Gdyby (tfu tfu) zaistniala taka sytuacja, to jak sie to robi, zeby miec "swojego adwokata"? Idzie sie do typka i z nim to ustala, ze w razie czego i tyle, czy np. idzie sie do typka, ustala, ze w razie czego, ale za taki komfort trzeba mu co miesiac cos tam odpalic?
Myślę że jakbyś miał pełne dane (imie nazwisko i namiar jakiś typu adres lub nr telefonu) adwokata z którym byś nie był ugadany to też policja go musi wezwać a adwokat może odmówić świadczenia pomocy w konkretnych przypadkach (choć taki będzie mniej rychliwy żeby się pojawić na komendzie niż ugadany).
Na necie masz parę numerów do kancelarii w różnych miastach co mają na takie sytuacje kontakt 24 godzinny. Jak nie masz danych adwokata prosisz o kontakt z osobą najbliższą i ja prosisz o ogarnięcie tematu.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
