Pod koniec dnia dobrze jest "podziękować" sobie za małe sukcesy np: wykonanie planu treningowego, punktualne wstanie z łóżka, posprzątanie mieszkanie itp. Rezultaty są całkiem spoko ;). Nie warto narzucać sobie od razu zbyt wysokiego tępa a właśnie powoli robić coraz więcej i więcej, później patrzysz wstecz i nagle zdajesz sobie sprawę że robisz 100, 200, 300 procent tego co miesiąc, dwa miesiące temu. ;-)
Jedynie co mi przeszkadza to brak chęci do nauki, a robotę mam taką że uczyć się na inne stanowiska trzeba. Za każde "stanowisko" jest kilka set złotych podwyżki i nawet to nie potrafi mnie zmotywować a kasa by się przydała...
Odstawiłem narkotyki, a od ponad miesiąca stosuje suplementacje żeń szeniem w nadziei że pomoże, jednak nie pomaga. kofeina pomaga na krótką metę, kilka dni a potem już tolerancja się pojawia i przestaje działać, poza tym stymulanty to rozwiązanie na krótką metę, w dłuższej perspektywie niszczą zdrowie.
Dieta wysoko białkowa z dużą zawartością węglowodanów złożonych ( ćwiczę na siłowni ), codziennie jakieś tam owoce i ważywa, bez fast-foodów, przekąsek i słodyczy niezdrowego żarcia. Jestem wegetarianinem i nie jem mięsa, uzupełniam niedobory białka, nabiałem i jajkami. Źródłem tłuszczy jest głównie oliwa z oliwek i masło wzbogacane omega 3 i 6.
W dodatku przyjmuje moklobemid 150mg i pregabaline 150mg braną raz dziennie, magnez + b6, l-teaina, bacopa, ginko biloba i w sumie tyle.
Bardzo proszę o pomoc, każda dodatkowa godzina życia niespędzona na spaniu jest na wagę złota ;)
Z góry dzięki
Kup noopept i zażywaj 15-20mg pod język około 1h przed snem. Będziesz spać około 5 lub 6 lub 7h. To gotowa odpowiedź na Twoją potrzebę sprawdzona przeze mnie :)
Dla mnie minimalne dawki skutkowały wkurwem.
U mnie anhedonia okazała się problemem z dopaminą. Niedługo wizyta u psychiatry, dam znać co powiem. Na pewno napokmnę mu amisulprydzie i buprorionie.
@neurobiolog a co myslisz o tym NSI-189?
Ja teraz jadę na NSI-189 i biorąc pewną zasadę z forum, że NMDAków nie należy łączyć (chociaż Noopept jest słabym), to stosuję na noc, bo co jak co, ale ampakiny mi nie pomagały ze wstawaniem rano, a Noopept owszem :)
[mention]fraktal123[/mention] Po prostu spróbuj. Jak pomoże to masz swoje rozwiązanie, a jak nie to będziemy dalej szukać :)
PS. jak masz żonę, albo dziewczynę z którą sypiasz codziennie, to weź porób kapsułek z Adrafinilem i dawaj (o ile wstaje wcześniej), żeby zmusiła Cię do wypicia tego z rana. Myślę, że kilka takich dni i powinien sam organizm się unormować. Chociaż w wypadku kuracji lekowej to nic nie może mieć gwarancji na działanie.
[mention]nasienie14[/mention]
Dzięki, że potwierdzasz i moją teorię, że większość psychiatrów napierdala nas antydepresantami, bo mamy przewlekłe depresje, a nie pomyśli, że serotonina to nie jedyny neuroprzekaźnik, którego zaburzony poziom powoduje depresję.
ZANIŻONY POZIOM DOPAMINY POWODUJE DEPRESJĘ A W SZCZEGÓLNOŚCI BRAK MOTYWACJI <- warto żeby psychiatrzy na dyplomach mieli to podopisywane. Dopiero po tym, jak mój psychiatra wypisał mi receptę na cholernie drogi Wellbutrin tak naprawdę przestałem mieć depresję. A im dłużej brałem escitalopram tym bardziej czułem, że jedyne co bym chciał to: leżeć, żreć, spać...
................
Idziesz do lekarza rodzinnego i mówisz, że masz depresje to mówi:
1. Nie masz się co martwić, wszyscy mamy problemy
2. Trzeba wziąć się w garść, zastosować jakieś metody relaksacyjne i do dzieła
3. Może konsultacje z psychologiem by się przydały?
4. Ostatecznie wypiszę te relanium.
Idziesz do psychologa i mówisz, że masz depresje to mówi:
1. Opowiedz mi o sobie
1. Wyobraź sobie, że nie masz depresji, co musiałoby się zdarzyć, byś jej nie miał
Idziesz do psychiatry i mówisz, że masz depresję to mówi:
1. Raz dziennie 10mg Citalopramu z rana
Idziesz do psychiatry i mówisz, że citalopram nic nie daje:
1. Raz dziennie i kapsulkę 75mg z Effectinem ER
Idziesz do psychiatry i mówisz, że Effectin nie pomaga, to mówi:
1. To może przydałaby się psychoterapia?
Idziesz do psychiatry i mówisz, że Effectin nie pomaga, a psychoterapeuci są do dupy:
1. No dobra, to jakieś benzo dorzucę
Idziesz do psychiatry i mówisz, że benzo pomaga, ale ospały jesteś albo cierpisz na zaniki pamięci, ale oczywiście chcesz więcej benzo (xD) i masz depresje, mówisz, że gdzies tam w mądrych książkach naukowych przeczytałeś, że bupropion pomaga na depresję:
1. Ale lek jest bardzo drogi, czy na pewno Pan tego chce? To jest eksperymentalna terapia.
HURRA NIE MASZ DEPRESJI :hug:
albo :wall:
Idziesz do psychiatry i mówisz, że benzo chcesz i że depresja Ci powróciła, bo bupropion działał na początku, a potem wróciło do poziomu trochę lepszego, ale nadal depresyjnego. Da Pan Doktor Segan? Proszę, chyba nic oprócz tego mi nie pomoże. Proszę proszę proszę:
1. Cóż nie powinienem, no dobra, to daje Panu Segan, tylko zna pan konsekwencje, że jest to iMAO i zmienia się właśnie Pańskie życie.
HURRA, MAM BENZO I NATURALNĄ FETĘ
:yay:
Nie mam żony i dziewczyny nigdy nie miałem...
25 sierpnia 2017nasienie14 pisze: @neurobiolog a co myslisz o tym NSI-189?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
