emeren95 pisze:zazdroszczę użytkownikom dużych miast, u mnie w Płocku tragedia, traktują to jak hel i mało kto w to się bawi, tylko klefedrony i inne nic niewarte substancje. Na DN ceny są kosmiczne
09 stycznia 2018Franklin27 pisze: Jak pierwszy raz waliłem to u mnie w Płocku było 50 zł teraz widzę jak wypisujecie kosmiczne ceny 150 zł w wałbrzychu. No @emeren95 masz rację pózniej już nic innego niż to nie dostałem zaleły miasto te klefedrony i inne dziadostwa... Napisałem na gadu odpisz jak możesz ważna mam sprawe.
To chyba niezbyt dobre piko było jeśli nim w ogole było? Cena 150 za gram jest całkiem normalna bez większych znajomosci. Za 50zl to ćwiartkę dostaniesz wszędzie.
AnonimowaNarkomanka pisze:Po znajomości i za ładne oczka za 50 dostaje ponad sztukę [emoji57]
Toruń - wołają 180 za g xdddddd
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.