Jak powtarzam wrzutkę takiej samej dawki cyklicznie to szybko wyrabia się tolerka (rząd 1-2 dni) i wtedy mogę dać np. 150-200 mg. Wtedy dopiero czuję lekkie działanie ośrodkowe, jakby uwolnienie dopaminy i noradrenaliny, lepiej się myśli i w ogóle, a na ciele już nie ma takiej masakry adrenergicznej.
Ewentualnie mniejsze dawki w nos fajnie ogarniają fizycznie, kiedy ciało jest zmęczone.
Parathormon pisze:Zasmucę cię, ale pseudoefedryna nie działa ośrodkowo.
Co do efedryny, ja brałem 4-5 tabletek tussipectu i popijałem dwoma puszkami energetyków, tej dawki nie przekraczałem bo nie było sensu, przy braku tolerancji taka dawka była bardzo przyjemna, dopaminowa i bez jakiegoś chorego zjazdu jak przy nawet najmniejszych dawkach b-k, rzeczywiście tolerka wyrabiała się szybko jednakże mi to nie przeszkadzało, nie miałem ciągu do podbijania aby czuć rush a taka dawka była optymalna i stymulowała żeby pracować albo uczyć się i nie cierpieć katuszy przy comedown zniechęcając się przy tym do tego co się wypracowało. Raz kiedyś po 8 tabletkach tussi przy braku tolerki dostałem niezłego pierdolca, z tego co najbardziej pamiętam to rzygać mi się chciało a nie mogłem.
Teraz podejrzewam, że po braniu pmppp alfy czy innych b-k, tussi nie zadziała już z taką samą mocą, przy tak małej dawce po dłuższym okresie abstynencji, muszę to sprawdzić bo w porównaniu z innymi tutejszymi nie ćpałem stimsów w ciągach (ale i tak odczułem szkodliwe działanie). Dziwie się ludziom co umieją korzystać ze stimsów, dziwię się, że można z tego w ogóle korzystać jak z narzędzia, bo jeśli nawet, to jak dla mnie jest to narzędzie, którym nie da się nie skaleczyć. Szkoda mózgu na ulotne chwile dopaminowej pizdy, w której spuszczasz całą życiową motywację jak zwykłą wodę w kiblu, potem pozostaje tylko ciągota. Ja zdałem sobie sprawę, że jestem już uzależniony, choć kiedyś uważałem, że potrafię to kontrolować, że nie ma to na mnie wpływu, może i tak było ale już tak nie jest. Teraz leci 3 miesiąc abstynencji, pod koniec drugiego miesiąca miałem już taki kryzys, że o mało znowu nie wciągnąłem czegoś, mam nadzieję, że opamietałem się w porę, że pamięć po tym gównie przejdzie na tyle, że będę mógł żyć bez ciągot, które niszczą mnie od środka, że motywacja nigdy nie będzie już zachwiana przez pamięć o stimsach.
br0w4r pisze:@Tyler - Najpierw to trzeba odmulić z mułu, tak od razu na ostro i bez porządnej suplementacji to zabawa na raptem kilka dni będzie.
Krok po kroku, pewnych rzeczy nie przeskoczysz :-)
pride95 pisze:Czesto mam tak ze miesnie mi sie nie napinaja tak jak normalnie powinny -mam tu na mysli ze np. nie moge komus uscisnac mocno reki jak zazwyczaj. Moze to byc wina jakiegos niedoboru - witamin, snu, mineralow. Czy po prostu od tego ze dawno nie cwiczylem? Nie biore ostatnio niczego.
ja na zwykłej karnitynie mam wywalone żyły na wierzch, mięśnie napięte, to się nazywa tonus mięśniowy
Wybrałem kilkaset gramów ALC i całe multum innych dupereli teoretycznie usprawniających mózg. Ich działanie porównałbym do falochronu z zapałek podczas gdy idzie sztorm. Dieta + dużo ruchu + zadowolenie z tego co się robi + regularność (tyczy się też snu) to wszystko czego potrzeba. Dobra jest też zasada: jeżeli jest ci dobrze, możesz ćpać, ale nigdy nie ćpaj, żeby było dobrze.
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
CBŚP rozbiło międzynarodową grupę produkującą marihuanę
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali pięciu obywateli Serbii i zlikwidowali dwie profesjonalne plantacje konopi innych niż włókniste. Zabezpieczono ponad pół tysiąca roślin oraz 55 kilogramów gotowego suszu. Sprawa ma charakter międzynarodowy.
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
