27 listopada 2017littledirty pisze: Nie mogę iść nigdzie blisko wwa bo mam myśli samobójcze a jak poznam kogoś kto ogarnie mi helene to złoty strzał zrobie i tyle będzie.
...bo dla chcącego nic trudnego i np. na takim detoksie w Ciborzu to helupa jest od ręki.
Podejrzewam, że to samo jest z każdym detoksem dla narkomanów: degeneraci, narkotyki na oddziale, miejsce do zbierania kontaktów i 'przydatnych' informacji. Oczywiście mogę się mylić - mnie po prostu jednokrotne przebywanie nań skutecznie odstraszyło & zniechęciło.
Jeśli detoks z czystymi zamiarami, to tylko na własną rękę. IMHO.
Na własną rękę jest dużo trudniej, bo trzeba się samemu pilnować, żeby zmniejszać dawki aż do zera, a wiadomo jak jest z samodyscypliną u ćpunów. No i nie każdy ma taką obstawę lekową, jaka jest w szpitalu, więc czasem detoks na oddziale jest po prostu bezpieczniejszy.
28 listopada 2017GG Allin pisze:
To takie pieprzenie, pewnie jest inny powód ku temu...
...bo dla chcącego nic trudnego i np. na takim detoksie w Ciborzu to helupa jest od ręki.
Podejrzewam, że to samo jest z każdym detoksem dla narkomanów: degeneraci, narkotyki na oddziale, miejsce do zbierania kontaktów i 'przydatnych' informacji. Oczywiście mogę się mylić - mnie po prostu jednokrotne przebywanie nań skutecznie odstraszyło & zniechęciło.
Jeśli detoks z czystymi zamiarami, to tylko na własną rękę. IMHO.
Niestety niektórzy nie mają tak lajtowo i muszą dymać do szpitala żeby się odtruć. Wiesz złe relacje w domu etc.
Ale to trzeba mieć open maind na takie rzeczy i nie szufladkować ludzi. :old:
BTW jeszcze wyczarowałam ośrodek w Miłkowie, chyba detoks przed terapią robią. Jak ktoś coś wie więcej to chętnie poczytam.
30 listopada 2017LadyCourson pisze: Polecam Cibórz, ale tylko i wyłącznie oddział IXA, gdyż ordynatorem jest najlepszy lekarz z całego kompleksu. Detoks nie należy do przyjemności i kompleksowa oraz profesjonalna opieka lekarska to imo konieczność. Jeśli ktoś byłby zainteresowany detoksem tam, to na Izbie Przyjęć prosić o przyjęcie do dra Krawczyka.
Miałam jechać do Świecia ale dziwne mają tam zasady przyjęć. Mogłam iść albo na drugi dzień, albo dzwonić codziennie i dopytywać się o miejsce. Jak dla mnie to bez sensu bo musiałam pare spraw załatwić i z dnia na dzień wszystkiego rzucić po prostu nie mogę. Plus niepewność w moim przypadku (BPD) jest nie na miejscu i powoduję u mnie chęć ucieczki tudzież wycofania się ze sprawy.
Ofc trzeba było się upominać o wszystko i pilnować piguł aby dobrze wydawały lekarstwa. No właśnie te piguły... jak już pisałam byli tam pacjenci w różnych stanach zdrowotnych, personel miał w dupie to że pacjent który ledwo chodzi spadł z łóżka i nie mógł się podnieść... tacy ludzie byli skazani na łaskę innych pacjentów. Leki były wydawane przeróżnie... osobiście miałam 4 akcje gdzie nie dostawałam leków lub dostawałam kogoś :-|
Żarcie jak to żarcie, zero warzyw i owoców, witaminy dostaniesz przecież w tabletkach :-D dużo węgli mało białka. 3 posiłki ostatni wydawany o 17. Nothing special.
Generalnie kładziesz się tam i jak nie masz smartphona albo 20 książek ew talii kart to umrzesz z nudów. Zero świetlicy ani stołówki (o właśnie pacjenci jedzą na łóżkach co jest dla mnie chore i mało higieniczne).
Pacjenci? Zależy od ekipy i Twojego podejścia do przetrwania w dziczy. W pokoju przez 3/4 pobytu miałam ciągłe pierdolenie o tym samym co dołowało ale z drugiej strony wiem że nigdy nie popadne w alkoholizm :finger:
Razem ze mną były tam 4 osoby z diagnozą uzależnienia od opiatów, 2 osoby od węży ... reszta to alkoholicy.
Pojechałam tam bo liczyłam na terapie, która okazała się tylko dla alkoholików (a pani w poradni przez telefon mówiła że narko i leki też leczą). Często z DCZP kierują do czarnego boru, gdzie swoją drogą za każdego pacjenta dostają $$$$$... mnie też chcieli skierować ale powiedziałam że odwiedzę łdz aleksandrowską podwójne diagnozy... niezadowoleni nakłaniali jednak na czarny bór, ale asertywnie wyszłam spod ich ucisków.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
