Sam ból określiłbym jako "tępy", nie ma żadnych "ukłuć", za to czuję ucisk, pochodzi od mostka, ale potrafi promieniować dalej na klatkę piersiową (ramiona, ręce, żuchwa, etc. w porządku). Po napisaniu pierwszego posta wziąłem aspirynę i się uśpiłem lekami, a po przebudzeniu, czyli dość niedawno, znów aspiryna, ale problem jest nadal ten sam. Tętno w spoczynku nie spada poniżej 100, ciśnienie wzorowe. Trzymając dwa palce na tętnicy szyjnej nie jestem w stanie zauważyć żadnych nieregularności w pracy serca, więc arytmia chyba wykluczona. Ponieważ ból się nasila przy wdechach, w szczególności głebokich, to oddycham bardzo płytko, ale się nie hiperwentyluję - mam przerobione ćwiczenia oddechowe. Kwalifikacji medycznych niestety nie posiadam, więc ciężko jest mi się dalej jakoś zbadać.
Zapisałem się do lekarza pierwszego kontaktu na jutro i mam szczerą nadzieję, że uda mi się do tej wizyty dożyć. A i oczywiście o żadnym ataku paniki mowy nie ma, bo ciągle jestem na uspokajaczach. Nie brzmi to jak problem kardiologiczny?
Taki to jest ból, że nie ma możliwości podawać dalej substancji.
Wyjmuję igłę i z powodu podania tej mini kropelki substancji moja ręka/stopa puchnie maksymalnie, robi się czerwona, twarda, tkliwa, skóra się napina do granic możliwości. Trwa to wiele godzin.
Do tego tętno mi przyspiesza niemiłosiernie, czuję, że serce zaraz mi wyskoczy z klatki, twarz też w kolorze czerwieni i czuć wyrzut adrenaliny, panikę, roztrzęsienie.
Oczywiście, nieważne, ile podam towaru, to go nic a nic nie czuję (czy to w to samo miejsce, czy w zupełnie inne). Dopóki to mi nie przejdzie, nie czuję żadnego działania żadnego towaru.
To wygląda, jak mega ogromna alergia, ale niech mi ktoś to wytłumaczy.
Oczywiście, pompka z całym towarem poszła się jebać do kosza. Nienawidzę takich sytuacji.
Patrzę raz, całe palce sine, ręką scierpnięta. Za chwilę wszystko w porządku, wygląda na zdrową. Nie wiem sama czy to schiza od za dużej ilości Henia, czy serio mi ten guzek jakoś zatkał żyłkę.
Co pomoże? Perazyna coś zdziała?
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Jakieś problemy z oddychaniem? Serce wali? Przedawkowałaś? Na czym polegają te schizy?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
