Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
Kolejna obserwacja - wszystkie odpowiedzi ze strony żołądka były chyba powodowane kwaskiem (sprawdziłam jedną serię raz zakwaszoną, raz nie), bez niego znacznie lepiej mi wchodzi, łatwiej wypić i nie wykręca mi kiszek po każdym łyku.
Po helcomach 20-30min od wypicia pierwsze delikatne efekty. Ale zeby tak cos mocniej to 40-1h.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Lepiej dokupić wincej. Tak do kg i wtedy sobie robisz w garnku i robisz poncz.
Ja najpierw badam serio z butelki czy klepie i dopiero mysle o garach i mikserach.
Teraz serio taka chujnia na rynku jest ze nie ma czego bardzo płukać.
TIP: W Janie Niezbędnym można kupić te duże strunówki do płukania maku. Płuczemu miętosząc mak w palcach a potem dziurawimi róg i przelewamy.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
