świnka morska pisze: I porobiło Cię te 150mg ??? Warto ryzykować ???
Nie warto ryzykować IMHO. Ale jak ktoś jest zdesperowany to czemu nie ;)?
Wyszły mi 3 zastrzyki po ok 4-4,5ml.
Podoba mi się ten kop histaminy - serce przyspiesza, robi się gorąco i czuć swędzenie w okolicach wkłucia :) Mija jakieś kilka minut i BUM - pojawia się działanie kodeinowe.
Te 150mg dożylnie robi mi gdzieś tak jak 300mg doustnie. Bardzo ubolewam jednak nad tym, że ciężko dostać Antka20 ;( On miał mało paracetamolu, więc można by było go rozpuścić pewnie w 10ml i by łatwo się filtrował...
Odradzam ten sposób podawania kody (dla ludzi nadwrażliwych na histaminę może się to skończyć tragicznie np. tak samo jak ukąszenie szerszenia). Jednak gdy ktoś z was spróbuje to niech napisze swoje przemyślenia na ten temat itp. ;)
SvD pisze: Jak mozna sprawdzic czy jest sie nadwrazliwym na histamine, jakis test czy cos?
opiate warrior pisze:
Weź 450-600mg kody z ekstrakcji na pusty żołądek bez antyhistamin. Jak nie zesrasz się ze swędzenia, morda nie zrobi Ci się czerwona i/lub nie pojawią się bąble to prawdopodobnie nie jesteś uczulony.
Dzieki,
bralem juz duuzo razy 600-750 na czysto i działalo bardzo poprawnie, bez czerwonosci etc. Pamietam tylko raz wzialem stosunkowo malo bo 450 a morda cala mi sie czerwona zrobila i swedzialo jak cholera ( co nie powiem, bylo przyjemne ). Ale to był jednorazowy incydent -nie mam pojecia czym spowodowany.
Nie będe chyba pukał kody bo dużo z tym pierdolenia, niebezpieczne i pewnie niewiele lepiej bedzie.
Wole kable oszczędzać do innych rzeczy.
Hurra, diese Welt geht unter
Zastanówcie się czy zaoszczędzenie kilku z złotych i zaspokojenie fetyszu iniekcyjnego jest warte ryzykowania życiem i zdrowiem. Dodam jeszcze że we wspomnianej książce William Lee czy te z jego znajomy (czy obaj, nie pomnę) brał dożylnie dawkę nie większą niż 32 mg.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
