Pozdrawiam i do nastepnego problemu ;-)
Post wpadł w cytat innego użytkownika, który nie został do końca wykasowany - wycięto. | STR88
Jeśli tak to możliwe że po prostu rozwalił sobie układ nagrody i seks z toba przestał być dla niego czymś satysfakcjonującym i przez to wartym wysiłku, bo zwyczajnie przegrywa pod względem dopaminowego wystrzału z białą kreską.
Piszesz że był uzależniony, jesteś pewna że "był" a teraz ten problem już nie istnieje? Może on czeka na dupościsku cały tydzień żeby sobie móc wreszcie wciągnąć, więc nic dziwnego że jest wkurwiony i nie potrafi się zrelaksować.
Prawda jest taka, że monogamia nie jest dla każdego, powiedziałbym wręcz, że jest sensowna i praktyczna dla ułamka ludzi. Nasze mózgi skonstruowane są tak, że nudzimy się partnerami po jakimś czasie (ok. 2 lata) i już nas nie podniecają - mózg faceta postrzega to tak, że z daną kobietą nie udało mu się spłodzić dziecka, czyli jest bezpłodna , stąd brak zainteresowania. Jasne, możesz intelektualnie stwierdzić, że stosujesz antykoncepcję, ale Twój móżdżek nie przyjmuje takiej argumentacji do siebie. Praktyki takie jak np. mieszkanie razem tylko przyspieszają ten proces. Niektórzy partnerzy potrafią osłabić efekty tego procesu i/lub go spowolnić, ale to nie znaczy, że ich to omija. Ci ludzie są jednak rzadcy.
Dragi nie mają tu nic z tym wspólnego, chyba, że jest skończonym ćpunem, nigdzie jednak tak nie napisałaś. Jeśli ogląda porno, to warto byłoby to, kurwa, ogarnąć, bo to nie sprzyja mentalności relacji z kobietą(-ami) jeśli nie ma ogaru w głowie. Zapewniam, że go nie macie; ci, którzy porno potrafią ogarnąć nie potrzebują takich rad.
07 grudnia 2017Whyme1507 pisze: Dlatego bylam ciekawa czy ktokolwiek tutaj kto uzywa kokainy albo pali mj CODZIENNNIE mial podobna sytuacje .
Dla mnie jednak to wytlumaczenie jest bardzo slabe.
Osobiście mam wręcz odwrotny problem, chce mi się (po zjaraniu, na trzeźwo - whatever) generalnie sporo częściej niż mojej dziewczynie i jeśli mamy łóżkowe spiny, to właśnie z tego powodu. Ona potrzebuje większej palety bodźców, zachęt itp (nie dziwota, sytuacja statystycznie b. częsta u kobiet), ogólnie ma mniej wywalone libido: mi dla odmiany wystarczy nieraz widok jej głębokiego dekoltu, żeby nabrać ochoty tu-teraz-zaraz. I często-gęsto, jak chuj zaczyna przejmować stery zamiast mózgu, popadam w irytację, zapominając że u niej nabranie chęci na zbliżenie trwa trochę dłużej. Albo że ma okres, bóle brzucha, gorsze samopoczucie etc i moje natarczywe dopominanie się o fellatio niekoniecznie jest tym, czego w danej chwili potrzebuje... :) W efekcie o kłótnię łatwo. Ale ostatnio dużo o tym rozmawiamy, ja staram się jednak mocniej pracować właściwym "ośrodkiem decyzyjnym" w takich sytuacjach i zaczyna to wszystko iść w bardziej poukładaną stronę.
Może jestem jakimś niemiarodajnym wyjątkiem, bo spotkałem się też z wieloma przypadkami że jednak libido siada u nałogowych jaraczy. Może kwestia dobrej diety, supli, sportu. Może - jak ktoś wyżej zasugerował - Twój chłop ma spieprzony mocniejszymi używkami układ nagrody i przysłowiowa kreska znaczy dla niego więcej niż erotyczne tête-à-tête z Twoim udziałem, tudzież odwlekanie konsumpcji dragu utrudnia mu trzeźwe funkcjonowanie.
wyznaczaniu stylu życia przeciętnego człowieka
---
Natural Born Sociopath
Od 4 lat jestem z partnerem a od 3 mieszkamy razem. Jak się poznaliśmy jedyną używką był dla mnie alkohol (pomijając jednorazowe imprezy z pigułami z czasów młodzieńczych). On mnie poczęstował amfą, mefedronem. Później ja wynalazłam gieba, on oczywiście żyć nie może bez mj i tak zaczęły się weekendowe "orgie".
A teraz ... hmm.
Jak na trzeźwo zaczynamy coś robić to jest tak inaczej, nie ma tego czegoś. Czasem po prostu nawet nam się nie chce.
To nie chodzi o to, że już się sobą znudziliśmy czy coś, bo nie wyobrażam sobie być z kimś innym i wiem, że u niego jest to samo.
Seks po używkach jest spontaniczny, bardziej zwierzęcy, robisz to co na trzeźwo niekoniecznie :) Mi osobiście tego brakuje i dlatego na zwykły nie mam ochoty.
Chujowe to jest mega ale cóż.
08 grudnia 2017KaramakatE pisze:
Osobiście mam wręcz odwrotny problem, chce mi się (po zjaraniu, na trzeźwo - whatever) generalnie sporo częściej
Może jestem jakimś niemiarodajnym wyjątkiem, bo spotkałem się też z wieloma przypadkami że jednak libido siada u nałogowych jaraczy. Może kwestia dobrej diety, supli, sportu.
Kiedyś miałem schizy, że dostanę impotencji od codziennego jarania, a po tych kilku latach uznaję to za mit. Moja kobieta ma libido konkretne i nie mamy problemu z wzajemnym zaspokojeniem chuci.
Nie napiszę, że zazdroszczę partnerki, ale mimo wszystko gratki bo to byłby dla mnie optymalny układ ;) Na szczęście z moją wiąże mnie nie tylko, a po 10 latach związku, nawet nie głównie seks - więc do przeżycia.
Co do uboków wychodzących przy częstym/nałogowym smażeniu to z autopsji mogę powiedzieć, że co najmniej 85% to kwestia do rozwiązania za pomocą diety i zdywersyfikowanego ogólnego stylu życia (np. wyrobienie sobie silnych skłonności w stronę innego typu aktywności - sport, działalność artystyczna, lektury, jakiekolwiek hobby niezwiązane z mj).
wyznaczaniu stylu życia przeciętnego człowieka
---
Natural Born Sociopath
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
