą dostrzegam- w calach (pośrednio druga: w komforcie). Nie wmówisz mi, że jest inaczej
Dla mnie to jest nie do przyjęcia, po mj szukam bodźców właśnie w interakcjach z ludźmi albo oglądając fajny film sobie.
Inaczej zapętliłbym się we własnych myślach, a jest tyle fajnych opcji do porobienia po mj, osobiście uwielbiam oglądać Marvela <3
17 lutego 2018milyloginek91 pisze:haha a zaraz:04 stycznia 2018Stteetart pisze: Tv i komp to nalogi./04 stycznia 2018Stteetart pisze: A tak wracam do domu robie obiad, odpalam film na telefonie, otwieram piwko i po klopocie.
![]()
Szczerze- moim zdaniem nie stać cie na dobre TV. Dobudowujesz do tego epicką historię szermierki z nałogami :-)
Nie wiem jak można się katować ogądając filmy na telefonie, nawet na tablecie.
Sam nie mam kablówki mam natomiast sony bravie 55 cali- jak mam ochotę na film oglądam go kulturanie, przez hdmi albo z pendrivea na 55 calach.
Co za różnica czy film oglądasz na TV czy smartfonie? Jest jedna, którą dostrzegam- w calach (pośrednio druga: w komforcie). Nie wmówisz mi, że jest inaczej![]()
Dla mnie mozesz miec nawet tv 100cali.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
U mnie zdecydowanie laptop wypiera smartfona.
Cpam nalogowo benzo, nawet bez najmniejszej dawki nie moge wyjsc z domu, do tego fajki i kawa.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
