mam pytanie jak wygląda sprawa łączenia leków branych podczas przeziębienia/grypy typu IBUM, Theraflu, Paracetamol, Cholinex,Fervex itp. z paleniem marihuany? Czy może to jakoś negatywnie wpłynąć na mój stan zdrowia? Jeszcze jakiś czas temu jak brałam, np. paracetamol i paliłam po jakiejś godzinie to zauważyłam, że nie mogę się tak jakby najarać, faza była lżejsza, można powiedzieć znikoma. Ale też pomyślałam oraz rozmawiałam z kilkoma osobami na ten temat, że jak jest się chorym to stan po zapaleniu jest nieco inny, ponieważ już w chorobie jesteś osłabiony, a zapalanie potęguje Twoje zmęczenie i fazka tak jak mówiłam jest całkiem inna. Pytam jednak o to znów jak to może być, ponieważ aktualnie jest zima tym samym częściej choruję i zazwyczaj biorę tego typu leki co wypisałam wyżej + spray do ucha ze względu na bóle uszu i zastanawiam się czy mogę palić wtedy i jakie mogą być tego negatywnie skutki czy w ogóle jakieś mogą być? Kiedyś nie zwracałam na to szczególnej uwagi, jednak zdarzyła się w moim życiu sytuacja, która dość mocno odbiła się na mojej psychice własnie podczas bycia pod wpływem trawy i od tam tej pory strach niestety pozostał i dużo bardziej zwracam na wszystko uwagę i na czynniki, które mogą jakoś wchodzić w interakcję z trawą. Nie będę się tutaj wywodzić na temat sytuacji, która mi się przytrafiła, jednak dodam, że nie mieszałam wtedy marihuany z żadnymi lekami ani innymi substancjami psychoaktywnymi, po prostu bardzo srogi bad trip i tyle. Jednak tak jak mówię został bardzo duży ślad na mojej psychice i stąd moje pytanie jak to jest z tymi lekami czy może mi się coś stać podczas takiego połączenia czy jedynie inna faza, ale poza tym to raczej bez strachu? Z góry dziękuję za odpowiedzi :-)
ludzi z głową :nuts:
Nie mówię, że jest antybiotykiem ani lekiem przeciwwirusowym ale łagodzi objawy, w tym ból (np.: gardła).
Tabela pod tym adresem:
https://www.drugs.com/drug-interactions/cannabis.html
pokazuje interakcje marii z lekami i innymi substancjami oddziałowującymi psychoaktywnie (w kilku przypadkach nie).
Jak widzisz nie ma tam witaminy C, za to jest paracetamol (obecny chyba w gripexie czy którymś z w.w?).
Ale wątpię, żeby ci to zaszkodziło - nie zaszkodzi ci natomiast poszukać interakcji z substancjami z leków, które bierzesz.
Przeczyta twoją odpowiedź i odpowie na twój post, chyba że znów dostanie bana :cheesy:
ludzi z głową :nuts:
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
23 stycznia 2018lajtowypodroznik pisze: marihuana może wchodzić w poważne interakcje z lekami zawierającymi kodeinę, np. Thiocodin, Antidol, Nurofen Plus.
24 stycznia 2018viktoreg pisze: popieram
poprosiłbym też o przykład wyjątkowo szkodliwej interakcji mj z alkoholem :cheesy:
Także myślę, że te interakcje z alko naprawdę sporadycznie się trafiają, bo osobiście w gronie swoich ludzi nie zauważyłam jakiś zabójczych interakcji, gdzie potrzebne było pogotowie czy jakakolwiek szczególna pomoc
ludzi z głową :nuts:
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).